La Vuelta Femenina 2026 otwiera etapowy rozdział kobiecego sezonu i od razu zapowiada wyścig pełen pułapek. Sprinterki dostaną swoje okazje, uciekinierki będą miały gdzie zaryzykować, a wszystko rozstrzygnie się na legendarnym L’Angliru. Do tego dochodzą deszczowe prognozy, mocna obsada i cztery Polki na starcie.
La Vuelta Femenina 2026. Hiszpański wyścig wchodzi w kluczowy moment sezonu
Po klasykach uwaga kolarskiego świata przenosi się na wyścigi etapowe. W kobiecym peletonie jednym z pierwszych dużych sprawdzianów będzie La Vuelta Femenina, która w 2026 roku odbędzie się po raz dwunasty. Rywalizacja rozpocznie się 3 maja i potrwa do 9 maja.
Historia imprezy sięga 2015 roku, gdy rozegrano Madrid Challenge by La Vuelta. Początkowo był to jednodniowy wyścig, podobny w założeniu do kobiecego wydarzenia przy Tour de France. Z czasem organizatorzy rozbudowywali format, aż w 2023 roku powstała obecna wersja La Vuelta Femenina, czyli pełnoprawny etapowy wyścig wzorowany na męskiej Vuelcie.
Holenderska seria może zostać przerwana
Pierwszą triumfatorką imprezy była Shelley Olds ze Stanów Zjednoczonych. Później zwyciężały Jolien D’hoore, Ellen van Dijk oraz Lisa Brennauer. Ostatnie lata należały jednak do Holenderek. Annemiek van Vleuten wygrała trzy edycje z rzędu, a po niej dwukrotnie najlepsza była Demi Vollering.
W 2026 roku Vollering nie wystartuje, co otwiera drogę do zmiany układu sił. Brak zwyciężczyni dwóch poprzednich edycji nie oznacza jednak słabszej obsady. Na liście startowej są zawodniczki, które mogą rozstrzygnąć wyścig zarówno doświadczeniem, jak i formą w górach.
Trasa La Vuelta Femenina 2026. Od sprintów po L’Angliru
Pierwszy etap z Marín do Salvaterra de Miño liczy 113 kilometrów i powinien sprzyjać szybkim zawodniczkom. Dwa podjazdy trzeciej kategorii w środkowej części trasy mogą zmęczyć peleton, ale raczej nie powinny uniemożliwić finiszu większej grupy.
Drugiego dnia kolarstwo stanie się bardziej nerwowe. Odcinek z Lobios do San Cibrao das Viñas ma 109 kilometrów i pofałdowany profil. Nie ma tam wielkich gór, ale trasa daje szansę zawodniczkom dynamicznym, odpornym na zmiany tempa i gotowym na samotny atak.
Sprinterki i uciekinierki dostaną swoje okazje
Trzeci etap z Padrónu do A Coruña liczy 121 kilometrów i ponownie wygląda na dzień dla sprinterek. Końcówka może prowokować do akcji, lecz przewyższenia nie są na tyle trudne, by spodziewać się wielkiej selekcji. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to finisz peletonu.
Czwarty etap z Monforte de Lemos do Antas de Ulla ma 115 kilometrów i pasuje do zawodniczek lubiących ofensywną jazdę. Możliwy jest sukces po samotnym ataku, ale równie realny pozostaje finisz z uszczuplonej grupy. To odcinek, na którym klasyfikacja generalna może jeszcze nie eksplodować, ale część liderek będzie musiała zachować czujność.
Przed górami ostatni oddech dla szybkich zawodniczek
Piąty etap z León do Astorgi liczy 119 kilometrów i będzie ostatnią szansą dla sprinterek przed decydującymi podjazdami. Na trasie znajdują się dwa wzniesienia, jednak są położone daleko od mety. To zwiększa szanse na ponowne zjechanie się peletonu.
Szósty etap z Gijón do Les Praeres ma 106 kilometrów i kończy się pięciokilometrowym podjazdem. To pierwsza z dwóch górskich prób na koniec wyścigu. Możliwa jest zmiana liderki, ale ten dzień nie musi jeszcze przesądzić o końcowym zwycięstwie. Najmocniejsze zawodniczki będą pamiętać, że najtrudniejszy test dopiero nadejdzie.
L’Angliru zdecyduje o zwycięstwie?
Siódmy etap z La Pola Llaviana na L’Angliru będzie miał 132 kilometry i zapowiada się jako kulminacja całego tygodnia. Finałowy podjazd liczy 12,4 kilometra i należy do najbardziej mitycznych wspinaczek w hiszpańskim kolarstwie.
To właśnie tam powinny rozstrzygnąć się losy czerwonej koszulki. Zawodniczka, która najlepiej poradzi sobie na L’Angliru, może nie tylko wygrać etap, lecz także cały wyścig.
Faworytki klasyfikacji generalnej
Jedną z najgłośniejszych postaci na starcie będzie Pauline Ferrand-Prévot z Team Visma | Lease a Bike, aktualna mistrzyni Tour de France. Hiszpańscy kibice będą szczególnie liczyć na Mavi Garcíę i Paulę Blasi z UAE Team ADQ.
Bardzo mocnie wygląda także SD Worx – Protime z Anną van der Breggen, która ma prezentować coraz lepszą dyspozycję. Polskich kibiców najbardziej zainteresuje występ Katarzyny Niewiadomej-Phinney z CANYON//SRAM zondacrypto. Jej forma z ardeńskich klasyków pozwala myśleć o dobrym wyniku w klasyfikacji generalnej.
Kto jeszcze może powalczyć o czołówkę?
W szerokim gronie kandydatek do wysokich miejsc są również Juliette Berthet z FDJ United-SUEZ, Yara Kastelijn z Fenix-Premier Tech, Gaia Realini z Lidl-Trek, Cédrine Kerbaol z EF Education-Oatly, Urška Žigart z AG Insurance – Soudal Team oraz Eleonora Ciabocco z Team Picnic PostNL.
Choć finał w górach będzie najważniejszy, sprinterki także otrzymają swoje szanse. O etapowe zwycięstwa powinny walczyć Marianne Vos z Team Visma | Lease a Bike i Lotte Kopecky z Team SD Worx – Protime. W sprintach mogą liczyć się też Shari Bossuyt, Josie Nelson oraz Sarah Van Dam.
Polki w La Vuelta Femenina 2026
Na starcie staną cztery reprezentantki Polski. Będą to Katarzyna Niewiadoma-Phinney i Agnieszka Skalniak-Sójka z CANYON//SRAM zondacrypto, Karolina Perekitko z Mayenne Monbana My Pie oraz Marta Jaskulska z Human Powered Health.
Warunki pogodowe mogą utrudnić rywalizację od pierwszego do ostatniego dnia. Prognozy zapowiadają przelotne opady na każdym etapie, a temperatura ma utrzymywać się w okolicach 20 stopni Celsjusza. To oznacza większe ryzyko nerwowej jazdy, kraks i taktycznych niespodzianek.
Gdzie oglądać La Vuelta Femenina 2026? Transmisja
Wszystkie etapy La Vuelta Femenina 2026 będzie można obejrzeć w Max i Playerze, a także w telewizji na antenach Eurosportu. Dwa pierwsze odcinki pokaże Eurosport 2, natomiast pozostałe etapy będą transmitowane w Eurosporcie 1.
Plan transmisji wygląda następująco:
-
- etap: 12:45, Eurosport 2
-
- etap: 15:30, Eurosport 2
-
- etap: 15:30, Eurosport 1
-
- etap: 15:30, Eurosport 1
-
- etap: 15:30, Eurosport 1
-
- etap: 16:30, Eurosport 1
-
- etap: 13:30, Eurosport 1