Inter Mediolan nie zamierza zmieniać kursu przed kolejnym sezonem. Choć wokół przyszłości trenera pojawiały się pytania, najnowsze informacje wskazują jasno, że Christian Chivu pozostanie na stanowisku. Włoski klub chce kontynuować projekt rozpoczęty z Rumunem, a jego pozycja w zespole wydaje się dziś mocna mimo kilku bolesnych momentów w trwających rozgrywkach.
W ostatnich tygodniach we Włoszech coraz częściej pojawiały się sygnały, że obecna umowa szkoleniowca może zostać wydłużona. Kontrakt Chivu obowiązuje do połowy 2027 roku, ale wiele wskazuje na to, że Inter chce już teraz zadbać o dalszą stabilizację i przedłużyć współpracę o następnych dwanaście miesięcy. To wyraźny znak, że w Mediolanie są zadowoleni z kierunku, w jakim zmierza drużyna pod jego wodzą.
Takie podejście potwierdzają także głosy płynące z klubowych władz. W otoczeniu Interu nie ma dziś wrażenia niepewności, lecz raczej przekonanie, że Chivu ma prowadzić zespół również w następnym sezonie. W klubie jest postrzegany jako trener o dużym potencjale, który dopiero buduje swoją pozycję wśród najmocniejszych nazwisk europejskiej piłki.
Christian Chivu ma mocną pozycję w Interze
Za pozostaniem Rumuna przemawia nie tylko zaufanie działaczy, ale również jego silny związek z klubem. Chivu zna Inter doskonale, bo przez lata był z nim związany najpierw jako piłkarz, a później także jako trener młodzieży. To sprawia, że nie jest w Mediolanie postacią z zewnątrz, lecz człowiekiem dobrze rozumiejącym specyfikę klubu i oczekiwania, jakie wiążą się z pracą na Giuseppe Meazza.
Ważny jest również sposób, w jaki budował swoją drogę do pierwszego zespołu. Po pracy z młodzieżą trafił do Parmy, gdzie objął drużynę w lutym 2025 roku. Niedługo później wrócił jednak do Interu i przejął pierwszy zespół. Taki rozwój wydarzeń pokazał, że w klubie od dawna widziano w nim szkoleniowca, który może w odpowiednim momencie wejść na najwyższy poziom.
Po objęciu drużyny Chivu szybko stanął przed dużymi oczekiwaniami. Inter walczy przecież nie tylko o wyniki, ale też o utrzymanie pozycji jednego z najsilniejszych klubów we Włoszech. Jak dotąd zespół rozegrał pod jego wodzą 50 spotkań, z których wygrał 33. Do tego dołożył pięć remisów i 12 porażek, co daje średnią 2,08 punktu na mecz.
Inter jest blisko sukcesu w Serie A
Bilans punktowy pokazuje, że drużyna pod wodzą Chivu potrafi regularnie wygrywać i utrzymywać wysokie tempo. Najlepiej widać to w lidze, gdzie „Nerazzurri” przewodzą tabeli Serie A i mają dziewięć punktów przewagi nad Napoli. To pozycja, która wyraźnie wzmacnia notowania trenera i sprawia, że władze klubu patrzą na jego pracę z dużym uznaniem.
Nie oznacza to jednak, że sezon przebiegał bez potknięć. Największym rozczarowaniem pozostaje odpadnięcie z Ligi Mistrzów po dwumeczu z FK Bodø/Glimt. Taki wynik został odebrany jako duża niespodzianka i bez wątpienia pozostawił po sobie niedosyt. Mimo to w Mediolanie najwyraźniej uznano, że jeden bolesny moment nie przekreśla całego obrazu pracy trenera.
Inter wciąż ma zresztą o co grać również poza ligą. Zespół pozostaje w rywalizacji o Puchar Włoch, gdzie czeka go półfinałowy rewanż z Como 1907. Pierwsze spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, więc sprawa awansu pozostaje otwarta. Dla Chivu to kolejna okazja, by potwierdzić, że potrafi prowadzić drużynę w meczach o wysoką stawkę.
W Mediolanie stawiają na ciągłość projektu
Z perspektywy Interu decyzja o dalszej współpracy z Chivu wygląda więc logicznie. Klub nie chce zaczynać wszystkiego od nowa, skoro obecny trener wciąż walczy o mistrzostwo kraju i utrzymuje drużynę na bardzo dobrym poziomie. W świecie futbolu, w którym cierpliwość często kończy się po kilku słabszych tygodniach, taki ruch można odczytywać jako próbę budowania czegoś trwalszego.
Dla samego Chivu to ważny moment w karierze. Jeśli rzeczywiście podpisze nową umowę, dostanie potwierdzenie, że Inter widzi w nim nie tylko rozwiązanie na teraz, ale szkoleniowca, z którym chce wiązać przyszłość. A to oznacza, że rumuński trener może już wkrótce wejść w kolejny etap swojej pracy w klubie, który zna jak mało kto.