FC Barcelona analizuje kolejne możliwości w letnim oknie transferowym, a na jej radarze znalazł się jeden z najbardziej rozpoznawalnych skrzydłowych Serie A. Choć temat dopiero nabiera rozpędu, już teraz wiadomo, że ewentualna transakcja mogłaby wywołać spore zamieszanie na rynku. Nie oznacza to jednak, że Portugalczyk jest dziś najważniejszym celem mistrzów Hiszpanii.
Rafael Leão trafi do FC Barcelony?
Władze FC Barcelony sprawdzają, na jakich warunkach mogłyby pozyskać Rafaela Leão z AC Milanu. Na razie kataloński klub ograniczył się do rozpoznania oczekiwań włoskiej strony i nie rozpoczął jeszcze konkretnych negocjacji. Taki ruch pokazuje jednak, że nazwisko portugalskiego skrzydłowego pozostaje w kręgu zainteresowań mistrzów Hiszpanii.
Sytuacja transferowa 27-latka jest znacznie bardziej otwarta niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. AC Milan nie zamyka już drzwi przed jego odejściem i jest gotowy rozważyć sprzedaż, jeśli na stole pojawi się odpowiednia oferta. To wyraźna zmiana podejścia względem poprzednich sezonów, gdy klub stanowczo odrzucał zainteresowanie i wskazywał jedynie wysoką klauzulę odstępnego.
AC Milan obniżył oczekiwania finansowe
Jeszcze około dwóch lat temu pozyskanie Leão wiązało się z koniecznością zapłacenia aż 150 milionów euro. Obecnie mediolańczycy są skłonni zaakceptować propozycję opiewającą na około 60 milionów euro. To znacząca różnica, która sprawia, że Portugalczyk stał się zdecydowanie bardziej osiągalny dla największych europejskich klubów.
Zmiana stanowiska wynika również z nowego kierunku, jaki obrał AC Milan. Włoski klub buduje zespół pod wymagania nowego szkoleniowca, którego system gry nie opiera się na klasycznych skrzydłowych. Znacznie większą rolę odgrywają w nim wahadłowi, dlatego sprzedaż Leão nie jest już traktowana jako scenariusz niemożliwy do zrealizowania.
Czy Barcelona postawi właśnie na Leão?
Mimo zainteresowania Portugalczykiem Barcelona nie traktuje go jako najważniejszego celu na obecnym etapie okna transferowego. Klub koncentruje się przede wszystkim na wzmocnieniu środka ataku. Wśród kandydatów najwyżej oceniany jest Julián Álvarez, który pozostaje wymarzonym zawodnikiem do gry na pozycji napastnika.
Nie bez znaczenia pozostaje również sytuacja na lewej stronie ofensywy. Barcelona jest dobrze zabezpieczona pod względem personalnym, a wiele zależy od przyszłości Raphinhi. To właśnie decyzje dotyczące Brazylijczyka mogą wpłynąć na to, czy kataloński klub zdecyduje się przejść od wstępnych rozmów do konkretnych działań związanych z Leão.
Nie tylko Barcelona obserwuje Portugalczyka
Zainteresowanie skrzydłowym nie ogranicza się wyłącznie do Hiszpanii. W gronie klubów śledzących jego sytuację znajdują się również: Manchester United, Tottenham Hotspur, a także kluby z Arabii Saudyjskiej.
Dodatkowym elementem, który może ułatwić ewentualne rozmowy transferowe, są relacje Jorge Mendesa z Barceloną oraz wieloma portugalskimi piłkarzami. Agent od lat utrzymuje bliskie kontakty z katalońskim klubem i wielokrotnie uczestniczył w podobnych transakcjach.
Leão ma za sobą solidny sezon, w którym rozegrał 31 spotkań, zdobył dziesięć bramek i zanotował trzy asysty. Do tego wpisał się na listę strzelców podczas trwających mistrzostw świata, trafiając do siatki w meczu z Uzbekistanem. Przed Portugalczykiem kolejne wymagające wyzwanie, ponieważ jego reprezentację czeka starcie z Hiszpanią w 1/8 finału. Niezależnie od wyniku turnieju nazwisko skrzydłowego z pewnością pozostanie jednym z najgłośniejszych tematów letniego okna transferowego.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY