Áron Yaakobiszwili może opuścić FC Barcelonę szybciej, niż wskazywałaby na to długość jego kontraktu. Młody bramkarz wrócił do Katalonii po wypożyczeniu do FC Andorry, ale zainteresowanie z Hiszpanii pokazuje, że przed nim może być kolejny ważny krok. W grze są trzy kluby, które widzą w nim realne wzmocnienie przed nowym sezonem.
Áron Yaakobiszwili wzbudza zainteresowanie w Hiszpanii
FC Barcelona może w najbliższych tygodniach podjąć decyzję w sprawie przyszłości jednego ze swoich młodych bramkarzy. Áron Yaakobiszwili znalazł się na celowniku kilku hiszpańskich zespołów, a jego sytuacja staje się coraz ciekawsza. 20-latek ma ważny kontrakt z klubem do 30 czerwca 2028 roku, jednak nie musi to oznaczać, że pozostanie w Barcelonie na kolejny sezon.
Zainteresowanie bramkarzem wykazują Levante, Racing Santander oraz Mallorca. Każdy z tych klubów znajduje się w nieco innym położeniu, ale wszystkie mogą zaoferować Yaakobiszwilemu coś, czego obecnie trudno byłoby oczekiwać w pierwszej drużynie Barcelony: realną szansę na regularną grę albo przynajmniej miejsce bliżej seniorskiego futbolu. Dla zawodnika w tym wieku minuty na boisku są często ważniejsze niż sama obecność w dużym klubie.
Wypożyczenie do FC Andorry dało mu doświadczenie
Poprzedni sezon Yaakobiszwili spędził na wypożyczeniu w FC Andorra. To był dla niego istotny etap, ponieważ mógł sprawdzić się poza strukturami Barcelony i funkcjonować w zespole, w którym presja wygląda inaczej niż w futbolu młodzieżowym. Bramkarz rozegrał łącznie 21 spotkań i trzy razy zachował czyste konto.
Te liczby nie są spektakularne, ale w przypadku młodego golkipera ważny jest także sam kontakt z regularną rywalizacją. Bramkarze dojrzewają inaczej niż zawodnicy z pola, a każdy mecz daje im doświadczenie w podejmowaniu decyzji, ustawieniu, komunikacji z obroną i reagowaniu na błędy. Yaakobiszwili wrócił więc do Barcelony jako piłkarz bogatszy o sezon, który mógł zwiększyć jego wartość na rynku.
Levante i Racing Santander mogą kusić grą w LaLidze
Szczególnie interesująco wygląda zainteresowanie Levante oraz Racingu Santander. Oba kluby mają występować w kolejnym sezonie w LaLidze, co dla młodego bramkarza byłoby ogromną sportową szansą. Nawet jeśli Yaakobiszwili nie dostałby od razu gwarancji miejsca w podstawowym składzie, sama możliwość pracy w zespole z najwyższej klasy rozgrywkowej mogłaby przyspieszyć jego rozwój.
Racing Santander przystąpi do rozgrywek jako beniaminek, dlatego może szukać zawodników głodnych awansu sportowego i gotowych do walki o swoją pozycję. Levante z kolei również potrzebuje solidnej kadry, by utrzymać konkurencyjność na poziomie LaLigi. W takim otoczeniu bramkarz Barcelony mógłby dostać przestrzeń do dalszej nauki, a przy sprzyjających okolicznościach także okazję do debiutu w elicie.
Mallorca szuka bramkarza po odejściu Leo Romána
Inny kontekst ma zainteresowanie Mallorki. Klub spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej i w kolejnym sezonie będzie walczył o powrót do LaLigi. Taki cel wymaga mocnej kadry, a pozycja bramkarza jest jedną z najważniejszych przy budowie zespołu na awans. Mallorca szuka nowego rozwiązania po odejściu Leo Romána, który przeniósł się do Deportivo La Coruña.
Dla Yaakobiszwilego taki kierunek mógłby być atrakcyjny, jeżeli klub przedstawi mu jasny plan rozwoju. Gra w zespole walczącym o czołowe miejsca na zapleczu LaLigi oznaczałaby presję wyniku, ale też większą szansę na występy niż w Barcelonie. To mógłby być kompromis między ambicją sportową a rozsądnym budowaniem pozycji w seniorskiej piłce.
W Barcelonie droga do pierwszej drużyny jest trudna
Yaakobiszwili trafił do Barcelony w 2018 roku, więc od dawna funkcjonuje w klubowym systemie szkolenia. Mimo to nie zadebiutował jeszcze w oficjalnym meczu pierwszego zespołu. W drużynie rezerw uzbierał natomiast tylko trzy występy, co pokazuje, że jego droga do ważnej roli w Katalonii pozostaje skomplikowana.
Sytuacja bramkarzy w Barcelonie zwykle nie sprzyja szybkim awansom. Klub musi mieć na tej pozycji gotowych zawodników, a młodzi golkiperzy rzadko dostają wiele okazji bez wcześniejszego ogrania na seniorskim poziomie. Z tego powodu odejście, wypożyczenie albo transfer z odpowiednimi zapisami mogłyby być korzystne dla każdej ze stron.
Reprezentant Węgier przed ważną decyzją
Yaakobiszwili ma już za sobą debiut w seniorskiej reprezentacji Węgier, co dodatkowo wzmacnia jego pozycję. Taki fakt pokazuje, że jest postrzegany jako bramkarz z potencjałem wykraczającym poza futbol klubowy. Teraz najważniejsze będzie jednak wybranie ścieżki, która zapewni mu regularny rozwój.
Barcelona musi zdecydować, czy nadal widzi w nim projekt na przyszłość, czy lepszym rozwiązaniem będzie jego odejście. Zainteresowanie Levante, Racingu Santander i Mallorki sprawia, że młody bramkarz nie powinien narzekać na brak opcji. Najbliższe tygodnie mogą przesądzić, czy pozostanie w Katalonii, czy rozpocznie nowy etap w klubie, który da mu więcej miejsca do gry.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY