Chelsea znów stoi przed ważną decyzją, a nazwisko kandydata budzi natychmiastowe emocje. Na Stamford Bridge trwa gorączkowe poszukiwanie nowego szkoleniowca po nagłym rozstaniu z Liamem Roseniorem. Wśród możliwych następców pojawił się Cesc Fabregas, były piłkarz londyńskiego klubu, który dziś zbiera coraz lepsze recenzje w roli trenera. To trop, który może rozpalić wyobraźnię kibiców, ale też wiele mówi o kierunku, jaki Chelsea chce obrać po kolejnym kryzysie.
Decyzja o zakończeniu współpracy z Roseniorem zapadła tuż po bolesnej porażce 0:3 z Brighton and Hove Albion. Była to już piąta z rzędu przegrana Chelsea w Premier League, dlatego władze klubu uznały, że trzeba reagować natychmiast. Tym bardziej że jeszcze zimą trener podpisał długą umowę, która miała obowiązywać aż do czerwca 2032 roku. Ostatecznie projekt zakończył się znacznie szybciej, niż ktokolwiek mógł zakładać.
Wraz z odejściem szkoleniowca ruszyła fala spekulacji dotyczących jego następcy. W angielskich mediach coraz częściej przewija się nazwisko Fabregasa, który ma być brany pod uwagę przez Chelsea. Taki scenariusz przyciąga uwagę nie tylko z powodu jego przeszłości piłkarskiej, lecz także przez to, jak rozwija się jego kariera przy ławce trenerskiej.
Dlaczego Chelsea interesuje się Ceskiem Fabregasem?
Fabregas doskonale zna realia klubu z zachodniego Londynu. W barwach Chelsea grał w latach 2014-2019 i sięgał z drużyną po najważniejsze trofea w Anglii oraz europejskich pucharach. Wcześniej był związany z Arsenalem i Barceloną, dlatego jego nazwisko od lat funkcjonuje w ścisłej czołówce postaci kojarzonych z wielkim futbolem. Dziś przeszłość piłkarska nie jest jednak najważniejsza. Kluczowe staje się to, co robi jako trener.
Hiszpan pracuje obecnie w Como 1907, gdzie kończył zawodniczą karierę. Najpierw działał w sztabie szkoleniowym i uczestniczył w budowie zespołu, który wywalczył awans do Serie A w sezonie 2023/2024. Później objął funkcję pierwszego trenera i zaczął budować swoją pozycję już jako główny odpowiedzialny za wyniki. To etap, który miał pokazać, czy potrafi przełożyć piłkarską klasę oraz boiskowe rozumienie gry na pracę z drużyną.
Jak Fabregas radzi sobie we Włoszech?
Obecny sezon sprawił, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się w coraz poważniejszych rozmowach. Como należy do największych pozytywnych zaskoczeń Serie A i utrzymuje się w czołówce tabeli. Dobra organizacja gry, odwaga w prowadzeniu zespołu i szybki rozwój piłkarzy sprawiły, że Fabregas zaczął być postrzegany jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia.
Dla Chelsea może to mieć duże znaczenie. Londyński klub od dłuższego czasu szuka nie tylko wyników, lecz także wyraźnej tożsamości i stabilnego pomysłu na zespół. Fabregas wydaje się kandydatem, który łączy znajomość wielkiego futbolu z nowoczesnym spojrzeniem na prowadzenie drużyny. Problemem może być jednak jego obecna sytuacja kontraktowa. Umowa z Como ma obowiązywać do końca czerwca 2028 roku, więc ewentualne negocjacje nie musiałyby należeć do łatwych.
Czy na liście kandydatów jest ktoś jeszcze?
Chelsea nie skupia się wyłącznie na jednym nazwisku. Według doniesień z Francji w kręgu zainteresowań klubu znajduje się również Andoni Iraola. Hiszpan od trzech sezonów prowadzi AFC Bournemouth i zdążył zapracować na uznanie za swoją pracę w Premier League. Dodatkowo wiadomo już, że po zakończeniu sezonu ma rozstać się z obecnym zespołem, co automatycznie czyni go kandydatem bardziej dostępnym niż trener związany długą umową.
Właśnie dlatego najbliższe tygodnie mogą być dla Chelsea wyjątkowo ważne. Klub musi zdecydować, czy postawić na trenera z wyraźnym związkiem emocjonalnym z własną historią, czy wybrać szkoleniowca, który zna ligę i ma za sobą udaną pracę w angielskich realiach. Jedno jest pewne: po serii porażek i szybkim rozstaniu z Roseniorem nowy wybór nie może być przypadkowy. Na Stamford Bridge potrzebny jest nie tylko świeży impuls, lecz przede wszystkim plan, który tym razem wytrzyma znacznie dłużej niż kilka miesięcy.