Moussa Diaby miał być jedną z ofensywnych gwiazd Al-Ittihad, ale jego pobyt w Arabii Saudyjskiej nie wygląda tak, jak zakładano. Francuz nie zachwyca liczbami, a klub może być gotowy na rozstanie już latem. Sytuację uważnie śledzi Inter Mediolan, który widzi w nim idealnego kandydata do wzmocnienia skrzydła.
Moussa Diaby nie błyszczy w Al-Ittihad
Transfer Diaby’ego na Bliski Wschód kosztował Al-Ittihad aż 60 milionów euro. Przy takiej kwocie oczekiwania były ogromne, zwłaszcza że mowa o piłkarzu z doświadczeniem w silnych europejskich ligach i reprezentacji Francji.
Rzeczywistość okazała się mniej efektowna. W obecnym sezonie 26-latek zdobył cztery bramki i zanotował 13 asyst w 38 meczach. Jego łączny dorobek w Al-Ittihad to dziewięć goli oraz 29 ostatnich podań w 66 występach. Jak na zawodnika ofensywnego tej klasy, są to liczby dalekie od oczekiwań.
Al-Ittihad może zgodzić się na sprzedaż
Choć kontrakt Diaby’ego obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, saudyjski klub nie musi blokować transferu. Al-Ittihad miał już określić kwotę, która mogłaby otworzyć drogę do odejścia Francuza.
Mowa o 25-30 milionach euro. To znacznie mniej niż suma zapłacona za niego przy transferze, ale jednocześnie cena, która może przyciągnąć kluby z Europy. Dla Interu Mediolan taki pułap wygląda jak realna okazja, zwłaszcza przy obecnych kosztach ofensywnych zawodników.
Inter Mediolan nadal wierzy w Francuza
Słabszy okres w Arabii Saudyjskiej nie zmienił nastawienia Interu. Włoski klub od dawna ceni Diaby’ego i widzi w nim piłkarza, który mógłby dodać drużynie szybkości, dynamiki oraz większej liczby rozwiązań w ataku.
Dużym zwolennikiem transferu ma być Christian Chivu. Trener Interu postrzega Francuza jako bardzo dobre wzmocnienie skrzydła. Diaby pasuje do profilu zawodnika, który potrafi przyspieszyć akcję, atakować przestrzeń i tworzyć przewagę w pojedynkach jeden na jednego.
Lato może dać Diaby’emu powrót do Europy
Dla 11-krotnego reprezentanta Francji transfer do Interu byłby szansą na odbudowę pozycji w europejskiej piłce. Mediolan oferowałby mu większą widoczność, rywalizację na wysokim poziomie i możliwość udowodnienia, że saudyjski etap nie oddaje w pełni jego możliwości.
Al-Ittihad może natomiast ograniczyć straty i zwolnić miejsce w kadrze na kolejny duży ruch. Jeżeli Inter zdecyduje się przejść od zainteresowania do konkretów, negocjacje mogą nabrać tempa już w letnim oknie.