W Madrycie zaczyna się robić nerwowo, bo Atletico weszło w sezon z ambicjami, a jednocześnie z poczuciem, że w ofensywie brakuje jeszcze jednego elementu. Klub z Metropolitano chce dołożyć jakości w ataku i wygląda na to, że celuje wysoko — w zawodnika, który ma już doświadczenie w topowym europejskim klubie, jest wszechstronny i może dać trenerowi kilka wariantów gry. Z tego powodu na biurku działaczy pojawia się nazwisko Kang-in Lee.
Transfer Raspadoriego nie wypalił. Atletico szuka nowego planu
Minione okienko miało przynieść Atletico świeżość z przodu. Klub zapłacił 22 miliony euro za Giacomo Raspadoriego, licząc na to, że Włoch szybko wpasuje się w wymagający system Diego Simeone. Rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza: zawodnik długo nie potrafił zbudować sobie mocnej pozycji, a sporą część jesieni spędził poza pierwszym wyborem. W pewnym momencie stało się jasne, że ta historia nie będzie miała szczęśliwego finału w Madrycie.
W efekcie Raspadori wrócił do Serie A i podpisał umowę z Atalantą, a Atletico odzyskało dokładnie tyle, ile wcześniej wyłożyło. To ważny szczegół, bo oznacza, że klub ma środki, by od razu zagrać w inną kartę — bez udawania, że problem sam się rozwiąże.
Kang-in Lee w Atletico? Dlaczego ten profil pasuje Simeone
Kang-in Lee to piłkarz, który w teorii może stać się dla Atletico „narzędziem” do kilku planów naraz. Potrafi grać na obu skrzydłach, odnajduje się jako ofensywny pomocnik, a bywał wykorzystywany nawet bliżej środka ataku. Taka elastyczność jest cenna szczególnie w drużynie, która często zmienia układ w trakcie meczu i potrzebuje zawodników rozumiejących różne role bez utraty jakości.
Do tego dochodzi doświadczenie z PSG, gdzie od lata 2023 roku rozegrał już ponad setkę spotkań. Jego statystyki — 14 bramek i 14 asyst — pokazują, że nie jest tylko „ładnym technicznie” piłkarzem, ale potrafi zostawić po sobie konkrety w liczbach.
Rozmowy w Paryżu: Atletico wchodzi do gry na serio
Władze Atletico nie chcą czekać do ostatniej chwili i według doniesień temat został uruchomiony bezpośrednio w Paryżu. To sygnał, że klub traktuje sprawę poważnie i chce sprawdzić warunki ewentualnej transakcji u źródła — zanim rynek zrobi się gęsty od konkurencji. Przy takich nazwiskach tempo często decyduje o tym, czy w ogóle uda się wejść do finałowej fazy rozmów.
Cena, kontrakt i realia transferu z PSG
Z perspektywy negocjacji kluczowe są dwa fakty. Po pierwsze, Lee ma ważną umowę do połowy 2028 roku, więc PSG nie musi go sprzedawać „bo musi”. Po drugie, jego wartość rynkowa jest szacowana na 25 milionów euro, co wyznacza punkt startu do rozmów. W praktyce oznacza to, że Atletico musiałoby przygotować ofertę, która będzie atrakcyjna nie tylko finansowo, ale też sportowo — bo przy kontrakcie tej długości paryżanie mogą twardo bronić swoich warunków.
Jeśli Kang-in Lee trafi do Madrytu, Simeone dostanie zawodnika, który może przyspieszyć grę w ostatniej tercji boiska, poprawić kreację między liniami i odciążyć liderów w momentach, gdy rywal zamyka przestrzenie. A właśnie z takimi meczami Atletico miewa problem: dominujesz, masz piłkę, ale brakuje błysku, ostatniego podania albo nieoczywistego ruchu bez piłki. Lee może być odpowiedzią — pod warunkiem, że klub dopnie warunki, a zawodnik zaakceptuje wymagania pracy w systemie, w którym dyscyplina jest równie ważna jak talent.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY