Zagłębie Lubin zamyka jeden temat i natychmiast otwiera kolejny. Po tygodniach rozmów stało się jasne, że Leonardo Rocha nie zostanie wykupiony, więc „Miedziowi” muszą szybko znaleźć nowego napastnika. A gdy w Ekstraklasie różnice w tabeli są minimalne, brak skutecznego snajpera potrafi kosztować więcej niż jeden gorszy weekend. Teraz trop prowadzi do 2. Bundesligi.
Koniec sagi z Leonardo Rochą w Zagłębiu
Sprawa przyszłości Rochy ciągnęła się przez dłuższy czas, ale finał jest prosty: Zagłębie nie dopnie transferu definitywnego. Portugalczyk został odwołany z wypożyczenia, a choć lubinianie mieli możliwość wykupu z Rakowa Częstochowa, negocjacje nie zakończyły się porozumieniem. To oznacza, że klub musi szukać nowej „dziewiątki”, bo dotychczasowy wariant w ataku przestaje być dostępny.
Nowy cel transferowy: Levente Szabo z Eintrachtu Brunszwik
Według najnowszych doniesień na liście życzeń Zagłębia pojawił się Levente Szabo. To 26-letni napastnik Eintrachtu Brunszwik, a więc zawodnik z zaplecza Bundesligi. Węgier ma również epizody reprezentacyjne, co dodatkowo podbija jego profil, choć kluczowe będzie to, czy potrafi przełożyć swoje atuty na realia Ekstraklasy.
Istotny jest też kontrakt: umowa Szabo z niemieckim klubem obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, co zwykle otwiera przestrzeń do rozmów — szczególnie jeśli druga strona nie chce ryzykować, że piłkarz za jakiś czas wejdzie w ostatni rok kontraktu z mniejszą wartością rynkową.
Liczby z 2. Bundesligi i pytanie o formę
W obecnym sezonie Szabo występował w 13 spotkaniach ligowych na poziomie 2. Bundesligi. Jego dorobek to jedna bramka i jedna asysta. To statystyki, które nie robią wielkiego wrażenia na pierwszy rzut oka, dlatego ewentualny transfer byłby bardziej zakładem o potencjał i dopasowanie do roli, niż kupnem „gwarancji goli”.
Z drugiej strony, napastnicy często zmieniają obraz sezonu po zmianie środowiska: czasem wystarczy inny styl gry zespołu, większe zaufanie trenera albo lepsze wsparcie ze skrzydeł. W Zagłębiu kluczowe będzie, czy Szabo miałby być podstawowym snajperem od zaraz, czy opcją poszerzającą rotację i dającą różne profile w ataku.
Zagłębie zimą: na razie więcej pożegnań niż wzmocnień
Lubinianie nie ogłosili jeszcze żadnego transferu przychodzącego tej zimy, za to lista odejść jest już całkiem długa. Z klubem pożegnali się m.in. Marek Mróz, Mateusz Wdowiak, Kamil Nowogoński, Ludvig Fritzson oraz sam Rocha. Taki bilans w połowie okna sprawia, że presja na zakontraktowanie nowego napastnika rośnie — zwłaszcza że zespół ma wysokie aspiracje i nie może pozwolić sobie na osłabienie ofensywy.
Tabela Ekstraklasy i szybki powrót do gry
Zagłębie jest obecnie w ścisłej czołówce ligi. Zajmuje piąte miejsce, a do czwartej lokaty brakuje mu jednego punktu. W tak spłaszczonej stawce każdy detal może decydować o tym, czy zespół utrzyma tempo i będzie realnie walczył o najwyższe cele.
„Miedziowi” wracają do ligowej rywalizacji 30 stycznia, kiedy zmierzą się z GKS-em Katowice. Jeśli klub chce wejść w wiosnę z impetem, temat nowego napastnika może stać się priorytetem absolutnym — bo bez skuteczności w polu karnym nawet najlepsza organizacja gry potrafi nie wystarczyć.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY