Raheem Sterling jeszcze niedawno miał być jedną z twarzy projektu Chelsea, a dziś wygląda na to, że jego historia na Stamford Bridge dobiega końca w ekspresowym tempie. Po sezonach pełnych zawirowań i spadku znaczenia w hierarchii „The Blues” rozmowy weszły w decydującą fazę. Jeśli najnowsze doniesienia się potwierdzą, rozstanie nastąpi dosłownie za chwilę — i może odbyć się bez klasycznego transferowego zamieszania.
Sterling coraz bliżej odejścia z Chelsea
Według informacji krążących wokół klubu, Chelsea jest już o krok od zamknięcia tematu współpracy z Raheemem Sterlingiem. W najbliższych dniach strony mają dopiąć porozumienie dotyczące zakończenia relacji, a finalizacja ma nastąpić najpóźniej na początku przyszłego tygodnia. To brzmi jak sytuacja, w której decyzja sportowa już dawno zapadła, a teraz pozostają tylko formalności.
Od transferu za wielkie pieniądze do marginalnej roli
Chelsea sprowadziła Sterlinga w 2022 roku z Manchesteru City za kwotę, która miała podkreślić rangę tego ruchu. Początkowo skrzydłowy faktycznie był ważnym elementem zespołu, ale z czasem jego pozycja stopniowo słabła. W pewnym momencie przestał być postacią pierwszego planu, a w poprzednim sezonie wylądował na wypożyczeniu, co zazwyczaj jest czytelnym sygnałem, że klub szuka innych rozwiązań na przyszłość. Obecne rozgrywki tylko dołożyły argumentów zwolennikom rozstania: Sterling formalnie jest zawodnikiem Chelsea, ale praktycznie nie funkcjonuje w planach zespołu.
Najbardziej wymowny jest fakt, że w tym sezonie Sterling nie rozegrał ani jednego spotkania, a dodatkowo nie znalazł się w kadrze zgłoszonej do Ligi Mistrzów. Dla piłkarza o takim nazwisku i doświadczeniu to jasny komunikat: drzwi do realnej gry w Chelsea są zamknięte. W takiej sytuacji rozmowy o odejściu nie są już sensacją, tylko konsekwencją — zarówno sportową, jak i organizacyjną.
Wolny transfer mimo kontraktu do 2027 roku?
Ciekawy jest potencjalny scenariusz rozstania. Choć umowa Sterlinga obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, wszystko wskazuje na to, że odejście może odbyć się na zasadzie wolnego transferu. Powód jest prosty: przy obecnym statusie piłkarza, wieku oraz zapewne wysokich wymaganiach finansowych trudno oczekiwać, że któryś klub zdecyduje się wyłożyć za niego znaczącą kwotę odstępnego.
W takich przypadkach kluby często wybierają „czyste cięcie” i próbują dogadać się w sprawie warunków rozstania, zamiast trzymać zawodnika, który i tak nie gra.
Kto może być nowym klubem Sterlinga?
Na dziś nie ma pewności, gdzie 31-latek wyląduje po odejściu z Chelsea. W ostatnim czasie pojawiały się spekulacje łączące go z innymi klubami Premier League, które mogłyby zaoferować mu nowy start bez presji walki o miejsce w super-napakowanej kadrze. Dla Sterlinga kluczowe będzie jedno: regularne minuty. Bez nich nawet największe nazwisko szybko staje się tylko historią, a nie realnym atutem na boisku.
Dla „The Blues” to również sygnał szerszych zmian. Zamykanie takich kontraktów pokazuje, że klub chce porządkować kadrę i rozliczać się z transferów, które nie dowiozły oczekiwań. A Sterling, mimo ogromnego doświadczenia i reprezentacyjnego CV, stał się w tej układance zawodnikiem, z którego Chelsea nie potrafi już wycisnąć sportowej wartości. Jeśli porozumienie faktycznie zostanie dopięte w najbliższych dniach, temat zakończy się szybko — a pytanie „dokąd teraz?” stanie się dużo ciekawsze niż samo „czy odejdzie?”.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY