Jannik Sinner przyjeżdża do Madrytu z szansą na wynik, który do tej pory pozostawał poza zasięgiem nawet największych legend. Włoch wygrał cztery kolejne turnieje ATP Masters 1000 i jeśli dołoży piąty triumf, zapisze się w historii jako pierwszy tenisista z taką serią. Droga do tego celu nie będzie jednak zwykłą formalnością, bo Madryt nigdy nie był dla niego najłatwiejszym miejscem do gry.
Sinner w ostatnich miesiącach stał się postacią dominującą w turniejach złotej serii. Najpierw zakończył poprzedni sezon zwycięstwem w Paryżu, a później rozpoczął kolejne rozgrywki od trzech następnych triumfów. Wygrał w Indian Wells, Miami i Monte Carlo, tworząc serię, która już teraz stawia go obok największych nazwisk współczesnego tenisa.
Takie pasmo sukcesów zdarza się niezwykle rzadko. Przed Sinnerem cztery turnieje ATP Masters 1000 z rzędu wygrywali jedynie Novak Djoković i Rafael Nadal. Teraz Włoch może pójść krok dalej i zrobić coś, czego nie dokonał żaden z nich.
Jaki rekord może pobić Jannik Sinner?
Stawka turnieju w Madrycie jest dla Sinnera wyjątkowa. Jeśli zdobędzie tytuł, zostanie pierwszym zawodnikiem w historii, który wygra pięć kolejnych imprez ATP Masters 1000. To osiągnięcie byłoby dowodem dominacji na poziomie, który trudno porównać z czymkolwiek w ostatnich latach.
Djoković trzykrotnie potrafił zbudować serię czterech zwycięstw w turniejach tej rangi. Nadal dokonał tego raz, w 2013 roku. Sinner już dołączył do tego grona, ale w Madrycie może je opuścić i zostać samodzielnym rekordzistą.
Dlaczego Madryt może być dla niego pułapką?
Choć forma Włocha imponuje, miejsce najbliższej rywalizacji nie należy do jego ulubionych. W trzech wcześniejszych występach w Madrycie tylko raz dotarł do ćwierćfinału. To pokazuje, że nawet przy znakomitej dyspozycji nie wszystko musi układać się po jego myśli.
Warunki w stolicy Hiszpanii są specyficzne. Duża wysokość nad poziomem morza i wiatr potrafią zmienić rytm gry, utrudnić kontrolę nad piłką i premiować zawodników, którzy szybciej dostosują się do otoczenia. Sinner zdaje sobie z tego sprawę i podkreśla, że Madryt należy dla niego do najbardziej wymagających turniejów.
Kto może skorzystać na nieobecności największych rywali?
Sinnerowi sprzyja fakt, że w turnieju zabraknie Carlosa Alcaraza i Novaka Djokovicia. To dwaj zawodnicy, których obecność automatycznie podniosłaby poziom trudności w walce o tytuł. Ich absencja nie oznacza jednak, że droga Włocha będzie prosta.
Turnieje ATP Masters 1000 rzadko wybaczają słabszy dzień. Nawet lider w świetnej formie musi przejść przez kilka wymagających spotkań, a każdy rywal będzie chciał zatrzymać zawodnika ścigającego historyczny rekord. Właśnie dlatego presja może być równie dużym przeciwnikiem jak tenisista po drugiej stronie siatki.
Ile zwycięstw brakuje Sinnerowi do historii?
Aby sięgnąć po tytuł w Madrycie, Sinner potrzebuje sześciu wygranych meczów. Pierwszym rywalem Włocha będzie Benjamin Bonzi. To od tego spotkania rozpocznie się próba zapisania jednej z najbardziej niezwykłych serii w dziejach męskiego tenisa.
Sinner nie należy do zawodników szukających wielkich deklaracji, ale dobrze wie, o co gra. Madryt może stać się miejscem, w którym potwierdzi swoją dominację i przekroczy granicę, do której nie doszli nawet Djoković oraz Nadal. Jeśli wygra cały turniej, historia ATP Masters 1000 będzie miała nowy punkt odniesienia.