Juventus planuje wzmocnić obsadę bramki przed rozpoczęciem nowego sezonu, ale jeden z najważniejszych kandydatów wypadł już z transferowej listy. Sprowadzenie Emiliano Martíneza okazało się zbyt kosztowne, dlatego klub z Turynu koncentruje się na innych rozwiązaniach. Coraz poważniej rozważany jest Vanja Milinković-Savić, a negocjacje z Napoli mogą objąć również jednego z obrońców Starej Damy.
Martínez znajdował się wysoko na liście życzeń Juventusu. Argentyńczyk ma ogromne doświadczenie, od lat występuje na najwyższym poziomie i mógłby natychmiast przejąć rolę podstawowego bramkarza. W Turynie uznano jednak, że łączne koszty transferu oraz kontraktu byłyby zbyt wysokie. Z tego powodu działacze zrezygnowali z dalszych rozmów i skierowali uwagę na bardziej dostępnych zawodników.
Juventus szuka nowego bramkarza
Rezygnacja z Martíneza nie oznacza, że Juventus porzucił pomysł wzmocnienia tej pozycji. Klub nadal analizuje kilka kandydatur, chcąc zwiększyć rywalizację w kadrze i znaleźć zawodnika zdolnego zapewnić zespołowi większą stabilność. Jednym z najpoważniejszych kandydatów jest Milinković-Savić, który obecnie pozostaje związany z Napoli.
Serb dobrze zna realia Serie A i nie potrzebowałby długiego okresu na przystosowanie się do włoskiego futbolu. Atutami bramkarza są warunki fizyczne, doświadczenie oraz umiejętność gry pod presją. Juventus widzi w nim zawodnika, który mógłby rywalizować o miejsce w pierwszym składzie, a jednocześnie nie wymagałby tak dużych nakładów finansowych jak mistrz świata z Argentyną.
Federico Gatti może trafić do Napoli
Rozmowy między włoskimi klubami mogą przybrać formę wymiany. Napoli jest zainteresowane Federico Gattim, który mógłby zostać uwzględniony w operacji dotyczącej Milinkovicia-Savicia. Obrońca znajduje się w kręgu zainteresowań Massimiliana Allegriego, dlatego jego przenosiny do Neapolu mogłyby ułatwić osiągnięcie porozumienia.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby obu drużynom wzmocnić pozycje uznawane za wymagające zmian. Juventus pozyskałby doświadczonego bramkarza, natomiast Napoli otrzymałoby stopera mającego za sobą regularne występy w Serie A. Kluczowe pozostają jednak wyceny zawodników oraz ich stanowiska wobec możliwych transferów. Na tym etapie nie ma pewności, czy rozmowy zakończą się pełną wymianą, czy jeden z klubów będzie musiał dopłacić określoną kwotę.
Vanja Milinković-Savić grał w Lechii Gdańsk
Serbski bramkarz jest dobrze znany polskim kibicom. Od stycznia 2016 roku do lipca 2017 roku reprezentował Lechię Gdańsk. Następnie przeniósł się do Torino, gdzie stopniowo budował swoją pozycję we włoskich rozgrywkach. W trakcie kariery był również wypożyczany do SPAL, Ascoli oraz Standardu Liège.
Najważniejszy etap jego rozwoju przypadł na pobyt w Turynie. Milinković-Savić zdobył doświadczenie w Serie A i zapracował na powołania do reprezentacji Serbii. Teraz może wrócić do miasta, w którym przez lata występował w barwach lokalnego rywala Juventusu. Taki ruch miałby szczególne znaczenie również ze względu na historię rywalizacji obu turyńskich klubów.
Co transfer oznaczałby dla Michele Di Gregoria?
W poprzednim sezonie pierwszym bramkarzem Juventusu był Michele Di Gregorio. Pozyskanie Serba mogłoby oznaczać bezpośrednią rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce, choć niewykluczone, że sztab szkoleniowy planuje zmianę hierarchii. Juventus chce poprawić wyniki po rozgrywkach zakończonych dopiero na szóstym miejscu w tabeli.
Przed rozpoczęciem kolejnej kampanii działacze zamierzają dokonać korekt w kilku formacjach. Pierwszym ligowym rywalem Juventusu będzie Frosinone, dlatego klub chciałby jak najszybciej ustalić ostateczny kształt kadry. Milinković-Savić pozostaje jedną z realnych opcji, a ewentualne włączenie Gattiego do negocjacji może znacząco przyspieszyć rozmowy z Napoli.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY