W Milanie zanosi się na duże zmiany między słupkami. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzące lato przyniesie rozstanie z Mike’em Maignanem, który nie zaakceptował warunków nowej umowy. Kontrakt bramkarza obowiązuje tylko do końca obecnego sezonu, a klub zaproponował mu przedłużenie do 2028 roku wraz z bardzo korzystną podwyżką – kwota wynagrodzenia miała wzrosnąć do około 5,5 mln euro rocznie.
Propozycja jednak nie zadowoliła Francuza. Według włoskich mediów zawodnik oczekiwał wynagrodzenia bliższego 8 mln euro za sezon, co przekracza strukturę płacową klubu. W efekcie władze „Rossonerich” uznały, że dalsze negocjacje nie mają sensu i rozpoczęły poszukiwania nowego golkipera.
Milan szuka nowej „jedynki”
Brak porozumienia z obecnym bramkarzem zmusił działaczy do szybkiej reakcji. Na liście potencjalnych następców jednego z najlepszych bramkarzy Serie A znalazło się kilka nazwisk, ale jednym z najpoważniejszych kandydatów ma być Andrij Łunin z Realu Madryt. Hiszpański klub jest skłonny wysłuchać propozycji za około 25 milionów euro.
Ukraiński bramkarz od dłuższego czasu walczy o regularną grę, lecz w Realu przegrywa rywalizację z Thibaut Courtois. W tym sezonie wystąpił tylko w jednym meczu – starciu Ligi Mistrzów z Olympiakosem, zakończonym zwycięstwem 4:3. Jego sytuacja kontraktowa oraz brak minut mogą być dla Milanu szansą na pozyskanie utalentowanego, ale niedostatecznie wykorzystywanego golkipera.
Dlaczego Łunin pasuje do Milanu?
26-latek był wielokrotnie chwalony w Madrycie za profesjonalizm i poziom sportowy, ale konkurencja na jego pozycji nie pozostawiała mu wielkiego pola do rozwoju. W Milanie mógłby otrzymać rolę pierwszego bramkarza, której oczekuje od dawna. Klub z San Siro szuka zawodnika nie tylko na już, ale także na kilka lat do przodu – a Łunin, będący jeszcze przed osiągnięciem bramkarskiego szczytu, idealnie wpisuje się w tę strategię.
Włoskie media informują, że działacze Milanu widzą w nim bramkarza o dobrych warunkach fizycznych, refleksie i umiejętnościach gry na linii, a przy tym zawodnika z doświadczeniem w topowym europejskim klubie, co może ułatwić adaptację w Serie A.
Luka Modrić może odegrać ważną rolę
Jednym z ciekawszych wątków jest potencjalny wpływ Luki Modricia na decyzję Łunina. Obaj piłkarze przez cztery sezony reprezentowali barwy Realu Madryt, a ich relacje – jak podają włoskie źródła – są bardzo dobre. W Milanie ma panować przekonanie, że doświadczony pomocnik mógłby zachęcić Ukraińca do spróbowania sił w nowym projekcie sportowym. Choć sam Modrić ma zostać w Madrycie tylko do końca sezonu, jego rekomendacja może mieć znaczenie dla zawodnika, który stoi przed decyzją dotyczącą swojej długoterminowej kariery.
Poszukiwania następcy Maignana stają się priorytetem. Klub zamierza mieć gotową alternatywę, jeśli Francuz rzeczywiście odejdzie. Transfer Łunina wydaje się realnym scenariuszem, tym bardziej że Real Madryt może być otwarty na sprzedaż rezerwowego bramkarza przy odpowiedniej ofercie finansowej. Dla Milanu byłaby to inwestycja w golkipera, który potrzebuje stabilizacji i szans, aby pokazać pełnię potencjału. Dla Łunina natomiast – możliwość gry w jednym z największych klubów Serie A, z perspektywą regularnych występów i walki o trofea.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY