W pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów UEFA 2024/2025 FC Barcelona zdeklasowała Borussię Dortmund 4:0, pokazując pełną dominację na własnym stadionie. Drużyna Xaviego Hernándeza zagrała niemal perfekcyjnie, a niemiecki zespół nie był w stanie odpowiedzieć na ofensywną siłę gospodarzy. Po meczu doszło do kontrowersyjnej wypowiedzi kapitana BVB – Emre Can ostro skrytykował swoich kolegów, nazywając ich postawę „zbyt miękką” i oskarżając o brak zaangażowania.
Barcelona – Borussia Dortmund 4:0. Hiszpański pokaz siły
Spotkanie na Camp Nou rozpoczęło się od mocnego uderzenia ze strony Barcelony. Już w pierwszych minutach groźnie atakowali Raphinha, Lewandowski i młody Lamine Yamal. Wynik otworzył właśnie Raphinha, który wślizgiem skierował piłkę do siatki – choć futbolówka zmierzała do bramki po strzale Pau Cubarsíego, 17-letniego obrońcy.
Barcelona nie zwalniała tempa. Kolejne gole zdobyli Pedri, Lewandowski i znów Raphinha. Wynik 4:0 w pełni oddaje przebieg spotkania – Borussia nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę.
Emre Can bez litości po porażce: „Nie mamy charakteru!”
Kapitan Borussii Dortmund Emre Can nie krył rozczarowania. W pomeczowym wywiadzie dla mediów ostro skrytykował zespół, mówiąc wprost:
„Zagraliśmy zbyt miękko. Brakowało nam charakteru, zaangażowania i dyscypliny. Tak się nie gra w Lidze Mistrzów. Było mi wstyd patrzeć, jak łatwo pozwalamy Barcelonie dominować.”
Wypowiedź Niemca wywołała burzę w mediach i podzieliła kibiców. Część poparła kapitana za szczerość, inni zarzucili mu zrzucanie winy na kolegów. Eksperci zauważają jednak, że Borussia od miesięcy zmaga się z niestabilną formą i brakiem liderów w kluczowych momentach.
Raphinha przeprasza za „kradzież” gola 17-latkowi
Ciekawą sytuacją w meczu był gol Raphinhi, który otworzył wynik spotkania. Brazylijczyk wślizgiem wbił piłkę do bramki, choć zmierzała ona tam już po uderzeniu młodego Pau Cubarsíego. Po meczu skrzydłowy Barcelony przeprosił 17-letniego kolegę za odebranie mu możliwego pierwszego gola w Lidze Mistrzów.
Gest Raphinhi spotkał się z pozytywnym odbiorem kibiców i mediów – doceniono jego samokrytykę oraz wsparcie dla młodego obrońcy. Pau Cubarsí odpowiedział z humorem, że „zaliczy to sobie jako asystę”.
Rewanż bez nadziei dla Borussii? Barcelona już jedną nogą w półfinale
Po tak wysokim zwycięstwie Barcelona praktycznie zapewniła sobie awans do półfinału. Drużyna Xaviego wygląda na coraz pewniejszego kandydata do finału Ligi Mistrzów – szczególnie przy świetnej formie Raphinhi, Lewandowskiego i młodych talentów jak Cubarsí czy Yamal.
Z kolei Borussia Dortmund czeka prawdopodobnie jedynie formalność w rewanżu, jeśli nie wydarzy się piłkarski cud. Klub z Signal Iduna Park musi zmierzyć się nie tylko z potężnym rywalem, ale też z własnymi problemami wewnętrznymi i brakiem wiary we własne możliwości.