Wielki wieczór na Emirates Stadium! Arsenal Londyn rozbił Real Madryt 3:0 w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów UEFA 2024/2025, zapewniając sobie ogromną zaliczkę przed rewanżem na Santiago Bernabéu. Bohaterem spotkania został Declan Rice, który zdobył dwa gole z rzutów wolnych – pierwsze w całej swojej karierze! Pełne 90 minut w barwach „Kanonierów” rozegrał reprezentant Polski Jakub Kiwior, będąc ważnym ogniwem szczelnej defensywy Arsenalu.
Arsenal – Real Madryt 3:0. Dominacja „Kanonierów” w Londynie
Podopieczni Mikela Artety od pierwszych minut narzucili swoje tempo gry, dominując w środku pola i skutecznie neutralizując ofensywne atuty Realu Madryt. Już w pierwszej połowie Declan Rice otworzył wynik spotkania perfekcyjnym uderzeniem z rzutu wolnego. Kolejne trafienie, również z rzutu wolnego, padło w drugiej połowie – tym razem także autorstwa Rice’a, co było prawdziwą sensacją, gdyż pomocnik wcześniej nie zdobył ani jednej bramki z wolnego w ponad 330 rozegranych meczach.
Trzeci gol padł po znakomitej zespołowej akcji wykończonej przez Gabriela Jesusa. Arsenal kontrolował spotkanie do ostatniego gwizdka, nie pozwalając Realowi na stworzenie poważnego zagrożenia pod bramką Davida Rayi.
Declan Rice – dublet z wolnych i nowa karta w karierze
Bez wątpienia największą postacią wieczoru był Declan Rice, który nie tylko zdominował środek pola, ale także popisał się dwoma fenomenalnymi rzutami wolnymi. To pierwsze tego typu gole w jego karierze seniorskiej – i to od razu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Eksperci oraz kibice na całym świecie zachwycają się jego występem, a media określają to spotkanie jako „najlepszy występ Arsenalu w Europie od dekad”.
Jakub Kiwior z kompletem minut w meczu życia
Na szczególne uznanie zasługuje również Jakub Kiwior, który rozegrał pełne 90 minut w środku defensywy Arsenalu. Polski obrońca był pewnym punktem linii obronnej i skutecznie powstrzymywał ataki Viniciusa Juniora oraz Rodrygo. Jego występ spotkał się z pozytywnym odbiorem w brytyjskich mediach, które podkreślają jego rosnącą rolę w zespole.
Real Madryt w kryzysie defensywnym. Bernabéu potrzebuje kolejnego cudu
„Królewscy” przystąpili do meczu osłabieni – z powodu kontuzji w składzie zabrakło kluczowego stopera: Édera Militão który leczy zerwane więzadła krzyżowe. Jego nieobecność była aż nadto widoczna – Real wyglądał na bezradny w defensywie, a rezerwowi defensorzy nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych „Kanonierów”.
Trener Carlo Ancelotti nie ukrywał po meczu, że jego zespół czeka „prawdziwa misja niemożliwa” w rewanżu. Jednak historia Ligi Mistrzów pokazuje, że Real Madryt wielokrotnie odwracał losy dwumeczu, zwłaszcza na magicznym Bernabéu.
Co dalej? Rewanż na Santiago Bernabéu
Rewanżowy mecz odbędzie się w przyszłym tygodniu w Madrycie. Arsenal stanie przed szansą awansu do półfinału po raz pierwszy od 2009 roku. Real Madryt zaś będzie potrzebował czegoś więcej niż zwykłego meczu – cudu, który już nie raz widzieliśmy w wykonaniu „Los Blancos”.