W Pionkach szykuje się wieczór pełen adrenaliny, bo już 5 grudnia odbędzie się 23. odsłona gali GROMDA. Kibice walk na gołe pięści czekają przede wszystkim na starcie dwóch czołowych zawodników organizacji – Bartłomieja „Balboy” Domalika oraz Jakuba Słomki. Obaj zawodnicy mają za sobą świetne występy i tylko jednego pogromcę: aktualnego mistrza, Mateusza „Don Diego” Kubiszyna.
Stawką walki wieczoru może być przepustka do walki o pas
Domalik, zajmujący pierwsze miejsce w rankingu organizacji, i Słomka, będący tuż za nim, tworzą parę, której wynik może ustawić kolejkę pretendentów na wiele miesięcy. Obaj ponosili porażki wyłącznie w pojedynkach z mistrzem – „Balboa” został zatrzymany przez Kubiszyna dwukrotnie, a Słomka raz. W środowisku GROMDY mówi się jednak otwarcie: zwycięzca dzisiejszego starcia powinien otrzymać szansę rywalizacji o tytuł.
Słomka w przedmeczowych rozmowach podkreślał, że zwycięstwo nad numerem jeden rankingu stanowiłoby dla niego potwierdzenie gotowości do rewanżu z mistrzem. Wskazywał również na swoje przewagi fizyczne – zasięg, gabaryty i siłę ciosu.
Domalik – faworyt bukmacherów i jeden z najmocniej bijących w historii federacji
Mimo wysokiej jakości obu zawodników, to „Balboa” uchodzi za faworyta. Domalik od lat buduje reputację jednego z najbardziej brutalnie bijących zawodników w historii GROMDY. Jego wcześniejsze występy pokazały, że potrafi zakończyć walkę jednym potężnym uderzeniem. Rywali pokroju Wasyla Hałycza, Łukasza „GOAT-a” Parobca czy Patryka „Gleby” Tołkaczewskiego przekonał o tym w dobitny sposób.
Sam zawodnik zapewnia, że nie obawia się siły ciosu Słomki i podkreśla, że jego odporność na uderzenia jest jednym z fundamentów stylu walki. Celem Domalika pozostaje zdobycie pasa, a zwycięstwo w walce wieczoru ma być kolejnym krokiem w stronę rewanżu z Kubiszynem.
Awantura na scenie i napięcie przed galą
Tradycyjnie już w GROMDZIE nie zabrakło emocji podczas spotkań medialnych i ceremonii ważenia. W sieci pojawiły się nagrania z mocno podgrzaną atmosferą, które tylko zwiększyły zainteresowanie galą. „Krwawy piątek” w Pionkach zapowiada się więc wyjątkowo intensywnie – zarówno sportowo, jak i emocjonalnie.
Karta walk GROMDA 23 – rozpiska pełna mocnych nazwisk
Organizacja przygotowała dziesięć pojedynków, obejmujących zarówno zawodników z doświadczeniem, jak i tych, którzy dopiero walczą o swoją pozycję w federacji. Pełna karta wygląda następująco:
Main Event:
-
Bartłomiej „Balboa” Domalik vs Jakub Słomka
Co-Main Eventy i pozostałe walki:
-
Sebastian „Scarface” Skiermański vs Fifen „Heavyheart” Arami
-
Cedric „Hand of God” Djomkam vs Denis „Romuś” Romek
-
Kamil Arni vs Jordy „Black Machine” Famboum
-
Issa „Shadow” Ben’s vs Rafał „Polski Gołąb” Pawłowski
-
Paweł „Gorilla” Werszynin vs Jacob „Canelo” Bradshow
-
Marek „Kanarek” Antosiewicz vs Kchachidze „Giorgi” Kalatozishvili
-
Rafał „Siwollo” Tęcza vs Damian „Raging Bull” Gójski
-
Damian „Wilku” Wilczyński vs Łukasz „Ruszki” Ruszkiewicz
-
Robert „Łysy” Felczak vs Mikołaj „Majk” Prabucki
Co czeka zwycięzcę walki wieczoru?
Wielu kibiców zadaje sobie pytanie: czy triumfator Domalik – Słomka otrzyma szansę walki z „Don Diego”? Scenariusz jest bardzo prawdopodobny, ponieważ obaj mają już status czołowych pretendentów. Dodatkowo ich poprzednie walki z mistrzem były jednymi z bardziej emocjonujących w historii organizacji. Federacja może więc chcieć wykorzystać prestiż takiego zestawienia.
GROMDA 23 – wieczór, który może zmienić układ sił
Dzisiejsza gala zapowiada się jako jedna z najciekawszych w roku. Zawodnicy z czołówki rankingu GROMDY staną do pojedynków, które mogą wyłonić kolejnego pretendenta do pasa. Fani brutalnych, surowych i bezkompromisowych walk na gołe pięści dostaną dokładnie to, czego oczekują: emocje, nieprzewidywalność i surowy urok tego sportu.