AKTUALNOśCI

Carrick walczy o posadę. Padły mocne słowa o Fernandesie

Michael Carrick znalazł się pod ogromną presją po serii siedmiu meczów Manchesteru United bez zwycięstwa. Przed spotkaniem z Bournemouth wygłosił ponad pięciominutowe przemówienie, a później nie wykluczył nawet posadzenia Bruno Fernandesa na ławce i odebrania mu opaski kapitańskiej.

Carrick sam rozpoczął konferencję

Manchester United znajduje się w bardzo trudnym momencie sezonu. Zespół nie wygrał siedmiu kolejnych spotkań, a dodatkowym ciosem była porażka 1:4 z Como w Lidze Mistrzów. Coraz częściej publicznie głos zabierają również sami zawodnicy, którzy nie ukrywają niezadowolenia z sytuacji. Carrick przed meczem z Bournemouth postanowił więc zrobić coś nietypowego i jeszcze przed pierwszym pytaniem dziennikarzy rozpoczął własne przemówienie.

Szkoleniowiec mówił przez około pięć i pół minuty. Przyznał, że ostatni okres jest bardzo słaby, a występ przeciwko Como określił jako nieakceptowalny. Podkreślił przy tym, że bierze odpowiedzialność za to, jak prezentuje się jego drużyna. Jego zdaniem Manchester United musi ponownie stać się zespołem, z którym kibice będą mogli się utożsamiać i z którego będą dumni.

Carrick wrócił do wartości Manchesteru United

Trener przypomniał o fundamentach, na których przez lata budowano sukcesy klubu. Wskazał na odporność, pokorę, skromność oraz ciężką pracę. Carrick zaznaczył, że dobrze zna te wartości z własnego doświadczenia i pamięta ludzi, którzy tworzyli najlepsze zespoły United. W swoim wystąpieniu przywołał między innymi Ryana Giggsa, Wayne’a Rooneya oraz Sir Aleksa Fergusona.

Szczególnie mocno podkreślił, że w drużynie nie może być miejsca na przekonanie, iż komukolwiek coś się należy. Według Carricka każdy zawodnik musi najpierw zapracować na prawo do bycia lepszym od przeciwnika. To właśnie brak odpowiedniej intensywności i zaangażowania był jednym z elementów, które trener krytykował po meczu z Como. Wówczas zwracał uwagę, że bez odpowiedniego biegania zarówno w ataku, jak i w obronie trudno oczekiwać zwycięstw.

Fernandes publicznie skrytykował sytuację

Osobnym problemem dla Carricka stała się sytuacja Bruno Fernandesa. Kapitan Manchesteru United po porażce z Como publicznie skrytykował taktykę zespołu, a później odniósł się szerzej do sposobu funkcjonowania całego klubu. Portugalczyk zwrócił uwagę, że jego zdaniem zbyt często wraca się do dawnych sukcesów, mimo że obecna drużyna nie jest już zespołem z tamtej epoki. Jego słowa odbiły się szerokim echem w Anglii.

Fernandes zaznaczył również, że zawodnicy trafiają do Manchesteru United z oczekiwaniem walki o trofea i największe cele. Tymczasem w ostatnich latach klub miał ogromne problemy z realizacją takich ambicji. Publiczne komentarze kapitana pojawiły się więc w wyjątkowo trudnym momencie dla całego zespołu. To sprawiło, że przed spotkaniem z Bournemouth Carrick był pytany nie tylko o wyniki, ale również o relacje wewnątrz szatni.

Fernandes może usiąść na ławce?

Według informacji BBC władze Manchesteru United nie planują ukarać Fernandesa finansowo ani odbierać mu opaski kapitańskiej za jego publiczne wypowiedzi. Carrick nie zdecydował się jednak udzielić podobnej gwarancji. Zapytany, czy bierze pod uwagę pozostawienie Portugalczyka na ławce w meczu z Bournemouth, nie wykluczył takiej możliwości. Podkreślił jedynie, że najważniejsze są dla niego drużyna, kadra i wewnętrzna dynamika zespołu.

Podobnie odpowiedział na pytanie dotyczące opaski kapitańskiej. Carrick nie zapewnił, że Fernandes zachowa swoją funkcję, powtarzając, że zawsze będzie podejmował decyzje, które uzna za najlepsze dla Manchesteru United. Nie chciał także zdradzić, czy odbył już indywidualną rozmowę z Portugalczykiem na temat jego publicznych komentarzy. Uznał, że nie jest to odpowiedni moment na ujawnianie szczegółów takich rozmów.

Trener zapewnia, że szatnia nie jest podzielona

Pomimo napięcia wokół Fernandesa Carrick zapewnił, że nie uważa szatni Manchesteru United za podzieloną. Jego zdaniem zespół musi przede wszystkim skupić się na odzyskaniu podstawowych cech, których zabrakło w ostatnich spotkaniach. Chodzi przede wszystkim o intensywność, dyscyplinę, odpowiedzialność oraz gotowość do ciężkiej pracy. Szkoleniowiec chce, aby reakcja na kryzys była widoczna już w najbliższym meczu.

Carrick nie zamierza przy tym przerzucać odpowiedzialności na zawodników. Podkreślił, że to on odpowiada za sposób funkcjonowania całej grupy. Posłużył się obrazowym porównaniem, mówiąc, że zamierza „trzymać parasol” w taki sposób, aby krytyka i presja spadały przede wszystkim na niego, a nie na piłkarzy. Jednocześnie zaznaczył, że bolesna porażka z Como ma stać się dla niego dodatkową motywacją do pracy.

Mecz z Bournemouth może zdecydować o przyszłości

Spotkanie z Bournemouth będzie miało dla Carricka ogromne znaczenie. Manchester United potrzebuje przełamania po siedmiu kolejnych meczach bez zwycięstwa, ale stawką może być również przyszłość samego trenera. Kolejny słaby występ jeszcze bardziej zwiększyłby presję wokół jego stanowiska. Carrick musi więc jednocześnie poprawić wyniki i pokazać, że nadal ma pełną kontrolę nad drużyną.

Dodatkowym testem będzie sposób, w jaki rozwiąże sytuację z Fernandesem. Ewentualne pozostawienie kapitana na ławce lub odebranie mu opaski byłoby bardzo mocnym sygnałem dla całej szatni. Z drugiej strony Portugalczyk od lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci Manchesteru United. Najbliższe decyzje Carricka mogą więc mieć znaczenie nie tylko dla meczu z Bournemouth, ale również dla dalszego układu sił w klubie.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY