W Cracovii znów robi się gorąco, a zmiana na ławce trenerskiej wydaje się coraz bliższa. Jeszcze niedawno Luka Elsner miał być szkoleniowcem, który nada klubowi nową jakość i poprowadzi go do walki o wysokie cele. Dziś coraz więcej wskazuje na to, że jego rozdział przy Kałuży dobiega końca, a w Krakowie szykowany jest już wariant z nowym trenerem.
Gdy Cracovia sięgała po Lukę Elsnera, ruch ten robił duże wrażenie. Do Polski trafił szkoleniowiec z doświadczeniem z Ligue 1, a to automatycznie podniosło oczekiwania wobec zespołu. Wydawało się, że „Pasy” nie tylko stawiają na ambicję, ale też wybierają trenera, który może dać im przewagę na tle ligowych rywali.
Początek pracy Słoweńca tylko wzmacniał to przekonanie. Cracovia prezentowała się na tyle obiecująco, że zaczęto mówić o niej jako o zespole zdolnym włączyć się do rywalizacji o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. W tamtym momencie wiele wskazywało na to, że przy Kałuży podjęto bardzo dobrą decyzję.
Luka Elsner coraz bliżej odejścia z Cracovii
Z czasem sytuacja zaczęła się jednak komplikować. Wokół klubu pojawiły się napięcia, a zamieszanie wewnątrz organizacji odbiło się również na atmosferze wokół pierwszej drużyny. To właśnie w takich warunkach Elsner miał przestać czuć się w Krakowie komfortowo, co przełożyło się na jego podejście do dalszej pracy.
Według pojawiających się informacji szkoleniowiec chciał już wcześniej rozstać się z klubem, ale nie dostał zgody na odejście. To pokazuje, że sprawa dojrzewała od dłuższego czasu i nie jest efektem jednego słabszego wyniku czy chwilowego kryzysu. Wiele wskazuje na to, że dopiero teraz władze Cracovii zaczęły skłaniać się ku temu, by definitywnie zakończyć tę współpracę.
Bartosz Grzelak ma przejąć „Pasy”
Po porażce z Rakowem Częstochowa temat zmiany trenera wyraźnie przyspieszył. Coraz częściej mówi się już nie o tym, czy dojdzie do rozstania z Elsnerem, ale kiedy zostanie ono ogłoszone. W tle pojawiło się też nazwisko człowieka, który miałby wejść w jego miejsce i przejąć zespół jeszcze przed końcem sezonu.
Zdaniem Mateusza Borka właśnie tym kandydatem jest Bartosz Grzelak. Dziennikarz przekazał, że trener przebywa już w Krakowie, co tylko podsyciło spekulacje o rychłym ogłoszeniu zmiany. Z relacji wynika, że Elsner kilkukrotnie próbował odejść, ale wcześniej nie akceptowano jego decyzji. Teraz taki scenariusz ma być już bardzo blisko realizacji.
Cracovia stawia na trenera z dobrą opinią
Potencjalny wybór Grzelaka może być odebrany jako ruch odważny, ale jednocześnie dobrze przemyślany. To szkoleniowiec, który od pewnego czasu pojawiał się w medialnych dyskusjach dotyczących klubów z Ekstraklasy i był łączony także z pracą w Legii Warszawa. W środowisku ma opinię trenera przygotowanego, nowoczesnego i potrafiącego poukładać zespół.
Tym bardziej interesujące jest to, że jeszcze niedawno sam sugerował, iż nie interesuje go wchodzenie do klubu w roli ratownika. Jeśli więc rzeczywiście zdecydował się na rozmowy z Cracovią, musiał uznać, że projekt z Krakowa daje mu coś więcej niż tylko doraźną misję gaszenia pożaru. Możliwe, że przekonała go wizja pracy, warunki albo perspektywa zbudowania czegoś trwalszego.
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie przy Kałuży dojdzie do ważnego zwrotu. Odejście Luki Elsnera, jeśli zostanie potwierdzone, będzie końcem projektu, który zapowiadał się znacznie lepiej, niż się kończy. Z kolei wejście Bartosza Grzelaka oznaczałoby dla Cracovii otwarcie nowego etapu i próbę szybkiego odbudowania nastrojów wokół drużyny. W krakowskim klubie nie ma dziś miejsca na spokój, a decyzje podjęte teraz mogą ustawić kierunek na kolejne miesiące.