Saga transferowa z udziałem Juliana Álvareza trwa, a wokół przyszłości Argentyńczyka robi się coraz bardziej nerwowo. Napastnik wciąż nie zrezygnował z pomysłu opuszczenia Atlético Madryt i kontynuowania kariery w FC Barcelonie. Stołeczny klub pozostaje jednak przeciwny wzmacnianiu bezpośredniego rywala z LaLigi. Teraz do całej sprawy odniósł się dyrektor generalny Atlético Miguel Ángel Gil Marín, który skrytykował sposób prowadzenia negocjacji oraz otoczenie zawodnika. Na jego słowa odpowiedział agent piłkarza Fernando Hidalgo.
Atlético Madryt nie chce sprzedawać Álvareza do Barcelony
Álvarez nadal jest łączony z przenosinami do Barcelony, która widzi w nim jednego z najważniejszych kandydatów do wzmocnienia ofensywy. Reprezentant Argentyny ma być zainteresowany takim kierunkiem, jednak stanowisko Atlético pozostaje niezmienne. Klub z Madrytu nie chce ułatwiać transferu do ligowego konkurenta i negatywnie ocenia sposób, w jaki prowadzone są rozmowy wokół przyszłości zawodnika.
Do sprawy odniósł się Gil Marín. Dyrektor generalny podkreślił, że Atlético zamierza nadal wspierać Álvareza i liczy na to, że napastnik pokaże pełnię swoich możliwości w barwach obecnego zespołu. Jednocześnie zasugerował, że w ostatnich miesiącach zawodnik nie był najlepiej prowadzony przez osoby odpowiadające za jego sprawy zawodowe.
Działacz zaznaczył również, że Atlético nie zamierza pozwalać innym klubom wpływać na jego strategię sportową. W jego ocenie działania podejmowane wokół transferu mają prowadzić do wywierania presji na madrycki zespół.
Fernando Hidalgo odpowiedział na słowa dyrektora
Wypowiedź Gila Marína szybko spotkała się z reakcją Fernando Hidalgo, który reprezentuje interesy Álvareza. Agent 26-letniego napastnika zarzucił Atlético brak szczerości i niewywiązanie się z wcześniejszych ustaleń.
Według przedstawiciela zawodnika kilka miesięcy wcześniej klub miał obiecać, że podejmie negocjacje z zespołem, do którego Argentyńczyk będzie chciał odejść. Hidalgo uważa, że obecne stanowisko Atlético jest sprzeczne z tym, co wcześniej zostało przekazane piłkarzowi i jego otoczeniu.
Agent zamieścił w mediach społecznościowych krótki, ale bardzo wymowny wpis. Przytoczył zdanie, według którego nie należy pytać kłamcy o powód kłamstwa, ponieważ do jego wyjaśnienia potrzebne byłoby kolejne. Była to bezpośrednia odpowiedź na komentarze dyrektora generalnego Atlético.
Przyszłość Álvareza nadal nierozstrzygnięta
Na razie nie doszło do przełomu w sprawie ewentualnego transferu. Álvarez nadal pozostaje zawodnikiem Atlético, a klub nie sygnalizuje gotowości do łatwego porozumienia z Barceloną. Z drugiej strony sam piłkarz nie miał zrezygnować z planów dotyczących przeprowadzki do Katalonii.
Publiczna wymiana zdań pomiędzy przedstawicielem Atlético a agentem zawodnika tylko pokazuje, jak napięta stała się sytuacja wokół Argentyńczyka. Barcelona pozostaje zainteresowana jego pozyskaniem, natomiast madrycki klub podkreśla, że nie zamierza pozwalać innym zespołom wpływać na własne decyzje sportowe.
Na obecnym etapie nie wiadomo, czy strony wrócą do rozmów i czy Atlético ostatecznie zgodzi się na negocjacje. Pewne jest natomiast, że temat przyszłości Álvareza nadal pozostaje otwarty.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z grą bez podatku!
PRZEJDŹ DO OFERTY