Wydarzenia związane z reprezentacją Tunezji na tegorocznych Mistrzostwach Świata w 2026 roku przybrały nieoczekiwany obrót. Sabri Lamouchi, który miał zostać zwolniony z funkcji trenera po druzgocącej porażce z Szwecją 1:5, ku zaskoczeniu wszystkich nadal pełni swoją rolę. Czy to jedynie cisza przed burzą, czy wstęp do szerszej rewolucji w tunezyjskim futbolu?
Niejasna sytuacja trenerska
Mistrzostwa rozpoczęły się dla Tunezji w dramatyczny sposób, kiedy Szwedzi pokonali ich aż 5:1. Taki wynik zmusił Tunezyjski Związek Piłki Nożnej do przemyśleń nad dalszymi losami selekcjonera. Oficjalna decyzja miała zostać podjęta w poniedziałek, a późnym popołudniem pojawiło się potwierdzenie o rozstaniu z Lamouchim. Jednakże sytuacja szybko się skomplikowała, gdy TZN usunął informację o jego zwolnieniu, a trener poprowadził trening reprezentacji.
Kto obejmie stery w Tunezji?
Tunezyjskie władze piłkarskie, poszukując następcy, zastanawiały się nad powrotem Mondhera Kebaiera na stanowisko selekcjonera. Mając na uwadze obecne zamieszanie, los Lamouchiego pozostaje niepewny. Romain Molina opisuje obecne realia TZPN jako pełne chaosu, gdzie faktyczny lider, Moez Nasri, nie podejmuje kluczowych decyzji, a Hussein Jenayah wstrzymuje się z działaniami. Mimo wcześniejszych zapowiedzi Lamouchi przygotowuje drużynę do kolejnego wyzwania z Japonią, zaplanowanego na 21 czerwca.
Nowa twarz na horyzoncie
W ostatnich godzinach sytuacja uległa kolejnemu zwrotowi. Według doniesień Romana Moliny, stery nad tunezyjską reprezentacją ma przejąć Herve Renard. Ten znany w afrykańskim futbolu trener otrzyma propozycję objęcia stanowiska, która wykracza poza bieżące mistrzostwa. Wciąż brak oficjalnego potwierdzenia, ale taka zmiana może przynieść nową jakość dla Tunezji w ich dalszych rozgrywkach na Mundialu 2026.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY