Lechia Gdańsk po spadku z Ekstraklasy wchodzi w okres głębokich zmian. Z klubem pożegnał się już John Carver, ale na tym nie koniec. Z drużyny odchodzą również członkowie jego sztabu, a Paolo Urfer zapowiada roszady personalne i finansowe. W Gdańsku zaczyna się więc lato, które może zadecydować o kierunku całego klubu.
Lechia Gdańsk traci kolejnych ludzi ze sztabu
Spadek z Ekstraklasy uruchomił w Lechii serię decyzji kadrowych. Po zakończeniu sezonu z klubem rozstał się John Carver, a teraz jasne staje się, że jego odejście nie będzie jedyną zmianą w sztabie szkoleniowym. Z Lechią żegna się Radosław Bella, który pracował jako asystent angielskiego trenera. Według medialnych doniesień otrzymał wypowiedzenie, a jego przygoda z gdańskim klubem właśnie dobiega końca.
To istotna informacja także dlatego, że część kibiców widziała w Belli kandydata do przejęcia pierwszej drużyny. 38-latek znał zespół od środka i mógł wydawać się naturalnym wyborem na czas odbudowy po spadku. Klub obrał jednak inny kierunek. Razem z nim z Lechii odchodzą również trener-analityk Maciej Majdowski oraz trener bramkarzy Łukasz Skowron. W ich przypadku trwają jeszcze rozmowy dotyczące warunków rozstania.
Kevin Blackwell jednak zostanie?
Sytuacja Kevina Blackwella wygląda inaczej niż jeszcze niedawno zakładano. Przez pewien czas wydawało się, że doświadczony Anglik także opuści klub, ale ten scenariusz ponownie się zmienił. Obecnie ma przygotowywać Lechię do sezonu 2026/2027, choć wciąż nie wiadomo, jaką grupą zawodników będzie dysponował.
To jeden z największych problemów gdańszczan. Po ostatnim meczu część piłkarzy dała do zrozumienia, że nie zamierza kontynuować gry w Lechii. W tym gronie znalazł się między innymi Rifet Kapić. Jeśli takich odejść będzie więcej, przygotowania do nowego sezonu mogą zacząć się w atmosferze dużej niepewności, a sztab będzie musiał budować zespół niemal od początku.
Paolo Urfer zapowiada duże zmiany
Paolo Urfer zapowiedział gruntowne zmiany personalne oraz finansowe. To brzmi jak zapowiedź poważnej przebudowy, ale dla kibiców nie musi być wyłącznie dobrą wiadomością. Finanse Lechii już wcześniej budziły niepokój, więc każda deklaracja o cięciach lub reorganizacji może rodzić pytania o realne ambicje klubu po spadku.
Gdańszczanie muszą szybko określić plan. Spadek z Ekstraklasy oznacza mniejsze wpływy, trudniejsze rozmowy z zawodnikami i konieczność dopasowania budżetu do nowej rzeczywistości. Jednocześnie Lechia pozostaje klubem z dużą marką i oczekiwaniami kibiców, którzy będą liczyć na walkę o szybki powrót do elity.
Odbudowa zaczyna się od trudnych decyzji
Zmiany w sztabie pokazują, że Lechia nie chce jedynie kosmetycznie poprawiać poprzedniego projektu. Odejdą ludzie odpowiedzialni za codzienną pracę zespołu, część piłkarzy również szykuje się do rozstania, a nad wszystkim wisi kwestia finansów. To mieszanka, która może przynieść nowy początek, ale też jeszcze większy chaos, jeśli klub nie będzie działał szybko i konsekwentnie.
Najbliższe tygodnie pokażą, kto faktycznie poprowadzi przygotowania i jacy zawodnicy zostaną w Gdańsku. Lechia ma przed sobą trudne lato, bo musi jednocześnie uporządkować sztab, kadrę i budżet. Po spadku nie ma już miejsca na półśrodki.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY