AKTUALNOśCI

Były pomocnik reprezentacji Polski może trafić do KS Goczałkowice-Zdrój!

Filip Starzyński może wkrótce zakończyć przerwę od zawodowej piłki. Doświadczony pomocnik od kilku miesięcy pozostaje bez klubu, ale wszystko wskazuje na to, że jego nazwisko znów pojawi się w oficjalnych rozgrywkach. Najbliżej ma być mu do KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój, czyli zespołu z 3. ligi, który konsekwentnie buduje projekt oparty na ambicji, organizacji i sprytnych ruchach kadrowych. Dla kibiców byłaby to jedna z tych historii, które przyciągają uwagę nawet poza lokalnym środowiskiem: piłkarz z ekstraklasową przeszłością schodzi poziom niżej, by wziąć na siebie rolę lidera.

Ekstraklasowe CV robi wrażenie: setki meczów i dziesiątki liczb

Starzyński przez wiele lat należał do grona najbardziej rozpoznawalnych ofensywnych pomocników w Ekstraklasie. W jego dorobku jest 346 występów na najwyższym szczeblu, 73 bramki i 81 asyst. To profil piłkarza, który potrafił decydować o wynikach: stałe fragmenty, ostatnie podanie, uderzenie z dystansu i umiejętność „czytania” momentów meczu.

W pewnym momencie Starzyński spróbował też wyjazdu zagranicznego, podejmując wyzwanie w belgijskim KSC Lokeren. Ten rozdział nie trwał jednak długo — po jednej rundzie wrócił do kraju. W kolejnych latach funkcjonował już głównie w Polsce, bazując na tym, co było jego znakiem firmowym: jakości technicznej i doświadczeniu, które pomagało mu w meczach o dużą stawkę.

Ostatnio Ruch, potem bez klubu. Teraz szansa na nowy start

W poprzednim sezonie 34-latek był związany z Ruchem Chorzów. Nie odgrywał już tam jednak kluczowej roli na boisku, a po zakończeniu kampanii doszło do rozstania. Od tego momentu pozostawał bez kontraktu. Dla wielu zawodników w tym wieku taki etap bywa sygnałem końcowym, ale w przypadku Starzyńskiego może to być po prostu przerwa przed wyborem miejsca, w którym dalej da się realnie grać — nawet jeśli nie jest to już Ekstraklasa.

Najbliżej podpisu ma być z KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Choć na stole mają się znajdować także oferty z 2. ligi, kierunek „Dolina Górnej Wisły” ma podobno przemawiać do zawodnika najbardziej. To zrozumiałe: w takich transferach liczy się nie tylko poziom rozgrywkowy, ale też warunki organizacyjne, stabilność i to, czy piłkarz ma być realnym liderem, a nie tylko „znanym nazwiskiem w kadrze”.

Sytuacja w tabeli: 5. miejsce i dystans do lidera

Zespół z Goczałkowic zajmuje obecnie 5. miejsce w tabeli 3. ligi grupy III. Do liderującej Lechii Zielona Góra traci osiem punktów, więc pozycja jest solidna, ale jednocześnie jest przestrzeń, by powalczyć o lepszy finisz. Doświadczenie zawodnika o takim profilu jak Starzyński mogłoby pomóc zwłaszcza w meczach, które rozstrzygają się detalami: stałym fragmentem, jednym podaniem za linię obrony czy spokojem w końcówce.

W 3. lidze często wygrywa się intensywnością, ale równie często mecze „zamyka” jakość. Starzyński może wnieść oba elementy, w innym wymiarze: boiskową inteligencję, kontrolę tempa gry i konkret w ostatniej tercji. Jeśli zdrowie pozwoli mu regularnie trenować i grać, może stać się zawodnikiem, który podnosi poziom całej drużyny — nie tylko przez zagrania, ale też przez prowadzenie młodszych kolegów.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY