Krzysztof Ratajski rozpoczął mistrzostwa Europy w Dortmundzie od przekonującego zwycięstwa 6:2 nad Dave’em Chisnallem. Polak nie zagrał wybitnego meczu, ale w pełni wykorzystał słabszą dyspozycję rywala i bez większych problemów awansował do drugiej rundy.
Ratajski wywiązał się z roli faworyta
Przed spotkaniem Krzysztof Ratajski był uznawany za faworyta i na tarczy potwierdził tę przewagę. Dave Chisnall tylko momentami był w stanie zagrozić Polakowi, który od początku kontrolował przebieg pojedynku. Mecz zakończył się wynikiem 6:2 i w żadnym momencie nie wyglądało na to, by awans Ratajskiego był poważnie zagrożony. Najlepszy polski darter zameldował się więc w drugiej rundzie bez niepotrzebnych nerwów.
Nie był to jednak występ pozbawiony błędów. Ratajski miał problemy zarówno na punktacji, jak i przy niektórych podejściach do zamknięcia legów. Chisnall prezentował się jednak na tyle przeciętnie, że Polak nie musiał grać na swoim najwyższym poziomie. Średnia Ratajskiego wyniosła 91,21, co dobrze oddaje charakter tego spotkania.
Chisnall urwał tylko dwa legi
Anglik był w stanie wygrać zaledwie dwa legi. Pierwszego zdobył mimo tego, że Ratajski miał wcześniej lotki na jego zamknięcie. W drugim Chisnall zanotował bardzo mocne wejście i miał nawet podejście do dziewiątej lotki. Wtedy zbudował na punktacji przewagę, której Polak nie był już w stanie odrobić.
Poza tymi dwoma fragmentami przewaga Ratajskiego nie podlegała większej dyskusji. Polak konsekwentnie punktował i wykorzystywał kolejne błędy rywala. Dla Chisnalla była to już dziewiąta porażka z rzędu w bezpośrednim starciu z Ratajskim. Ta seria tylko potwierdza, że Polak bardzo dobrze radzi sobie z Anglikiem.
Teraz może czekać znacznie trudniejszy rywal
W drugiej rundzie Ratajski zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Michael van Gerwen – Kevin Doets. Oznacza to, że poziom trudności może wyraźnie wzrosnąć. Jeśli dojdzie do spotkania z Van Gerwenem, Polak będzie musiał zagrać zdecydowanie lepiej niż przeciwko Chisnallowi. Przy średniej w okolicach 91 punktów może być trudno myśleć o kolejnym zwycięstwie.
Sam awans do drugiej rundy ma jednak dla Ratajskiego również wymiar finansowy. Za pokonanie Chisnalla zapewnił sobie już 20 tys. funtów. Awans do ćwierćfinału podniesie tę kwotę o kolejne 15 tys. funtów. Stawka rośnie z każdą następną rundą, a końcowy triumf w turnieju oznacza nagrodę w wysokości 150 tys. funtów.
Nagrody w mistrzostwach Europy
Ratajski za miejsce w drugiej rundzie ma zagwarantowane 20 tys. funtów. Ćwierćfinaliści otrzymają po 35 tys. funtów, półfinaliści po 50 tys., a finalista może liczyć na 80 tys. funtów. Zwycięzca całego turnieju zgarnie natomiast 150 tys. funtów. Dla Polaka kolejne mecze będą więc miały znaczenie zarówno sportowe, jak i rankingowe oraz finansowe.
Mistrzostwa Europy są turniejem przeznaczonym dla najlepszych zawodników tegorocznego cyklu European Tour. Awans uzyskali darterzy, którzy zgromadzili najwięcej pieniędzy podczas piętnastu imprez rozegranych w sezonie. Ratajski znalazł się w tym gronie dzięki bardzo dobrej postawie na przestrzeni całego cyklu. Pierwszy krok w Dortmundzie wykonał zgodnie z planem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY