Radomiak Radom konsekwentnie kroczy ścieżką przeciwną do powszechnego w polskiej Ekstraklasie trendu zwiększania liczby członków sztabów szkoleniowych. Klub zdecydował się na redukcję swojego zespołu trenerskiego, co obejmuje rozstanie z dwoma szkoleniowcami. Decyzja ta zaskakuje w kontekście aktualnych standardów, a także podejścia samego szkoleniowca, Johna Carvera. Jakie są kulisy tych zmian?
Reorganizacje w sztabie pod wodzą Johna Carvera
Po przybyciu do Radomiaka, John Carver, doświadczony trener z angielskich boisk, nie wprowadził drastycznych zmian w zespole trenerskim. Towarzyszył mu asystent Adam Sadler, znany z pracy w Leicester City oraz Celticu Glasgow. Włodarze Radomiaka od początku mieli jednak na uwadze określone zmiany, a jednym z rozważanych kroków było odejście Artura Renkowskiego do Rakowa Częstochowa. Ta zmiana staje się faktem, lecz okazuje się, że to nie koniec personalnych przetasowań w sztabie.
Z informacji uzyskanych z portalu Meczyki.pl wynika, że oprócz Renkowskiego, z klubem pożegna się również Daniel Wojtasz, który dołączył do Radomiaka niemal równocześnie z Goncalo Feio. Obaj trenerzy, choć formalnie nadal wykonują swoje obowiązki, najprawdopodobniej już niedługo opuszczą klub. Klub tłumaczy redukcję sztabu nie tylko potrzebą dostosowania liczebności, ale także specyficznym sposobem pracy Carvera, który samodzielnie chce koordynować wiele aspektów prowadzenia drużyny.
Niewielki skład sztabu na tle całej Ekstraklasy
Decyzja o zwolnieniach może budzić zdumienie, szczególnie biorąc pod uwagę dane dotyczące liczebności sztabów szkoleniowych w Ekstraklasie. Porównując liczby, widać, że Radomiak, liczący obecnie siedmiu asystentów, plasuje się na dole tej tabeli. Na przykład Motor Lublin posiada 12-osobowy zespół, a kluby takie jak Jagiellonia Białystok czy Raków mają po 11 osób w sztabach szkoleniowych.
Po stracie Renkowskiego i Wojtasza, John Carver będzie musiał polegać na zaledwie kilku współpracownikach, co czyni sztab Radomiaka jednym z najmniejszych w całej lidze. W odpowiedzi na te zmiany do kadry trenerskiej włączono Rolanda Thomasa i Krystiana Sowińskiego z drugiego zespołu, którzy jednak mają łączyć obowiązki w Ekstraklasie z pracą w rezerwach.
Nowe perspektywy pod władzą szkockiego trenera
Wbrew decyzjom o zmniejszaniu składu, John Carver miał własne plany wzmacniania zespołu. Proponował on zatrudnienie Szkota Steve’a Keana, który miałby nie tylko wspierać pracę sztabu, ale również objąć rolę w pionie sportowym, w którym od pewnego czasu brakuje właściwej koordynacji. Steve Kean, znany z kariery w Blackburn Rovers oraz z działań na Bliskim Wschodzie i w Europie, mógłby pełnić rolę podobną do tej, jaką Kevin Blackwell pełnił w Lechii Gdańsk. Pomimo zalet takiej współpracy, Radomiak na razie wstrzymuje decyzję o zatrudnieniu Keana.
Wojtasz, jeden z odchodzących asystentów, uchodzi za uzdolnionego trenera i analityka, cieszącego się zainteresowaniem innych klubów z polskiej ligi. Nie powinno mu brakować nowych ofert pracy, co pokazuje, że redukcja liczby trenerów w Radomiaku niekoniecznie była decyzją podyktowaną jakością pracy szkoleniowców.
Zmiany w Radomiaku stawiają pytanie o dalszy rozwój klubu i jego strategię zarządzania zasobami ludzkimi. Choć zmniejszona liczba trenerów może budzić obawy, strategia zarządzania Carvera i poważne plany przyszłościowe mogą przynieść nieoczekiwane korzyści. Club z Radomia czeka teraz intensywny okres, w którym będzie musiał odnaleźć się w nowej konfiguracji sztabu szkoleniowego.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY