AKTUALNOśCI

Carver postawił warunek. W Radomiaku zrobiło się nerwowo

W Radomiaku Radom znów zrobiło się gorąco wokół Octaviana Moraru. John Carver miał jasno przekazać władzom klubu, że nie widzi możliwości dalszej współpracy, jeśli Mołdawianin wróci na stanowisko dyrektora sportowego.

Moraru znów pojawił się przy Radomiaku

Były dyrektor sportowy Radomiaka przyjechał do Polski przy okazji debiutu Johna Carvera w meczu z Motorem Lublin. Choć deklarował, że nie wraca do klubu, pozostał w kraju, obserwował treningi i pojechał z zespołem na spotkanie z Wisłą Płock. Następnego dnia pojawił się także w siedzibie Radomiaka. To ponownie uruchomiło spekulacje dotyczące jego przyszłej roli.

Carver miał postawić sprawę jasno

Według medialnych informacji wtorkowe rozmowy w klubie przebiegały w napiętej atmosferze. Carver miał udać się do właściciela Grzegorza Gilewskiego i zaznaczyć, że nie chce kontynuować pracy, jeśli Moraru zostanie ponownie dyrektorem sportowym. Po spotkaniu szkoleniowiec oraz jego asystent Adam Sadler wrócili do zajęć z drużyną. Sytuacja nie została jednak ostatecznie rozwiązana.

Moraru może wrócić w innej roli

Radomiak przekonuje, że Mołdawianin nie planuje stałego powrotu do Polski. Obecnie pracuje w rumuńskim Otelulu Galati i pozostaje związany z tym klubem także finansowo. Jednocześnie w Rumunii pojawiają się informacje o możliwym powrocie Moraru do Radomia oraz o potencjalnej współpracy pomiędzy oboma klubami. To pozostawia kilka możliwych scenariuszy.

Jednym z nich jest sytuacja, w której Moraru nie obejmie formalnie stanowiska dyrektora sportowego, ale będzie wspierał Radomiaka przy transferach. Klub nadal rozgląda się również za innym kandydatem do tej funkcji. Taki wariant nie musi jednak kończyć napięć wokół Carvera. Jego dalsza praca może zależeć właśnie od tego, jak szeroka będzie rola Moraru.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY