Sobotnie spotkanie Korony Kielce z Legią Warszawa miało również pozasportowy wątek. W pierwszej połowie na trybunie dopingowej gospodarzy doszło do wydarzenia związanego z kibicami zaprzyjaźnionego klubu.
Korona Kielce – Legia Warszawa z mocnym akcentem na trybunach
Podczas meczu Korona Kielce – Legia Warszawa w młynie gospodarzy spalono flagę Radomiaka Radom z napisem „Religia której strzeżemy” oraz herbem klubu. Kibice Radomiaka od lat utrzymują przyjazne relacje z fanami Legii Warszawa, a ich przedstawiciele mogli znajdować się w sektorze gości.
Po spaleniu flagi Radomiaka kibice Korony Kielce zaprezentowali kolejną płachtę, tym razem z napisem „Miłość której strzeżemy”, w barwach kieleckiego zespołu. Na wypełnionym po brzegi stadionie nie był to jedyny incydent związany z oprawą kibicowską.
Korona Kielce – Legia Warszawa dwukrotnie przerwana
Sędzia Jarosław Przybył musiał dwukrotnie przerywać spotkanie. Na początku meczu powodem były fajerwerki odpalone za jedną z bramek, natomiast około 55. minuty sektor gości został zadymiony po użyciu rac przez ultrasów Legii Warszawa.
Mecz oglądało około 15 tysięcy widzów, a spotkanie zostało zakwalifikowane jako wydarzenie podwyższonego ryzyka. W Kielcach pojawili się również policjanci z sąsiednich województw. Na murawie także nie brakowało emocji – przy wyniku 0:1 Korona Kielce domagała się rzutu karnego po zagraniu ręką przez zawodnika Legii Warszawa.