Znamy już nową datę jednego z dwóch zaległych meczów Ekstraklasy 2025/2026. Starcie Radomiaka Radom z Arką Gdynia, które wcześniej nie doszło do skutku, zostanie rozegrane w pierwszym tygodniu marca – i to wieczorem, w tej samej porze, w której pierwotnie miało się odbyć.
Zaległy mecz Radomiak – Arka: kiedy i o której godzinie?
Spotkanie na stadionie imienia Braci Czachorów zostało wyznaczone na czwartek, 5 marca, godz. 20:30. To dobra wiadomość dla kibiców, którzy od tygodni czekali na rozstrzygnięcie tej rywalizacji, a jednocześnie istotny element układanki w ligowym kalendarzu.
Dlaczego mecz nie odbył się w styczniu?
Pierwotny termin zakładał rozegranie pojedynku 30 stycznia o 20:30, jednak plany pokrzyżowała awaria infrastruktury stadionowej. W trakcie przygotowań do meczu pojawiły się poważne problemy z zasilaniem, przez co nie dało się uruchomić oświetlenia w sposób gwarantujący bezpieczne rozegranie spotkania późnym wieczorem.
Na obiekcie doszło do przerwy w dostawie prądu. Początkowo liczono, że wystarczy krótkie opóźnienie i uda się wrócić do standardowego harmonogramu, ale usterka okazała się na tyle poważna, że nie została usunięta w rozsądnym czasie. W konsekwencji sędzia główny podjął decyzję o odwołaniu meczu.
Termin dobrany pod Puchar Polski i ligowy kalendarz
Nowa data wypada w tygodniu, w którym rozgrywane będą mecze wyłaniające półfinalistów Pucharu Polski. W tym przypadku nie tworzy to jednak konfliktu, bo zarówno Radomiak Radom, jak i Arka Gdynia odpadły z pucharowych rozgrywek wcześniej. Dzięki temu liga mogła „wcisnąć” zaległość bez ryzyka, że któraś z drużyn będzie musiała żonglować składem i regeneracją w krótkim odstępie czasu.
Zespół prowadzony przez Gonçalo Feio po 19 meczach znajduje się w środku stawki, na ósmym miejscu, mając 27 punktów. Wiosnę Radomiak zaczął od trudnego wyjazdu do Częstochowy, gdzie zmierzył się z Rakowem. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co można czytać jako solidny wynik w kontekście wymagającego przeciwnika, choć jednocześnie pozostawiło niedosyt w ofensywie.
Arka Gdynia walczy o oddech nad strefą spadkową
Drużyna Dawida Szwargi weszła w nowy rok meczem u siebie z Legią Warszawa. Przez długi czas wydawało się, że trzy punkty są na wyciągnięcie ręki, ale końcówka przyniosła bolesny zwrot – Arka straciła dwa gole i ostatecznie podzieliła się punktami. W tabeli gdynianie zajmują 15. miejsce, czyli ostatnie dające bezpieczeństwo, mając dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Zaległy mecz może więc mieć dla nich wagę większą niż standardowe ligowe spotkanie.
Wciąż otwartą kwestią pozostaje drugi zaległy termin. Do wyznaczenia jest jeszcze data meczu Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice, który także czeka na przełożenie w harmonogramie.
Dlaczego ten czwartek może być ważny dla obu drużyn?
Dla Radomiaka to szansa na umocnienie się w górnej połówce tabeli i spokojniejsze planowanie kolejnych tygodni. Dla Arki – możliwość wywalczenia bezcennych punktów, które mogą dać chwilę oddechu w walce o utrzymanie. Jedno jest pewne: kiedy zaległości wracają do kalendarza, zwykle kończą się one meczami, w których stawkę czuć w każdym kontakcie z piłką.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY