Hit PKO Ekstraklasy zakończył się bezbramkowym remisem, a kibice nie zobaczyli ani jednego celnego strzału. Michal Gasparik i Marek Papszun wyjaśnili, dlaczego spotkanie wyglądało tak niepozornie.
Michal Gasparik wskazał problem Górnika Zabrze po remisie z Legią
Górnik Zabrze nie wykorzystał atutu własnego boiska i podzielił się punktami z Legią Warszawa. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, a żadna z drużyn nie potrafiła zmusić bramkarza rywali do interwencji. Po ostatnim gwizdku Michal Gasparik przyznał, że jego zespół liczył na zwycięstwo, ale napotkał trudnego przeciwnika. Szkoleniowiec określił rywalizację jako bardzo taktyczną i niezbyt atrakcyjną dla kibiców. Jego zdaniem obie drużyny zachowywały dużą ostrożność i nie chciały nadmiernie ryzykować. Górnik miał jednak stworzyć więcej sytuacji oraz częściej zagrażać bramce przeciwnika.
Trener zabrzan wskazał również konkretne okazje, które mogły odmienić losy spotkania. Wśród nich wymienił uderzenie w poprzeczkę oraz sytuację Erika Prekopa. Zabrakło jednak skutecznego wykończenia, a Legia dobrze organizowała grę defensywną. Gasparik podkreślił, że jego drużyna musi podejmować lepsze decyzje i szybciej rozgrywać piłkę. Docenił przy tym pracę zawodników bez futbolówki, szczególnie reakcję po jej stracie i skuteczność w odbieraniu przestrzeni rywalom. Zwrócił też uwagę na obciążenie fizyczne zespołu, który zaledwie dwa dni wcześniej rozegrał 120 minut w pucharowym starciu z Piastem Gliwice.
Marek Papszun wyjaśnił, dlaczego Legia Warszawa zadowoliła się remisem
Marek Papszun również nie ukrywał, że piątkowe spotkanie nie należało do najbardziej widowiskowych. Trener Legii Warszawa przyznał, że brak celnych strzałów najlepiej obrazuje zamknięty charakter rywalizacji. Jego zespół przyjechał do Zabrza z zamiarem zdobycia trzech punktów i chciał zrehabilitować się za wcześniejszą, jego zdaniem niezasłużoną porażkę z Lechem Poznań. Ostatecznie warszawianie musieli zadowolić się remisem. Papszun ocenił, że Górnik miał przewagę, a jego drużyna nie potrafiła stworzyć wystarczającego zagrożenia w ofensywie. Jednocześnie podkreślił, że gospodarze również mieli problemy z przełamaniem defensywy Legii.
Szkoleniowiec docenił przede wszystkim organizację gry obronnej swoich zawodników. Zwrócił uwagę, że Górnik znajduje się w dobrej dyspozycji i przystępował do meczu podbudowany awansem do kolejnej rundy Pucharu Polski. Mimo to zabrzanie nie potrafili wykorzystać posiadania piłki na połowie warszawian. Papszun zaznaczył również, że jego drużyna zmaga się z problemami kadrowymi, dlatego zdobyty punkt ma swoją wartość. Trener Legii liczy, że z czasem sytuacja zespołu będzie się poprawiać. Obie wypowiedzi pokazują, że szkoleniowcy dostrzegali przede wszystkim taktyczny charakter spotkania, choć każdy z nich miał inne powody do zadowolenia z końcowego rezultatu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY