Inter Mediolan nie rezygnuje z jednego z ważnych celów transferowych, choć jednocześnie szykuje się do wyraźnych zmian w sposobie budowania zespołu. Klub z San Siro ma latem przejść korektę kadrową i taktyczną, a jednym z nazwisk, które ponownie wracają na listę życzeń, jest Andrey Santos. Brazylijczyk pozostaje pod obserwacją mediolańczyków, którzy już wcześniej próbowali wybadać możliwość jego sprowadzenia.
Władze Interu patrzą na najbliższe okno transferowe znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat pojedynczych wzmocnień. W klubie dojrzewa plan częściowego odświeżenia drużyny, a wraz z nim pojawia się pomysł na zmianę profilu niektórych pozycji. Chodzi nie tylko o nowych piłkarzy, ale też o inne rozłożenie akcentów w środku pola i bliżej ataku.
Inter Mediolan szykuje zmiany przed letnim oknem transferowym
W Mediolanie mówi się o niewielkiej rewolucji, która ma objąć zarówno skład, jak i ustawienie zespołu. Przez ostatnie sezony Inter był mocno związany z systemem 3-5-2, jednak teraz coraz wyraźniej widać chęć wprowadzenia modyfikacji. Zespół ma zyskać więcej siły fizycznej w centralnej strefie boiska, a jednocześnie więcej jakości i swobody w działaniach ofensywnych.
Taki kierunek sprawia, że działacze szukają zawodników pasujących do nowej wizji. Właśnie dlatego nazwisko Andreya Santosa znów pojawiło się w kontekście transferowych planów lidera Serie A. Brazylijczyk ma profil, który może odpowiadać oczekiwaniom związanym ze wzmocnieniem środka pola.
Andrey Santos znów na radarze Interu
Zainteresowanie pomocnikiem Chelsea nie jest nowym tematem. Już latem 2025 roku mediolański klub analizował możliwość sprowadzenia zawodnika i prowadził rozmowy dotyczące potencjalnych warunków indywidualnej umowy. W sprawę byli zaangażowani przedstawiciele piłkarza, a kontakt między stronami nie urwał się definitywnie po tamtym okresie.
Według doniesień relacje zostały później odnowione, a strony miały wrócić do rozmów podczas kolejnych spotkań. To pokazuje, że Inter nie traktuje tego nazwiska jako chwilowej opcji, lecz jako cel, do którego regularnie wraca, gdy tylko pojawia się ku temu odpowiedni moment.
Chelsea inaczej patrzy na przyszłość pomocnika
Wcześniej temat transferu nie miał jednak większych szans na realizację. Chelsea po powrocie Santosa z wypożyczenia do RC Strasbourg widziała w nim zawodnika zdolnego do walki o miejsce w podstawowym składzie. Z tego powodu londyński klub nie zamierzał rozmawiać o sprzedaży i stanowczo odrzucał zainteresowanie ze strony innych drużyn.
Skala tego nastawienia była duża, skoro odrzucona miała zostać nawet bardzo wysoka propozycja z Arabii Saudyjskiej, opiewająca na 50 milionów euro. To najlepiej pokazywało, jak wysoko Chelsea ceniła swojego piłkarza i jak trudno było wówczas w ogóle otworzyć temat jego odejścia.
Brazylijczyk pasuje do nowego projektu Interu
Z czasem sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Chelsea nie zamyka się już tak mocno na rozmowy dotyczące przyszłości zawodnika, co może stworzyć przestrzeń do bardziej konkretnych działań ze strony Interu. Mediolańczycy nadal obserwują rozwój wydarzeń, choć nie ograniczają się wyłącznie do jednej kandydatury przy planowaniu wzmocnień pomocy.
Andrey Santos to piłkarz nastawiony przede wszystkim na zadania w defensywie, ale potrafiący również dołożyć coś w ataku. W obecnym sezonie rozegrał 37 spotkań, zdobył jedną bramkę i zanotował cztery asysty. Jego kontrakt z Chelsea obowiązuje do 30 czerwca 2030 roku, dlatego ewentualne negocjacje z pewnością nie będą należały do łatwych. Mimo to Inter wciąż widzi w nim zawodnika, który może dobrze wpisać się w nowy etap budowy drużyny.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY