Od 6 do 15 marca 2026 roku Mediolan i Cortina d’Ampezzo zamienią się w centrum sportowych historii, w których liczy się nie tylko wynik, ale też odwaga, technologia i przekraczanie granic możliwości. Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie potrwają dziesięć dni, zgromadzą setki najlepszych parasportowców i rozegrają się na śniegu oraz lodzie w sześciu dyscyplinach. Poniżej masz przewodnik, który pozwoli oglądać te zawody świadomie – od zasad i kategorii po polskie nazwiska, na które warto zwrócić uwagę.
Po olimpijskich emocjach Włochy natychmiast przełączają się na drugi, równie ważny rozdział sezonu czterolecia. Cortina d’Ampezzo szykuje stoki, a Mediolan lodowiska – tym razem dla rywalizacji paraolimpijskiej, gdzie sport bywa jeszcze bardziej bezpośredni i intensywny, bo każdy detal sprzętu, klasyfikacji i współpracy z przewodnikiem ma realny wpływ na przebieg walki o medale.
Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie 2026 – daty, skala i program
Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo odbędą się od 6 do 15 marca 2026 roku. W ciągu dziesięciu dni rywalizacja ma objąć 79 konkurencji medalowych, a we Włoszech ma pojawić się około 665 parasportowców z całego świata.
To wydarzenie jest wyjątkowe także dlatego, że łączy sport na najwyższym poziomie z pokazem rozwiązań technicznych, które w parasporcie często stanowią różnicę między „dobrym przejazdem” a walką o podium. Żeby naprawdę docenić to, co dzieje się na trasach i taflach, warto poznać specyfikę sześciu dyscyplin ujętych w programie igrzysk.
Narciarstwo alpejskie – prędkości, kategorie i rola przewodnika
Paranarciarstwo alpejskie to jedna z wizytówek zimowych igrzysk: dynamiczne, ryzykowne i widowiskowe. W programie znajduje się pięć konkurencji: zjazd, super-G, slalom gigant, slalom oraz kombinacja alpejska.
Zawodnicy startują w trzech głównych grupach, zależnie od rodzaju niepełnosprawności: stojący, siedzący (korzystający z rozwiązań typu monoski) oraz niewidomi i słabowidzący. W tej ostatniej kategorii kluczową rolę odgrywa przewodnik jadący przed zawodnikiem i przekazujący wskazówki na bieżąco, najczęściej przez łączność radiową. Na trasach prędkości mogą być naprawdę ekstremalne – w praktyce potrafią przekraczać 100 km/h, co sprawia, że precyzja prowadzenia i zaufanie do komunikatów przewodnika są absolutnie fundamentalne.
Para-biathlon – połączenie wytrzymałości i „strzelania na dźwięk”
Para-biathlon łączy dwa światy: narciarstwo biegowe (tlen, tempo, praca na podbiegach) oraz strzelanie wymagające spokoju i powtarzalności. Zawodnicy pokonują zazwyczaj trzy lub pięć okrążeń, a pomiędzy nimi zatrzymują się na strzelnicy, gdzie oddają serie strzałów do celu z odległości 10 metrów.
Najciekawszą różnicą w porównaniu z biathlonem olimpijskim są rozwiązania dla sportowców z niepełnosprawnością wzrokową. W ich przypadku karabiny współpracują z systemem dźwiękowym: im bliżej środka tarczy, tym sygnał staje się „czystszy” i bardziej tonalny. W praktyce strzelanie zamienia się w niezwykle wymagające „trafianie uchem” – a presja jest tym większa, że po mocnym biegu trzeba szybko uspokoić oddech i znaleźć idealny rytm.
Para-snowboard – najmłodsza dyscyplina i dwa formaty rywalizacji
Parasnowboard to najmłodszy element programu, ale dynamiką potrafi przyciągnąć uwagę nawet osób, które na co dzień nie śledzą sportów zimowych. Rywalizacja odbywa się w dwóch formatach: Snowboard Cross oraz Banked Slalom.
W Snowboard Cross zawodnicy jadą po trasie pełnej przeszkód, skoków i band profilowanych, gdzie liczą się refleks, kontrola deski i odwaga w walce o pozycję. Banked Slalom z kolei bazuje na zjeździe slalomowym po stoku o naturalnym ukształtowaniu, gdzie kluczowe jest płynne „czytanie” zakrętów i utrzymanie prędkości bez błędów. Klasyfikacja zawodników opiera się na tym, jak dana dysfunkcja wpływa na balans oraz kontrolę nad deską.
Para-narciarstwo biegowe – od sprintu do 20 km i starty na saniach nordyckich
Paranarciarstwo biegowe to dyscyplina, w której wytrzymałość jest bezlitosna, a różnice robią się w detalach: smarowanie, rozkład sił, umiejętność „złapania rytmu” i odporność na kryzysy. Dystanse potrafią być bardzo zróżnicowane – od sprintów rzędu około 800 metrów aż po dłuższe biegi na 20 km.
W zależności od klasy startowej zawodnicy korzystają z tradycyjnych nart, ale część rywalizuje także na tzw. saniach nordyckich (siedzisko montowane na dwóch nartach biegowych). Wtedy poruszanie się odbywa się przede wszystkim dzięki sile ramion i pracy kijami, co zmienia charakter wysiłku – bardziej przypomina on wyścig „na ręce” niż klasyczne biegi na nartach.
Para-hokej – tempo, kontakt i sprzęt, który robi różnicę
Para-hokej (hokej na sankach) uchodzi za jeden z najbardziej widowiskowych sportów igrzysk: jest szybki, kontaktowy i pełen zwrotów akcji. Zawodnicy siedzą na specjalnych saniach z podwójnymi ostrzami, które dają stabilność i pozwalają błyskawicznie zmieniać kierunek jazdy.
Używają dwóch kijów: jeden ma zębatą końcówkę do odpychania się i budowania prędkości, drugi służy do kontrolowania krążka, podań i strzałów. Same zasady gry są bardzo zbliżone do tradycyjnego hokeja, dlatego mecze często mają ten sam „nerw” i intensywność, co w wersji olimpijskiej – tylko że w innej konfiguracji sprzętowej.
Curling na wózkach – strategia bez zamiatania i precyzja od pierwszego ruchu
Para-curling wygląda spokojniej, ale w rzeczywistości wymaga lodowatej głowy i chirurgicznej dokładności. Najważniejsza różnica w porównaniu z curlingiem olimpijskim jest taka, że nie ma zamiatania lodu. To oznacza, że kamień od początku musi zostać wypuszczony z idealną siłą i po idealnej linii – nie da się „dopompować” odległości ani skorygować toru szczotkami.
Zawodnicy wypuszczają kamień ręcznie lub korzystają ze specjalnego urządzenia przypominającego „kij” do wypuszczania (sztuczną lancerę). Tu wygrywa cierpliwość, czytanie lodu i planowanie kilku rzutów naprzód – jak w szachach, tylko że na tafli.
Polska na igrzyskach – nominacje i dyscypliny, w których startujemy
Polska reprezentacja na XIV Zimowe Igrzyska Paralimpijskie została uhonorowana nominacjami podczas ceremonii, która odbyła się we wtorek 17 lutego w siedzibie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Starty Biało-Czerwonych będziemy śledzić w terminie 6–15 marca 2026.
Nasi zawodnicy powalczą w czterech z sześciu dyscyplin obecnych w programie igrzysk: paranarciarstwie biegowym, parabiathlonie, paranarciarstwie alpejskim oraz parasnowboardzie. Łącznie na igrzyska jedzie dziewięcioro polskich zawodniczek i zawodników, a sześcioro z nich wystartuje przy wsparciu przewodników. Warto też odnotować ważny szczegół kadrowy: po działaniach związanych z uzyskaniem „dzikiej karty” do składu dołączył jeszcze jeden zawodnik startujący z przewodnikiem.
Kadra Polski 2026 – pełna lista zawodników i przewodników
Poniżej zestawienie polskiej reprezentacji z podziałem na dyscypliny oraz z uwzględnieniem osób pełniących rolę przewodników.
Paranarciarstwo biegowe i parabiathlon:
-
Aneta Kobryń – przewodnik: Bartłomiej Puto
-
Błażej Bieńko – przewodnik: Michał Lańda
-
Piotr Garbowski – przewodnik: Jakub Twardowski
-
Krzysztof Plewa
-
Witold Skupień
-
Paweł Gil – start dzięki „dzikiej karcie”, przewodnik: Radosław Koszyk
Paranarciarstwo alpejskie:
-
Oliwia Gołaś – przewodnik: Andrzej Stasik
-
Michał Gołaś – przewodnik: Kacper Walas
Parasnowboard:
-
Natalia Siuba-Jarosz
Igrzyska w pigułce – liczby, historia Polski i ostatni medal
Zimowe starty paraolimpijskie to dla Polski historia bogata, choć naznaczona także długimi okresami oczekiwania na kolejne podium. Biało-Czerwoni zdobyli dotąd 45 medali zimowych igrzysk paraolimpijskich. Najlepszym występem pozostaje Innsbruck 1984, kiedy Polska zakończyła zawody z 13 miejscami na podium i 9. pozycją w klasyfikacji generalnej.
Ostatni jak dotąd medal dla Polski na zimowych igrzyskach paraolimpijskich wywalczył Igor Sikorski – zdobył brąz w slalomie gigancie podczas igrzysk w Pjongczangu w 2018 roku. Teraz, w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, znów wraca to samo pytanie, które kibice zadają sobie przed każdym wielkim startem: czy doczekamy się kolejnego momentu, gdy biało-czerwone barwy pojawią się na podium.
Dlaczego te igrzyska warto oglądać uważniej niż zwykle
W Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich piękne jest to, że rywalizacja odbywa się na styku czystego sportu i rozwiązań, które realnie zmieniają możliwości człowieka. Monoski w alpejskim zjeździe, sanie nordyckie w biegach, sanki w para-hokeju czy system dźwiękowy w biathlonie – tu technologia nie jest gadżetem, tylko częścią drogi do wyniku.
A gdy do tego dochodzi współpraca z przewodnikami i presja wielkiej imprezy, dostajemy widowisko, które potrafi być bardziej intensywne niż niejeden olimpijski finał. Od 6 do 15 marca 2026 oczy znów zwrócą się na Włochy – i wszystko wskazuje na to, że te dziesięć dni może przynieść historie, o których będzie się mówiło długo po ostatnim starcie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY