Chelsea w sobotę podejmie Hull City w kolejnym spotkaniu Premier League. Gospodarze chcą wrócić na zwycięską ścieżkę po porażce z Arsenalem, natomiast beniaminek z Hull jest jedną z największych niespodzianek początku sezonu i po trzech kolejkach pozostaje niepokonany. Co więcej, Tygrysy nie straciły jeszcze ani jednej bramki w lidze. Spotkanie na Stamford Bridge zapowiada się więc jako interesujące starcie mocnej ofensywy Chelsea z najlepiej funkcjonującą defensywą początku rozgrywek.
Chelsea chce odpowiedzieć po porażce z Arsenalem
Zespół Xabiego Alonso rozpoczął ligowy sezon od dwóch zwycięstw, ale w poprzedniej kolejce po raz pierwszy stracił punkty. Chelsea przegrała na wyjeździe z Arsenalem 1:2, co było jednocześnie pierwszą porażką Hiszpana w roli trenera londyńskiej drużyny.
Reakcja przyszła już kilka dni później w Pucharze Ligi. Chelsea przegrywała z Leeds United do przerwy 0:2, ale po zmianie stron całkowicie odmieniła losy spotkania i zwyciężyła aż 6:3. Duży wpływ na wynik mieli rezerwowi, w tym Morgan Rogers, Cole Palmer i Pedro Neto.
W tabeli Premier League Chelsea zajmuje 4. miejsce i traci trzy punkty do prowadzących Manchesteru City oraz Arsenalu. Londyńczycy chcą w tym sezonie włączyć się do walki o mistrzostwo, dlatego mecze z beniaminkami na własnym stadionie mają dla nich szczególne znaczenie.
Defensywa Chelsea pozostaje problemem
Mimo dobrego początku sezonu Chelsea nadal ma sporo do poprawy w obronie. Zespół nie zachował czystego konta w 19 kolejnych spotkaniach Premier League, a w trzech pierwszych meczach obecnych rozgrywek stracił siedem bramek.
Niepokojąco wygląda również bilans ostatnich spotkań u siebie z beniaminkami. Chelsea nie wygrała żadnego z czterech poprzednich takich meczów ligowych, notując trzy remisy i jedną porażkę.
Z drugiej strony historia bezpośrednich starć z Hull jest dla gospodarzy bardzo korzystna. Chelsea nie przegrała żadnego z 10 meczów Premier League przeciwko temu rywalowi, odnosząc osiem zwycięstw i notując dwa remisy.
Hull City największą niespodzianką początku sezonu
Beniaminek rozpoczął rozgrywki zdecydowanie lepiej, niż można było się spodziewać. Hull zdobyło siedem punktów w trzech kolejkach i pozostaje bez porażki.
Tygrysy pokonały Manchester United 2:0 i Coventry 1:0, a następnie bezbramkowo zremisowały z Aston Villą. Największe wrażenie robi jednak ich postawa w defensywie.
Hull jest jedynym zespołem w czterech najwyższych klasach rozgrywkowych w Anglii, który w obecnym sezonie ligowym nie stracił jeszcze ani jednej bramki. Jeśli zachowa czyste konto również na Stamford Bridge, zapisze się w historii jako pierwszy beniaminek, który rozpoczął sezon najwyższej ligi od czterech takich spotkań.
Hull po raz pierwszy przegrało dopiero w pucharze
Seria zespołu Sergeja Jakirovicia zakończyła się dopiero we wtorek. Mocno zmieniony skład Hull przegrał na wyjeździe z Sunderlandem 0:1 w trzeciej rundzie Pucharu Ligi.
Spotkanie było wyrównane i nie przyniosło wielu klarownych sytuacji. Jedyna bramka padła po kontrataku w drugiej połowie.
Dla trenera Hull dużym wyzwaniem pozostaje także zarządzanie bardzo szeroką kadrą. Klub sprowadził latem aż 18 nowych zawodników, a pierwsza drużyna liczy obecnie 34 piłkarzy.
Chelsea ma świetny bilans z Hull
Historia rywalizacji zdecydowanie przemawia na korzyść gospodarzy. Chelsea nie tylko pozostaje niepokonana w 10 ligowych meczach z Hull, ale także nigdy nie przegrała u siebie z tym przeciwnikiem.
Hull rozegrało 18 ligowych spotkań na wyjeździe z Chelsea i zanotowało trzy remisy oraz 15 porażek. To najdłuższa seria wyjazdowych meczów Tygrysów przeciwko jednemu rywalowi bez zwycięstwa w czterech najwyższych klasach rozgrywkowych.
Poprzednie ligowe spotkanie tych zespołów na Stamford Bridge odbyło się w styczniu 2017 roku. Chelsea wygrała wówczas 2:0 po bramkach Diego Costy i Gary’ego Cahilla.
Morgan Rogers i Cole Palmer mogą wrócić do składu
Po bardzo dobrym występie przeciwko Leeds do podstawowej jedenastki Chelsea powinien wrócić Morgan Rogers. Po wejściu z ławki zanotował aż cztery asysty, a w każdym z trzech dotychczasowych spotkań Premier League dla Chelsea zdobywał bramkę lub notował asystę.
Od pierwszej minuty powinien wystąpić również Cole Palmer. Pomocnik zdobył dwa gole w Pucharze Ligi i ma bardzo dobre statystyki w ligowych spotkaniach przeciwko beniaminkom.
W ataku miejsce powinien zachować Joao Pedro. Za jego plecami mogą zagrać Rogers i Palmer.
Hull ma sporo problemów kadrowych
Lista nieobecnych w zespole gości jest znacznie dłuższa. Kontuzjowani pozostają Ilyas Ansah, Jack Butland, Elliot Matazo, Darko Gyabi, Charlie Hughes oraz Hidemasa Morita.
Przed meczem oceniany będzie stan zdrowia Tima Iroegbunama, Brooke’a Nortona-Cuffy’ego i Paddy’ego McNaira.
Gotowy do gry powinien być Nobel Mendy. Obrońca został zmieniony w przerwie pucharowego meczu z Sunderlandem, ale trener Hull wyjaśnił, że była to wcześniej zaplanowana decyzja, a nie efekt urazu.
Przewidywane składy na mecz Chelsea – Hull City
- CHELSEA: Martinez – Acheampong, Lacroix, Colwill – Neto, James, Lavia, Hato – Rogers, Palmer – Joao Pedro.
- HULL CITY: Tzolakis – Ajayi, Egan, Mendy – Coyle, Slater, Gourna-Douath, Giles – Belloumi, Stroud – McBurnie.
W Chelsea nadal niezdolni do gry są Jordan Henderson i Emmanuel Emegha. Niepewny pozostaje występ Moisesa Caicedo oraz Marco Palestry. Levi Colwill powinien natomiast być gotowy do rywalizacji o miejsce w podstawowej jedenastce.
Czy Hull utrzyma serię bez straconego gola?
Najciekawszym wątkiem przed tym spotkaniem jest starcie bardzo ofensywnej Chelsea z defensywą Hull, która nie została jeszcze pokonana w Premier League.
Londyńczycy pokazali w meczu z Leeds, że potrafią błyskawicznie zwiększyć tempo i tworzyć wiele sytuacji, natomiast beniaminek od początku sezonu imponuje organizacją gry bez piłki.
Hull czeka jednak zdecydowanie najtrudniejszy jak dotąd test. Chelsea ma przewagę jakościową, gra przed własną publicznością i będzie chciała szybko odpowiedzieć na ligową porażkę z Arsenalem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY