Walka o organizację finału Ligi Mistrzów w 2028 roku zaczyna nabierać tempa, choć oficjalna decyzja wciąż nie zapadła. Jeszcze niedawno wydawało się, że sprawa jest niemal rozstrzygnięta i decydujący mecz trafi do Monachium. Teraz na horyzoncie pojawił się jednak kandydat, który może mocno namieszać. Dublin coraz śmielej zaznacza swoją obecność, a rywalizacja o jedno z najważniejszych wydarzeń w europejskim futbolu zapowiada się znacznie ciekawiej, niż można było przypuszczać.
Obecny sezon Champions League wszedł już w najbardziej emocjonujący etap. Ćwierćfinały rozbudziły wyobraźnię kibiców, a kilka zespołów zrobiło ważny krok w stronę najlepszej czwórki. W gronie drużyn, które znalazły się blisko półfinału, są między innymi Atletico Madryt i Bayern Monachium. Pierwsze mecze tej rundy przyniosły im cenne zwycięstwa odpowiednio nad Barceloną i Realem Madryt, dlatego rewanże zaplanowane na najbliższe dni zapowiadają się wyjątkowo interesująco.
Gdzie odbędzie się finał Ligi Mistrzów w kolejnych latach?
Zanim UEFA wskaże gospodarza finału w 2028 roku, znany jest już plan na dwie najbliższe edycje. Mecz kończący obecny sezon zostanie rozegrany 30 maja w Budapeszcie, gdzie areną najważniejszego starcia będzie Puskas Arena. Rok później europejscy giganci spotkają się w Madrycie, a finał przejmie Metropolitano. To pokazuje, że federacja stawia na duże, nowoczesne i prestiżowe obiekty, które są w stanie udźwignąć ciężar organizacyjny tak wielkiego widowiska.
Właśnie dlatego przez długi czas wydawało się, że kolejnym logicznym wyborem będzie Allianz Arena. Stadion w Monachium od początku uchodził za najmocniejszego kandydata do przejęcia finału w 2028 roku. To obiekt doskonale znany w świecie futbolu, mający odpowiednią infrastrukturę, doświadczenie i markę. Teraz jednak niemiecka kandydatura może napotkać realną przeszkodę, bo do gry szykuje się stadion, który dotąd z tymi rozgrywkami nie był kojarzony w tak oczywisty sposób.
Croke Park w Dublinie może zaskoczyć całą Europę
Coraz więcej uwagi przyciąga Croke Park, czyli jeden z największych stadionów w Irlandii. Ten historyczny obiekt, otwarty jeszcze w 1913 roku, może pomieścić ponad 82 tysiące widzów, co samo w sobie czyni go bardzo poważnym kandydatem. Tak imponująca pojemność daje mu ważny argument w walce o organizację finału, bo UEFA od lat szuka miejsc mogących zapewnić wyjątkową atmosferę i odpowiednią oprawę dla najważniejszego meczu sezonu.
Na co dzień Croke Park kojarzy się przede wszystkim z futbolem gaelickim, który odgrywa w Irlandii ogromną rolę. Spotkania piłkarskie pojawiają się tam znacznie rzadziej, dlatego ewentualne przyznanie temu stadionowi finału Champions League byłoby dużym wydarzeniem i wyraźnym sygnałem, że Dublin chce mocniej zaistnieć na mapie największych imprez piłkarskich. To właśnie element świeżości może okazać się jednym z atutów tej kandydatury.
Kiedy zapadnie decyzja w sprawie finału LM 2028?
W najbliższym czasie Croke Park ma jeszcze wyraźniej zaznaczyć swoją piłkarską obecność. Niewykluczone, że już latem kibice zobaczą tam towarzyskie starcie Manchesteru United z Leeds United. Taki mecz byłby nie tylko sportową atrakcją, ale też ważnym testem organizacyjnym dla stadionu, który chce przekonać decydentów, że nadaje się do goszczenia wydarzenia najwyższej rangi. Im więcej argumentów po stronie Dublina, tym mniej pewna wydaje się pozycja Monachium.
Na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba jeszcze poczekać, bo zgłoszenia kandydatów można składać przez kolejne tygodnie. UEFA ma ogłosić wybór we wrześniu. Do tego czasu sytuacja może się jeszcze zmienić, ale już teraz widać, że wyścig o finał Ligi Mistrzów w 2028 roku przestał być jednostronny. Monachium nadal pozostaje bardzo mocnym graczem, lecz Dublin wyrósł na rywala, którego nie można lekceważyć. Jeśli irlandzka kandydatura nabierze rozpędu, końcowa decyzja może okazać się znacznie mniej przewidywalna, niż wydawało się jeszcze niedawno.