Gabriel Jesus miał być dla Arsenalu transferem, który przybliży klub do największych trofeów. Rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana, bo Brazylijczyk częściej walczył ze zdrowiem niż o miejsce wśród najskuteczniejszych napastników Premier League. Teraz jego przyszłość w Londynie stoi pod znakiem zapytania, a AC Milan może spróbować wykorzystać okazję.
Gabriel Jesus nie spełnił wszystkich oczekiwań w Arsenalu
Przenosiny z Manchesteru City na Emirates Stadium dawały Jesusowi szansę na większą rolę i nowe otwarcie. Arsenal liczył, że sprowadza napastnika z doświadczeniem, jakością techniczną i mentalnością zwycięzcy. Początek wyglądał obiecująco, ale kolejne miesiące mocno skomplikowały plany.
Największym problemem Brazylijczyka były kontuzje. Przerwy w grze sprawiły, że Mikel Arteta nie zawsze mógł na niego liczyć, a klub musiał szukać dodatkowych rozwiązań w ofensywie. Właśnie dlatego do północnego Londynu trafili Kai Havertz oraz Viktor Gyökeres.
Arsenal może wykorzystać ostatni moment na sprzedaż
Kontrakt Jesusa obowiązuje jeszcze tylko do końca następnego sezonu. To stawia Arsenal przed ważną decyzją. Klub może zatrzymać napastnika i liczyć na jego powrót do wysokiej formy albo sprzedać go latem, zanim ryzyko odejścia za niższą kwotę stanie się większe.
W ostatnich miesiącach przyszłość 29-latka regularnie wracała w medialnych spekulacjach. Już zimą jego przedstawiciele mieli sondować możliwości transferu, a jedną z opcji był AC Milan. Pojawiał się także temat powrotu do Brazylii.
AC Milan szuka napastnika z doświadczeniem
Włoski klub ma być nadal zainteresowany Jesusem. Napastnik znajduje się na liście życzeń AC Milanu przed letnim oknem transferowym, co pokazuje, że wcześniejsze kontakty nie były jedynie krótkim rozpoznaniem rynku.
Dla mediolańczyków Brazylijczyk mógłby być ciekawym wyborem. Ma doświadczenie z Premier League, występował w Lidze Mistrzów i potrafi grać nie tylko jako klasyczna dziewiątka. Jego mobilność oraz umiejętność współpracy z partnerami mogą pasować do zespołu, który potrzebuje większej jakości w ataku.
Cena pozostaje niewiadomą
Na razie nie wiadomo, jakiej kwoty oczekiwałby Arsenal. Wycena będzie zależeć od kilku czynników: długości kontraktu, stanu zdrowia zawodnika, liczby zainteresowanych klubów oraz planów Artety na kolejny sezon.
Jesus od transferu do Londynu rozegrał 121 meczów. Zdobył w nich 31 bramek i zanotował 22 asysty. To liczby solidne, ale nie na tyle mocne, by zamknąć dyskusję o jego przyszłości.
Lato może przynieść nowe otwarcie
Dla Jesusa odejście z Arsenalu nie musiałoby oznaczać kroku w tył. AC Milan to klub z dużymi ambicjami, presją i historią, ale też miejsce, w którym Brazylijczyk mógłby odbudować regularność.
Arsenal z kolei może uznać, że przebudowa ofensywy wymaga konkretnej decyzji. Jeżeli londyńczycy otrzymają satysfakcjonującą ofertę, rozstanie stanie się jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy nadchodzącego okna.