AKTUALNOśCI

Arka, Zagłębie i Piast zainteresowane byłym napastnikiem Widzewa!

Kariera Jordiego Sáncheza po rozstaniu z Widzewem Łódź nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami. Hiszpański napastnik, który jeszcze niedawno regularnie występował na boiskach Ekstraklasy, obecnie znajduje się na rozdrożu. Po nieudanym epizodzie w Japonii coraz wyraźniej rysuje się scenariusz jego powrotu do Polski.

Solidny sezon w Widzewie, ale bez statusu gwiazdy

Choć Sánchez nigdy nie był postrzegany jako jedna z największych postaci ligi, sezon 2023/2024 w jego wykonaniu można uznać za udany. W barwach Widzewa Łódź potrafił być wartościowym ogniwem ofensywy, notując dwucyfrową liczbę trafień oraz kilka kluczowych podań. W sumie zanotował udział przy kilkunastu bramkach w ponad trzydziestu spotkaniach, co jak na realia łódzkiego zespołu było wynikiem co najmniej przyzwoitym. Mimo to po zakończeniu sezonu zdecydował się na zmianę otoczenia i spróbował swoich sił poza Europą.

Japonia okazała się ślepą uliczką

Latem ubiegłego roku Hiszpan przeniósł się do Hokkaido Consadole Sapporo, występującego na zapleczu japońskiej ekstraklasy. Transfer miał otworzyć przed nim nowy rozdział kariery, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.

W ciągu kilkunastu miesięcy Sánchez rzadko trafiał do siatki, a jego statystyki ofensywne były dalekie od oczekiwań. Z czasem jego rola w zespole malała, aż w końcu przestał regularnie pojawiać się na boisku. Przy tak ograniczonym wpływie na grę trudno było myśleć o odbudowie formy.

Myśli o powrocie do Polski

Brak minut i niska skuteczność sprawiły, że 31-letni napastnik zaczął rozważać kolejną zmianę klubu. Jak się okazuje, mimo przeciętnego okresu w Azji, jego nazwisko wciąż jest rozpoznawalne na polskim rynku.

Kilka zespołów Ekstraklasy monitoruje sytuację Hiszpana, widząc w nim zawodnika, który przy odpowiednich warunkach mógłby ponownie stać się użytecznym elementem ofensywy.

Arka, Zagłębie i możliwy powrót pod skrzydła byłego trenera

Największe zainteresowanie wykazują Arka Gdynia oraz Zagłębie Lubin. W przypadku klubu z Dolnego Śląska znaczenie może mieć fakt, że osoby odpowiedzialne za pion sportowy dobrze znają profil Sáncheza jeszcze z czasów jego gry w Widzewie.

W tle pojawia się również Piast Gliwice. Ten kierunek nie byłby przypadkowy – szkoleniowiec gliwickiego zespołu pracował wcześniej z Hiszpanem i zna jego możliwości, co mogłoby ułatwić proces adaptacji.

Zmieniające się plany i otwarta przyszłość

Sytuacja transferowa pozostaje dynamiczna. Arka Gdynia w międzyczasie wzmocniła linię ataku innym napastnikiem, co może wpłynąć na priorytety klubu. Nie oznacza to jednak, że temat Sáncheza został całkowicie zamknięty – wiele zależeć będzie od formy obecnych zawodników i warunków ewentualnej transakcji.

Doświadczenie w Ekstraklasie jako atut

Hiszpan ma na koncie kilkadziesiąt występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. To sprawia, że potencjalny powrót nie wiązałby się z długim okresem aklimatyzacji. Dla klubów szukających uzupełnienia ofensywy na rundę wiosenną może to być argument nie do przecenienia.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy Jordi Sánchez faktycznie wróci nad Wisłę i spróbuje odbudować swoją pozycję. Jedno jest pewne – po trudnym okresie w Japonii potrzebuje miejsca, w którym znów poczuje zaufanie i regularną grę.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY