Adam Bednar wrócił na tor podczas pierwszego finału SGP2, ale jego występ szybko wzbudził niepokój. Zawodnik Gezet Stali Gorzów wycofał się po dwóch seriach startów, a przebieg jego biegów sugerował, że nadal nie odzyskał pełnej sprawności po kontuzji barku. Dla gorzowskiego klubu najważniejsze będzie teraz to, czy Czech zdąży wrócić do formy przed kolejnym meczem PGE Ekstraligi.
Adam Bednar nie dokończył pierwszego finału SGP2
Czeski żużlowiec pojawił się na starcie piątkowych zawodów, choć od kilku tygodni zmagał się z problemami zdrowotnymi. Już jego pierwszy bieg pokazał, że sytuacja nie jest najlepsza. Bednar jechał wyraźnie wolniej od pozostałych zawodników i bez większej walki dotarł do mety na końcu stawki.
W drugim występie również nie zdołał nawiązać rywalizacji. Jeszcze na pierwszym okrążeniu zanotował defekt, gdy zajmował ostatnią pozycję. Po ósmym wyścigu przekazano, że reprezentant Gezet Stali Gorzów rezygnuje z dalszego udziału w zawodach. Tym samym jego powrót do ścigania okazał się znacznie krótszy, niż zakładano.
Kontuzja barku nadal daje o sobie znać
Problemy Bednara rozpoczęły się 20 czerwca podczas półfinału indywidualnych mistrzostw Europy do lat 19 w Pilźnie. Czech upadł w trzeciej serii i nie był w stanie kontynuować zawodów. Początkowo przekazywał, że uraz nie jest poważny, a do odzyskania pełnej sprawności wystarczy mu kilka dni odpoczynku.
Później okazało się jednak, że doszło do wybicia barku. Mimo optymistycznych prognoz Bednar nie wystąpił w ligowym spotkaniu z Fogo Unią Leszno. Zdołał natomiast pojechać w eliminacjach SGP2 i wywalczyć awans do finałowego cyklu, co mogło sugerować, że najtrudniejszy etap leczenia ma już za sobą.
Piątkowy występ pokazał jednak, że zawodnik nadal nie jest gotowy do jazdy na najwyższych obrotach. W żużlu bark jest szczególnie mocno obciążany podczas startów, prowadzenia motocykla w łuku i walki z rywalami. Nawet częściowo zaleczony uraz może ograniczać kontrolę nad maszyną oraz powodować ból przy gwałtownych ruchach.
Czy Czech zdąży wrócić na PGE Ekstraligę?
Wycofanie się z pierwszego finału SGP2 stawia pod znakiem zapytania najbliższe występy Bednara. Na razie nie wiadomo, czy zawodnik potrzebuje kolejnej przerwy, dodatkowych badań czy dłuższej rehabilitacji. Priorytetem powinno być odzyskanie pełnej sprawności, ponieważ zbyt szybki powrót mógłby doprowadzić do pogłębienia urazu.
Gezet Stal Gorzów znajduje się jednak w korzystniejszej sytuacji ze względu na przerwę w rozgrywkach ligowych. Zespół nie musi przygotowywać się do meczu w najbliższych dniach, dlatego Czech otrzymał więcej czasu na leczenie i odbudowanie formy. Dla sztabu szkoleniowego będzie to ważne również z punktu widzenia ustalania składu na kolejne spotkanie.
Gezet Stal Gorzów czeka ważny mecz
Gorzowianie wrócą do rywalizacji w PGE Ekstralidze dopiero 9 sierpnia. Wówczas przed własną publicznością zmierzą się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Do tego czasu powinno wyjaśnić się, czy Bednar będzie zdolny do jazdy i czy otrzyma zgodę na powrót do ligowej rywalizacji.
Najbliższe tygodnie okażą się kluczowe dla młodego Czecha. Sam awans do finałów SGP2 potwierdził jego duży potencjał, ale zdrowie nie pozwoliło mu zaprezentować pełni możliwości. Jeżeli rehabilitacja przebiegnie prawidłowo, przerwa w kalendarzu może pomóc mu wrócić na tor bez zbędnego pośpiechu i ponownego ryzyka.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY