Cracovia, która jeszcze w październiku była jednym z największych pozytywnych zaskoczeń Ekstraklasy, w ostatnich tygodniach straciła wypracowany impet. Drużyna Luki Elsnera rozpoczęła kampanię jak kandydat do walki o europejskie puchary, imponowała organizacją gry i stabilnością, a słoweński szkoleniowiec zbierał powszechne pochwały za natychmiastowe uporządkowanie zespołu. Jednak po świetnym otwarciu przyszło gwałtowne wyhamowanie, które zaczyna wpływać na atmosferę wokół klubu.
W pierwszych dziewięciu kolejkach Cracovia przegrała tylko raz, prezentując ofensywny styl gry i regularnie punktując nawet z teoretycznie silniejszymi rywalami. Przez moment była nawet liderem tabeli, co przy nowym trenerze i mocno przebudowanym składzie robiło spore wrażenie.
Seria słabszych występów i bolesny spadek w tabeli
Zmiany przyszły nagle. Ostatnie ligowe zwycięstwo „Pasy” zanotowały 18 października. Od tego momentu krakowianie rozgrywają mecze poniżej własnych możliwości, a drużyna zaczęła seryjnie tracić punkty. W sześciu kolejnych spotkaniach Cracovia nie wygrała ani razu – zanotowała cztery porażki, w tym jedną w Pucharze Polski, oraz dwa remisy.
W efekcie spadła na siódme miejsce, a przewaga nad goniącymi ją rywalami zaczęła topnieć. Zespół stracił płynność w ataku, częściej popełnia błędy w defensywie i ma problemy z kontrolą tempa meczu. Wyraźnie zniknęła pewność, która cechowała drużynę we wrześniu i na początku października.
Prezes Mateusz Dróżdż stawia sprawę jasno
W obliczu słabszych wyników głos zabrał prezes klubu, Mateusz Dróżdż. Podkreślił, że choć docenia profesjonalizm Elsnera, to ocena jego pracy będzie wprost zależała od rezultatów osiąganych na boisku. Prezes wskazał, że analiza pracy trenera – i całego sztabu – zostanie przeprowadzona po meczu z Lechem Poznań. Ten termin nie jest przypadkowy: spotkanie z „Kolejorzem” traktowane jest jak symboliczna granica, po której klub zamierza wyciągnąć konkretne wnioski.
Dróżdż zaznaczył również, że nie widzi problemu wyłącznie w osobie szkoleniowca. W jego opinii odpowiedzialność za kryzys formy jest rozłożona szerzej – na cały zespół. Podkreśla, że zawodnicy otrzymali od władz klubu duży kredyt zaufania i teraz powinni udowodnić, że zasługują na dalsze wsparcie. Jednocześnie jasno sygnalizuje, że w przypadku powtórzenia się fatalnych występów, takich jak te w Radomiu czy Częstochowie, reakcja ze strony zarządu będzie zdecydowana.
Mecz z Lechem jako test dla całego projektu
Pojedynek z Lechem Poznań, zaplanowany na 7 grudnia, zapowiada się jako kluczowy moment dla przyszłości projektu budowanego przez Elsnera. Presja na drużynie jest duża, bo choć Cracovia wciąż znajduje się w górnej połowie tabeli, to tempo punktowania wyraźnie spadło, a marzenia o walce o europejskie puchary zaczynają się oddalać.
W przypadku braku poprawy wyników i jakości gry klub nie wyklucza zmian, niezależnie od tego, czy chodzi o sztab, zawodników czy oba te elementy jednocześnie. Atmosfera jest napięta, a w Krakowie rośnie oczekiwanie na odpowiedź drużyny.
Kluczowe tygodnie przed Cracovią
Najbliższe spotkania zdecydują o tym, czy kryzys „Pasów” okaże się chwilowy, czy przerodzi się w poważniejszy problem. Luka Elsner stoi przed jednym z najważniejszych momentów swojej pracy w Polsce — musi spróbować przywrócić drużynie intensywność i styl, które pozwoliły jej wcześniej imponować. Jeśli Cracovia nie wróci na właściwe tory do meczu z Lechem, konsekwencje mogą objąć zarówno trenerów, jak i część zespołu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY