Aktualności

Zespoły z Niemiec i Anglii zainteresowane napastnikiem Rakowa!

Imad Rondić miał wrócić do Polski po odbudowę i stać się brakującym elementem w ataku Rakowa, a dziś jest bliżej kolejnej przeprowadzki niż przełamania. Zainteresowanie z Niemiec i Anglii rośnie, a scenariusz zakładający szybsze zakończenie jego pobytu w Częstochowie przestaje być tylko teorią.

Imad Rondić na wylocie z Rakowa Częstochowa

Napastnik przebywa w Rakowie na wypożyczeniu z 1. FC Köln, ale w klubie z Ekstraklasy jego sytuacja jest coraz trudniejsza. Występy nie przełożyły się ani na gole, ani na asysty, a przy rosnących ambicjach „Medalików” brakuje cierpliwości do kolejnego miesiąca bez konkretów z przodu. W praktyce wygląda to tak, jakby Raków szukał dziś rozwiązania, które pozwoli zamknąć temat i zwolnić miejsce dla skuteczniejszego wariantu w ofensywie.

Nie chodzi wyłącznie o statystyki. Dla napastnika liczy się też pozycja w planie trenera, a tu Rondić nie ma komfortu. Gdy zaufanie znika, meczowe minuty zwykle topnieją, a bez nich powrót do formy robi się jeszcze trudniejszy.

Preußen Münster i Huddersfield Town w grze o transfer

Na tym tle pojawiają się konkretne kierunki, które mogą otworzyć nowy rozdział. Zainteresowanie mają wykazywać Preußen Münster oraz Huddersfield Town. Dla samego zawodnika to dwie zupełnie różne ścieżki: jedna prowadzi na zaplecze niemieckiej elity, druga do angielskich realiów, gdzie fizyczność i tempo często wymuszają prostsze, ale bardziej intensywne granie.

Każdy z tych klubów ma też własny interes. Münster walczy o utrzymanie na swoim poziomie rozgrywkowym, więc może szukać wzmocnienia „na już”, nawet jeśli to ruch obarczony ryzykiem. Huddersfield jest z kolei w grze o wysokie cele, a w takich warunkach liczy się szeroka kadra i możliwość reagowania na słabszą formę ofensywy w kluczowym momencie sezonu.

Od Widzewa do Niemiec: transfer za 1,5 mln euro i niewykorzystana szansa

Jeszcze niedawno Rondić był w Polsce piłkarzem, który potrafił przyciągnąć uwagę mocniejszych lig. Po okresie w Widzewie Łódź zapracował na transfer zagraniczny, a 1. FC Köln zdecydowało się wyłożyć około 1,5 miliona euro plus potencjalne premie. W polskich realiach to była kwota, która mogła z czasem przestawić historyczne zestawienia najdroższych sprzedaży.

Problem w tym, że niemiecki etap nie stał się trampoliną, tylko hamulcem. Rondić nie zbudował tam pozycji, nie złapał ciągłości i szybko zaczął być postrzegany jako ruch, który się nie spiął sportowo.

Wypożyczenie do Rakowa z opcją wykupu i brak przełomu

Powrót do Polski miał być resetem: znajoma liga, większa szansa na regularność i okazja, by odzyskać skuteczność. Raków pozyskał go w formule wypożyczenia z opcją wykupu, licząc, że napastnik odnajdzie rytm i stanie się realnym wsparciem w ataku. Tyle że boisko tego nie potwierdziło.

Bilans jest bezlitosny: 18 występów bez bramki i bez asysty. W przypadku napastnika trudno uciec od takich liczb, zwłaszcza gdy zespół walczy o cele i potrzebuje konkretu w polu karnym, a nie obietnicy „że zaraz ruszy”.

Najbardziej realny scenariusz: skrócenie wypożyczenia i nowe wypożyczenie

Coraz bardziej prawdopodobnie wygląda rozwiązanie „pośrednie”, czyli skrócenie pobytu w Rakowie i przekierowanie zawodnika do innego klubu na podobnych warunkach. W takim układzie Raków pozbywa się problemu, Köln odzyskuje kontrolę nad sytuacją, a Rondić dostaje kolejną szansę w miejscu, które być może lepiej dopasuje do jego stylu gry.

Dla wszystkich stron to ruch pragmatyczny. Raków odzyskuje elastyczność kadrową, Köln minimalizuje straty wizerunkowe i sportowe, a zawodnik przestaje tkwić w roli, która nie daje mu przestrzeni na odbudowę.

Co musi się zmienić, żeby Rondić wrócił na właściwe tory?

Jeśli dojdzie do kolejnej przeprowadzki, kluczowe będą dwie rzeczy: regularne minuty i prosty plan na wykorzystanie jego atutów. Rondić nie potrzebuje kolejnego półrocza „w rotacji” ani gry od święta. Potrzebuje serii, kilku udanych akcji i pierwszego gola, który odblokuje głowę. Bez tego nawet najlepszy kierunek na papierze może skończyć się podobnie jak ostatnie miesiące w Częstochowie.

W tej historii najbliższe tygodnie mogą okazać się decydujące: albo znajdzie się klub, który da mu warunki do restartu, albo etykieta niewypału przyklei się na dłużej — a wtedy każdy kolejny transfer będzie coraz trudniejszy do obrony.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Milwaukee Bucks – Boston Celtics Typy, Kursy, Zakłady 04.04.2026

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!