Robert Sánchez może wkrótce zakończyć swoją przygodę z Chelsea. Jak informują Ben Jacobs oraz Fabrizio Romano, hiszpański bramkarz przestał być numerem jeden w hierarchii Xabiego Alonso i londyński klub ma szukać dla niego nowego zespołu. Sytuację 28-latka dodatkowo skomplikował transfer Emiliano Martíneza z Aston Villi, który od razu wskoczył do podstawowego składu. Sánchez ma znajdować się obecnie nawet dopiero na trzecim miejscu w hierarchii bramkarzy „The Blues”.
Robert Sánchez stracił miejsce w bramce Chelsea
Hiszpan przez ostatnie trzy lata był podstawowym golkiperem Chelsea. Do Londynu trafił z Brighton & Hove Albion za 23 miliony euro i przez większość pobytu na Stamford Bridge regularnie rozpoczynał spotkania w wyjściowym składzie. Łącznie zanotował 112 oficjalnych występów, w których 33 razy zachował czyste konto.
Sytuacja zaczęła się jednak szybko zmieniać na początku obecnego sezonu. Po słabym występie Sáncheza przeciwko Fulham w pierwszej kolejce Premier League władze Chelsea miały dojść do wniosku, że pozycja bramkarza wymaga wzmocnienia. Klub zareagował pod koniec letniego okna transferowego i pozyskał z Aston Villi Emiliano Martíneza, który od razu stał się poważnym kandydatem do przejęcia miejsca między słupkami.
Emiliano Martínez od razu wskoczył do podstawowego składu
Według informacji przekazanych przez Jacobsa i Romano Sánchez nie znajduje się już w najważniejszych planach Xabiego Alonso. Wyraźnym sygnałem było pominięcie Hiszpana w kadrze meczowej na spotkanie z Brighton. W tym samym czasie dopiero co sprowadzony Martínez rozpoczął mecz w podstawowym składzie, co jasno pokazało zmianę w hierarchii.
Co więcej, pojawiają się doniesienia, że Sánchez nie jest obecnie nawet pierwszym zmiennikiem Argentyńczyka. Rolę numeru dwa ma pełnić Mike Penders, a były bramkarz Brighton spadł tym samym na trzecią pozycję. W takiej sytuacji pozostanie na Stamford Bridge oznaczałoby dla niego bardzo ograniczone szanse na regularne występy.
Crystal Palace i Nottingham Forest zainteresowane Sánchezem
Chelsea ma być gotowa na rozstanie z Hiszpanem i będzie próbowała znaleźć mu nowy klub. Sánchez nie powinien mieć problemów ze znalezieniem zainteresowanych, ponieważ jego nazwisko już pojawia się w kontekście innych zespołów Premier League. W ostatnim czasie łączono go między innymi z Crystal Palace oraz Nottingham Forest.
Ewentualna przeprowadzka wewnątrz ligi wydaje się więc realnym scenariuszem, choć na razie nie ma informacji o osiągnięciu konkretnego porozumienia. Chelsea ma jednak wyraźny interes w znalezieniu rozwiązania, ponieważ kontrakt trzykrotnego reprezentanta Hiszpanii obowiązuje aż do 30 czerwca 2030 roku. Wszystko wskazuje na to, że po trzech sezonach w roli podstawowego bramkarza jego pozycja na Stamford Bridge zmieniła się diametralnie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY