Niesamowity upał i gra poniżej oczekiwań: Francja z trudem awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Świata 2026 po starciu z Paragwajem. Jak to się stało, że spotkanie zdobyło taki przebieg? Z jakimi wyzwaniami musieli zmierzyć się zawodnicy na boisku? Zapraszamy do lektury, by dowiedzieć się więcej o zmaganiach „Trójkolorowych” i co czeka ich w kolejnej rundzie turnieju.
Francja pokonuje Paragwaj w trudnych warunkach
Francuska reprezentacja zapewniła sobie udział w ćwierćfinale Mistrzostw Świata, zwyciężając Paragwaj 1:0 dzięki trafieniu Kyliana Mbappe z rzutu karnego. Spotkanie nie zachwyciło rozmachem, co w dużej mierze było efektem defensywnej gry Paragwajczyków, którzy ograniczyli swoje działania niemal wyłącznie do obrony własnej bramki.
Warunki pogodowe w Filadelfii były ekstremalne – temperatura sięgała niemal 40 stopni Celsjusza. Takie warunki z pewnością nie sprzyjały widowiskowej grze, co było widoczne po stronie drużyny „Trójkolorowych”, która prezentowała się gorzej niż we wcześniejszych meczach.
Przebieg meczu i kluczowe momenty
Paragwaj, zamiast podejmować ofensywne próby, postawił na defensywną strategię, zamykając się na swojej połowie. Nawet gdy Kylian Mbappe zdobył gola z rzutu karnego w 70. minucie, ich taktyka nie uległa zmianie i nie potrafili znaleźć skutecznych sposobów na zagrożenie francuskiej bramce.
Pierwsza połowa meczu była słaba pod względem atrakcyjności, niewiele się działo, a akcje ograniczały się do kilku nieudanych strzałów. Druga połowa przyniosła nieco więcej emocji, zwłaszcza za sprawą incydentu z udziałem Matias Galarzy, który uderzył Mbappe, lecz nie spotkały go za to żadne konsekwencje ze strony uzbeckiego sędziego Ilgiza Tantashova.
VAR uratuje sytuację
W 65. minucie Desire Doue został sfaulowany w polu karnym Paragwaju. Choć sędzia początkowo tego nie zauważył, interweniował system VAR, który zalecił podyktowanie rzutu karnego. Dzięki temu Mbappe zdobył swoją kolejną bramkę na mundialu, zrównując się w liczbie goli z Lionelem Messim, obaj mają teraz po siedem trafień.
Nie sposób nie zdziwić się, jak Niemcy mogli ulec takiej defensywnej drużynie jak Paragwaj. Ich anemiczna gra, nastawiona wyłącznie na obronę, zrobiła z tego meczu antyfutbol. Przegrana Francji jest jednak dowodem na nieprzewidywalność piłki nożnej.
Podsumowanie spotkania
Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla Francji. Decydujący gol padł po strzale z jedenastu metrów, który bezbłędnie wykonał Kylian Mbappe. Francuski zespół wystąpił w składzie: Maignan, Kounde, Upamecano, Saliba, Digne, Dembele (zamieniony przez Rayan Cherkiego), Kone, Rabiot, Olise, Barcola (który opuścił boisko w 61. minucie na rzecz Desire Doue) i Mbappe.
Z kolei Paragwaj wystawił do gry takie nazwiska jak Gill, Caceres, Velazquez, Gomez (zmieniony przez Mauricio), Alderete (zamieniony przez Canale), Alonso, Almiron (zmieniony przez Avalosa), Gomez, Cubas i Galarza.
Francjo-Paragwajski mecz był pełen kontrowersji, szczególnie w kwestii decyzji sędziowskich, gdy VAR musiał naprawiać błędy arbitra. Mimo wszystko, najważniejszy jest awans Francji do kolejnej rundy. W ćwierćfinale zmierzą się z reprezentacją Maroka. Co się wydarzyło na boisku w Filadelfii, z pewnością będzie zapamiętane przede wszystkim jako bitwa z warunkami pogodowymi i defensywną taktyką Paragwaju.