Przyszłość Benjamina Pavarda wisi na włosku. Po nieudanym powrocie do Francji obrońca znalazł się w punkcie zwrotnym kariery i wszystko wskazuje na to, że najbliższe lato przyniesie mu kolejną przeprowadzkę. Zainteresowanie jest konkretne, a w tle pojawia się kierunek, który już kiedyś dał mu wielką rozpoznawalność.
Nieudane wypożyczenie do Olympique’u Marsylia i brak wykupu
Pobyt Benjamina Pavarda w barwach Olympique Marsylia miał być impulsem do odbudowy formy i powrotem do stabilnej dyspozycji. Rzeczywistość okazała się jednak mniej optymistyczna. Francuz, wypożyczony z Interu Mediolan, nie zdołał przekonać władz klubu z południa Francji, że warto zainwestować w jego definitywny transfer.
W trwającym sezonie 29-letni defensor pojawił się na murawie 29 razy. Jego dorobek – jeden gol i trzy asysty – trudno uznać za rozczarowujący w kontekście gry obrońcy, lecz najwyraźniej nie spełnił oczekiwań sztabu oraz zarządu. W efekcie marsylczycy nie zamierzają aktywować klauzuli wykupu opiewającej na 15 milionów euro. To oznacza, że po zakończeniu rozgrywek Pavard wróci do Mediolanu, choć wiele wskazuje na to, że będzie to jedynie przystanek.
Inter Mediolan nie wiąże z nim przyszłości
Decyzja francuskiego klubu komplikuje sytuację także działaczom z San Siro. W Mediolanie liczono, że transfer definitywny pozwoli zamknąć temat zawodnika, który nie znajduje się w długofalowej wizji zespołu. Powrót Pavarda sprawia, że Inter musi szukać nowego rozwiązania.
Kontrakt obrońcy wygasa 30 czerwca i według medialnych doniesień nie ma planów jego przedłużenia. To otwiera drogę do odejścia na zasadzie wolnego transferu. Dla 55-krotnego reprezentanta Francji to moment kluczowy – kolejny wybór może przesądzić o tym, czy pozostanie na najwyższym europejskim poziomie, czy zdecyduje się na mniej wymagające wyzwanie.
Powrót do Bundesligi coraz bardziej realny
W kontekście przyszłości Pavarda coraz częściej mówi się o powrocie do Niemiec. To właśnie występy w Bundeslidze przyniosły mu międzynarodowy rozgłos i ugruntowały jego pozycję w europejskiej piłce. Temat transferu do tego kraju nabiera tempa.
Jednym z klubów zainteresowanych usługami Francuza ma być Borussia Dortmund. Dla zawodnika byłaby to szansa na powrót do środowiska, które dobrze zna, oraz do ligi cenionej za intensywność i ofensywny styl gry. Taki ruch mógłby okazać się korzystny zarówno sportowo, jak i wizerunkowo.
Alternatywa z Bliskiego Wschodu
Na stole pojawia się także zupełnie inny scenariusz. Pavard wzbudził zainteresowanie jednego z klubów z Arabii Saudyjskiej, co wpisuje się w szerszy trend sprowadzania znanych europejskich piłkarzy na Bliski Wschód. Taki kierunek oznaczałby prawdopodobnie bardzo atrakcyjne warunki finansowe, lecz jednocześnie odejście z czołowych lig Europy.
Przed 29-latkiem trudny wybór: postawić na sportową odbudowę w znanym otoczeniu czy zdecydować się na lukratywną, ale mniej prestiżową ścieżkę. Jedno jest pewne – najbliższe miesiące będą dla Benjamina Pavarda kluczowe, a jego decyzja może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg kariery.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY