Artur Boruc, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii polskiej piłki, po zakończeniu kariery zawodniczej nie wycofał się całkowicie ze świata sportu. 45-latek przyznał, że mimo braku presji i potrzeby podejmowania nowych wyzwań, nie wyklucza pojawienia się kiedyś na ringu. Warunkiem miałaby być jednak oferta, którą uzna za naprawdę atrakcyjną.
Piłkarze coraz częściej wchodzą do oktagonu
W ostatnich latach freak fighty zyskały ogromną popularność, a wśród walczących coraz częściej pojawiają się byli sportowcy, w tym piłkarze. W takich pojedynkach brali już udział m.in. Tomasz Hajto, Jakub Rzeźniczak czy Błażej Augustyn. Nic więc dziwnego, że kibice zaczęli spekulować, czy podobną drogą może pójść także Boruc.
Plotki dotyczące jego potencjalnego debiutu w sportach walki pojawiały się już wcześniej. Teraz sam zainteresowany po raz pierwszy szerzej odniósł się do tematu.
Boruc: propozycje były, ale żadna nie spełniła oczekiwań
Boruc zdradził, że federacje freak fightowe już kontaktowały się z nim w sprawie ewentualnego występu. Jak jednak wyjaśnił, dotychczasowe oferty nie były dla niego wystarczająco interesujące. Podkreślił również, że w jego wieku nie wszystko wypada robić i dlatego każde takie zaproszenie musi zostać dobrze przemyślane.
Były golkiper Legii Warszawa nie mówi jednak „nie”. Zaznaczył, że wizja wejścia do ringu jest dla niego intrygująca, lecz do podjęcia decyzji potrzebowałby oferty odpowiadającej zarówno jego oczekiwaniom, jak i wymaganiom federacji. Dopiero wtedy realnie rozważyłby udział w walce.
Boks na co dzień, ring być może w przyszłości
Choć Boruc zakończył już karierę piłkarską, nadal regularnie trenuje. Jego główną aktywnością sportową stał się boks, który uprawia zarówno rekreacyjnie, jak i dla utrzymania dobrej kondycji. Dzięki temu posiada już pewne doświadczenie i orientację w podstawach sportów walki, co potencjalnie mogłoby ułatwić mu ewentualne przygotowania do pojedynku.
Czy zobaczymy Boruca w oktagonie?
Decyzja legendy polskiej bramki zależy przede wszystkim od warunków, jakie przedstawią federacje freak fightowe. Na razie nic nie wskazuje na to, by Boruc spieszył się z podjęciem kroku w tym kierunku — możliwości zawodowe po zakończeniu kariery ma szerokie, a walki traktuje raczej jako ciekawą opcję, a nie konieczność.
Fani mogą jednak mieć nadzieję, że jeśli pojawi się odpowiednia oferta, 45-latek zdecyduje się na debiut. Jego nazwisko z pewnością przyciągnęłoby dużą uwagę, a sam zawodnik mógłby zaprezentować umiejętności rozwijane od lat w treningu bokserskim.