Andy Robertson szykuje się do pożegnania z Liverpoolem, a jego przyszłość wciąż nie jest przesądzona. Przez długi czas wydawało się, że Szkot pozostanie w Premier League i przeniesie się do Tottenhamu. Teraz do gry wkroczył jednak Juventus, a to może całkowicie zmienić kierunek jego kariery po odejściu z Anfield.
Andy Robertson odchodzi z Liverpoolu po latach gry
Andy Robertson kończy etap, który przez wiele sezonów był jednym z najważniejszych rozdziałów jego kariery. Kontrakt Szkota z Liverpoolem obowiązuje tylko do 30 czerwca i już od pewnego czasu wiadomo, że nie zostanie przedłużony. Oznacza to, że doświadczony lewy obrońca po sezonie 2025/2026 rozstanie się z klubem, w którym przez lata należał do czołowych postaci defensywy i miał ogromny wpływ na styl gry zespołu.
Robertson ma 32 lata, ale wciąż może być atrakcyjną opcją dla mocnych klubów. W minionych rozgrywkach wystąpił w 36 oficjalnych spotkaniach Liverpoolu, zdobył trzy bramki i zanotował dwie asysty. To pokazuje, że mimo upływu czasu nadal potrafi utrzymywać regularność, dawać zespołowi energię na lewej stronie i wspierać ofensywę. Przy okazji kończącej się umowy staje się szczególnie ciekawym nazwiskiem na rynku, bo nie trzeba płacić za niego kwoty odstępnego.
Tottenham był blisko porozumienia ze Szkotem
Najbardziej konkretnym kierunkiem dla Robertsona przez długi czas wydawał się Tottenham. Londyński klub interesował się defensorem już zimą, ale wtedy piłkarz nie zdecydował się na wcześniejsze odejście z Liverpoolu. Wybrał pozostanie na Anfield do końca kontraktu, co pozwoliło mu spokojnie zamknąć sezon i dopiero później podjąć decyzję dotyczącą przyszłości.
Rozmowy z Tottenhamem miały być mocno zaawansowane. W grę wchodziła umowa na sezon 2026/2027, a wiele wskazywało na to, że porozumienie jest już bardzo blisko. Dla „Spurs” taki transfer byłby rozsądnym ruchem. Robertson zna Premier League, ma ogromne doświadczenie, nie potrzebowałby długiej adaptacji i mógłby od razu wzmocnić rywalizację w defensywie. Wydawało się więc, że pozostanie w Anglii jest najbardziej naturalnym scenariuszem.
Juventus włącza się do walki o Robertsona
Sytuacja zmieniła się po informacji Fabrizia Romano, według którego do rozmów w ostatniej chwili włączył się Juventus. Włoski klub chce wykorzystać moment zawahania i spróbować przekonać Robertsona do przenosin do Serie A. Dla piłkarza byłby to duży zwrot, bo zamiast kontynuacji kariery w lidze, którą zna od lat, mógłby rozpocząć zupełnie nowy etap w Turynie.
Juventus może kusić Szkota prestiżem, innym stylem gry i szansą na doświadczenie włoskiego futbolu. Dla „Starej Damy” pozyskanie takiego zawodnika bez konieczności płacenia odstępnego byłoby okazją trudną do zignorowania. Robertson wniósłby doświadczenie, intensywność i mentalność piłkarza przyzwyczajonego do rywalizacji na najwyższym poziomie. To cechy szczególnie ważne dla zespołu, który chce szybko zwiększyć jakość i stabilność kadry.
Czy Robertson wybierze Tottenham, czy Juventus?
Decyzja należy teraz do zawodnika. Tottenham może zaoferować mu pozostanie w dobrze znanym środowisku, grę w Premier League i projekt, w którym mógłby od razu pełnić ważną rolę. Juventus daje natomiast możliwość wyjazdu, nowego wyzwania i występów w jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów Europy. Oba kierunki mają mocne argumenty, dlatego sprawa przestała być tak oczywista, jak wydawało się jeszcze niedawno.
Robertson jest wyceniany na 10 milionów euro, ale jego sytuacja kontraktowa sprawia, że rywalizacja o podpis może rozstrzygnąć się przede wszystkim na poziomie warunków osobistych i planu sportowego. Liverpool traci zawodnika z dużym doświadczeniem, a Tottenham i Juventus widzą szansę na wzmocnienie bez transferowej opłaty. Najbliższe decyzje Szkota pokażą, czy wybierze bezpieczeństwo znanej ligi, czy spróbuje czegoś zupełnie nowego we Włoszech.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY