Aktualności

Żużel. Unia Leszno nie zwalnia tempa. Pewne zwycięstwo również w Rzeszowie

Fogo Unia Leszno kontynuuje swoją imponującą serię zwycięstw w Metalkas 2. Ekstralidze. Po przekonującym triumfie nad PSŻ-em Poznań, „Byki” udowodniły swoją dominację również na wyjeździe w Rzeszowie, gdzie pokonały Texom Stal 51:39 w meczu 6. kolejki. Leszczynianie zaprezentowali się dojrzale, kontrolując przebieg zawodów od samego początku.

Powrót po dekadzie i z pełną kontrolą

Ostatni raz drużyny z Leszna i Rzeszowa spotkały się w lidze dziesięć lat temu. Wówczas Unia sięgała po złoto w PGE Ekstralidze, a rzeszowianie, mimo utrzymania się sportowo, wypadli z elity z powodów finansowych. Obecny sezon dla obu zespołów ma zupełnie inne cele, ale starcie przy Hetmańskiej pokazało, że to Unia należy dziś do absolutnej czołówki zaplecza Ekstraligi.

Mimo że na podobnym, długim torze w Krośnie Unia niedawno przegrała, tym razem warunki były znacznie korzystniejsze. Równa i przewidywalna nawierzchnia od początku bardziej pasowała gościom.

Dominacja od pierwszych wyścigów

Już po pierwszej serii startów leszczynianie prowadzili 16:8. Starty, rozegrania pierwszego łuku i pewność na dystansie — to wszystko funkcjonowało jak w zegarku. Nawet młody Antoni Mencel, który w biegu juniorskim popełnił błędy, zdołał się zrehabilitować i w kolejnej serii dowiózł pewną trójkę.

Szybkość Unii była zauważalna gołym okiem. Świetnie spisywali się Janusz Kołodziej oraz Nazar Parnicki, który po raz kolejny potwierdza, że jego tytuł wicemistrza świata juniorów nie był przypadkiem. Pozytywnie zaskakiwał także Kacper Mania — 16-latek nie tylko punktował, ale też imponował dojrzałością w prowadzeniu motocykla, co podkreślał m.in. Marek Cieślak.

Stal bez argumentów, Unia coraz mocniejsza

Gospodarze długo nie potrafili znaleźć skutecznej odpowiedzi na skuteczność gości. Keynan Rew długo nie mógł się odnaleźć, a Jacob Thorssell, który wrócił do podstawowego składu, mimo kilku „jedynkowych” biegów, nie był w stanie zagrozić Unii. Dopiero w końcówce Rew pokazał się z lepszej strony, zdobywając 3 punkty i częściowo zmniejszając rozmiary porażki.

Paweł Piskorz długo nie reagował rezerwami taktycznymi, jednak brak stabilnych punktów wśród seniorów mocno ograniczał jego pole manewru. Gdy wreszcie zdecydował się na zmiany, było już za późno — Unia miała wówczas aż 14 punktów przewagi (46:32) i mecz był praktycznie rozstrzygnięty.

Parnicki błyszczy w końcówce

Niedzielne zawody zakończyły się symboliczną klamrą. W ostatnim biegu Parnicki nie tylko pewnie obronił się przed naciskającym Rew, ale też wykręcił najlepszy czas dnia, podkreślając swoją klasę i coraz wyraźniejszą rolę lidera młodego pokolenia w Unii.

Szósta kolejka, piąta wygrana, lider nie zwalnia

Unia Leszno z kompletem zwycięstw pewnie prowadzi w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Zespół pokazuje nie tylko wysoką formę sportową, ale też głębię składu i elastyczność w dostosowywaniu się do różnych warunków torowych. Wydaje się, że powrót do PGE Ekstraligi jest w ich zasięgu — nie tylko matematycznie, ale też mentalnie i organizacyjnie.

Rzeszowska Stal z kolei musi szukać przełamania i większej stabilności u swoich liderów, jeśli myśli o pozostaniu w walce o play-offy.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Strasbourg – Nice Typy, Kursy, Zakłady 04.04.2026

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!