AKTUALNOśCI

Anglia przeżyła horror. Decydujące minuty wprawiły w szok

Ekscytujący pojedynek Anglii z Meksykiem w walce o ćwierćfinał Mistrzostw Świata dostarczył fanom niezapomnianych emocji. Po pełnym zawirowań meczu drużyna Anglii triumfowała, zapewniając sobie awans do kolejnej rundy turnieju.

Anglia wygrywa pełen napięcia mecz

Na legendarnej arenie, stadionie Azteca, Anglia zmierzyła się z Meksykiem w meczu o ćwierćfinał mistrzostw świata, który już od samego początku obfitował w niespodzianki. Złe warunki atmosferyczne, takie jak mocne opady deszczu i burza wokół stadionu, opóźniły rozpoczęcie spotkania o godzinę. Kiedy w końcu zawodnicy wybiegli na murawę, mecz szybko nabrał tempa.

Gospodarze rozpoczęli dynamicznie, już w 16. minucie zmuszając Jordana Pickforda do niezwykle trudnej interwencji po groźnym strzale głową Raula Jimeneza. Meksykanie dominowali w pierwszych minutach spotkania, ale nie byli w stanie wykorzystać swojej przewagi.

Jude Bellingham w roli głównej

Anglia szybko odbudowała się po początkowym naporze Meksykanów dzięki występowi Jude’a Bellinghama. Wystarczył zaledwie krótki moment, by pomocnik Realu Madryt dwukrotnie przebił się przez obronę przeciwników, zdobywając dwie bramki. Pierwsze trafienie przyniosło dośrodkowanie Bukayo Saki, drugie było wynikiem precyzyjnego podania od Harry’ego Kane’a.

Wbrew dwóm golom, Meksyk nie poddał się bez walki. Julian Quinones po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym zdobył bramkę kontaktową, która ponownie rozpaliła wiarę w awans wśród meksykańskich zawodników i ich kibiców. Choć miała szanse na wyrównanie, końcówka pierwszej połowy nie przyniosła zmian, a ostateczny wynik tej części rywalizacji to 2:1 dla Anglii.

Dramatyczna druga połowa

Druga część spotkania również przyniosła mnóstwo ekscytujących wydarzeń. Nico O’Reilly, reprezentujący barwy Manchesteru City, bliski był podwyższenia wyniku po strzale zza pola karnego, który jednak trafił w słupek. Chwilę później, ku radości miejscowych kibiców, Jarell Quansah opuścił boisko z czerwoną kartką po ostrym faulu na Jesusie Gallardo, zmuszając swoją drużynę do gry w dziesiątkę.

Meksyk nie trwał jednak długo w radosnym uniesieniu. Błąd w obronie i faul Rangela na Anthonym Gordonie skutkowały rzutem karnym dla Anglii, który skutecznie wykorzystał Harry Kane. Wkrótce potem los ponownie się odwrócił, kiedy Kane sam przewinił w polu karnym, dając Meksykanom szansę na drugiego gola z jedenastki, którą wykorzystał Jimenez.

Anglia stawia opór do końca

Kolejne ofensywy Meksykanów nie przyniosły jednak upragnionego wyrównania. Pomimo ogromnej liczby ataków i aż jedenastu dodatkowych minut, gospodarze nie zdołali ponownie pokonać angielskiego bramkarza. Choć Stones niemal sam skierował piłkę do własnej bramki, ostatecznie wynik spotkania pozostał na korzyść Anglii.

Po pełnym emocji meczu Anglicy awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata, gdzie zmierzą się z Norwegią, pozostawiając meksykańskich fanów z goryczą porażki, lecz także dumą z ambitnego występu ich drużyny.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY