Korona Kielce uległa Górnikowi Zabrze w zaległym meczu PKO Ekstraklasy, nie oddając ani jednego celnego strzału. Jacek Zieliński wziął odpowiedzialność za ofensywną niemoc swojego zespołu.
Korona Kielce – Górnik Zabrze. Zieliński ocenił spotkanie
Górnik Zabrze wygrał 2:0, a oba trafienia zapisał na swoim koncie Peter Federico. Hiszpan zdobył pierwszą bramkę jeszcze przed przerwą, natomiast wynik ustalił w doliczonym czasie gry. Korona przez całe spotkanie oddała tylko dwa uderzenia i żadnego nie skierowała w światło bramki.
Gospodarze mieli najlepszą okazję po akcji Wiktora Długosza, który zamiast zakończyć ją strzałem, próbował znaleźć podaniem Mariusza Stępińskiego. Zieliński podkreślił, że Górnik bardzo skutecznie ograniczył możliwości jego drużyny i zasłużył na zwycięstwo.
Jacek Zieliński bierze odpowiedzialność
Trener Korony nie szukał usprawiedliwień po końcowym gwizdku. Przyznał, że brak celnego strzału jest dla niego jako szkoleniowca powodem do krytycznej oceny własnej pracy i wziął ten element na siebie.
Nie zadziałał również pomysł z cofaniem się Stępińskiego, a kielczanie mieli problemy z wykorzystaniem skrzydeł oraz wygrywaniem pojedynków jeden na jeden. Ariel Mosór wystąpił natomiast w masce ochronnej z powodu złamanego nosa. Zieliński ocenił, że mecz z liderem miał pokazać aktualne możliwości Korony, a zespół nie zdał tego sprawdzianu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY