Aktualności

Klasyfikacja strzelców Pucharu Polski 2025-26

Puchar Polski wchodzi w decydującą fazę, a po skompletowaniu półfinalistów zaczyna się drugi wyścig, który kibice śledzą równie uważnie jak same mecze: walka o koronę króla strzelców. Po ćwierćfinałach na czele klasyfikacji są Bartosz Nowak z GKS-u Katowice oraz Valērijs Šabala z Chojniczanki Chojnice. Obaj mają po pięć trafień, ale ich sytuacja jest zupełnie inna — jeden wciąż może poprawiać wynik, drugi już nie.

Ostatnie dni przyniosły rozstrzygnięcia w czterech ćwierćfinałach i domknęły skład najlepszej czwórki. Awans do półfinału zapewnili sobie GKS Katowice, Zawisza Bydgoszcz oraz Górnik Zabrze, a w czwartek do tego grona dołączył Raków Częstochowa.

Raków dopiął awans po dogrywce, a Brunes znów trafił

W meczu z trzecioligową Avią Świdnik Raków objął prowadzenie po bramce Jonatana Brauta Brunesa i długo wyglądało na to, że to wystarczy do spokojnego domknięcia awansu. Gospodarze doprowadzili jednak do dogrywki trafieniem Dominika Zawadzkiego w końcówce regulaminowego czasu gry, co tylko potwierdziło, jak zdradliwy potrafi być puchar.

W dodatkowych minutach decydujący cios zadał Ariel Mosór. Raków wygrał 2:1 i zameldował się w półfinale, a Brunes — dzięki kolejnemu golowi — zbliżył się do liderów strzelców.

Dwóch liderów, ale tylko jeden z nich może jeszcze podkręcić liczby

Po ćwierćfinałach klasyfikacji strzelców przewodzą dwa nazwiska: Bartosz Nowak oraz Valērijs Šabala. Istotny szczegół jest jednak taki, że Nowak — jako piłkarz GKS-u Katowice — wciąż ma przed sobą półfinał (a być może i finał), więc nadal może budować przewagę.

Šabala, mimo że powiększył dorobek w ćwierćfinale, nie będzie miał już na to szansy, bo jego Chojniczanka Chojnice odpadła z rozgrywek. To sprawia, że Łotysz może utrzymać prowadzenie tylko wtedy, jeśli rywale nie będą w stanie go wyprzedzić w ostatnich dwóch krokach turnieju.

Brunes czai się tuż za plecami – i ma realną ścieżkę do przeskoczenia liderów

Największe zagrożenie dla obecnego układu na szczycie stanowi Jonatan Braut Brunes. Napastnik Rakowa ma już cztery trafienia, a więc tylko jedno mniej niż liderzy. Biorąc pod uwagę, że jego zespół jest w grze o trofeum, Norweg ma idealne warunki, by powalczyć o tytuł króla strzelców na ostatniej prostej.

Dla Nowaka to jasny sygnał: przewaga na papierze jest, ale presja rośnie, bo jeden udany mecz rywala może zmienić układ tabeli.

Kto jeszcze liczy się w walce o króla strzelców przed półfinałami

Za ścisłą czołówką znajduje się grupa zawodników z trzema golami. Z tego grona nie wszyscy są już „w grze” o dalsze poprawianie dorobku, bo część ich zespołów odpadła wcześniej. Wciąż realnie mogą jednak naciskać ci, którzy pozostali w turnieju.

Wśród tych, którzy nadal mają szansę strzelać w półfinale, są Filip Kozłowski z Zawiszy Bydgoszcz oraz Iłła Szkuryn z GKS-u Katowice. To właśnie oni mogą spróbować wykorzystać moment, jeśli liderzy zaliczą „suchy” mecz.

Klasyfikacja strzelców Pucharu Polski 2025/2026 przed półfinałami

5 goli:

  • Bartosz Nowak (GKS Katowice)

  • Valērijs Šabala (Chojniczanka Chojnice)

4 gole:

  • Jonatan Braut Brunes (Raków Częstochowa)

3 gole:

  • Dawid Kort (Świt Szczecin)

  • Filip Kozłowski (Zawisza Bydgoszcz)

  • Iłla Szkuryn (GKS Katowice)

  • Kamil Wojtyra (Polonia Bytom)

Półfinały rozstrzygną nie tylko finalistów, ale i strzelecką walkę

Od teraz każdy gol waży podwójnie: przybliża do finału i jednocześnie może przewrócić klasyfikację strzelców. Szczególnie ciekawie wygląda pojedynek Nowaka z Brunesem, bo obaj są wciąż na placu boju, a ich zespoły mają realne szanse na końcowy triumf.

Puchar Polski często pisze historie, w których o wszystkim decyduje jedna akcja. W tym sezonie może być podobnie — z tą różnicą, że jedna bramka może jednocześnie dać awans i koronę króla strzelców.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

Oficjalnie: Jari Litmanen w wieku 55 lat wrócił do gry!

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!