AKTUALNOśCI

Liga Mistrzów znowu nie dla Polski, ale Górnik pokazał klasę!

Górnik Zabrze zakończył udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski zremisowali przed własną publicznością z Fenerbahçe 1:1, a w całym dwumeczu przegrali 1:2. Zabrzanom zabrakło jednej bramki do doprowadzenia do dogrywki, jednak mimo ambitnej postawy nie zdołali wyeliminować znacznie wyżej notowanego rywala.

Po porażce 0:1 w Stambule Górnik zachowywał realne szanse na awans. Zespół musiał jednak od początku zagrać odważnie i poszukać gola, który wyrównałby stan rywalizacji. Plan gospodarzy szybko został skomplikowany przez wydarzenia w ich własnym polu karnym.

Talisca wykorzystał rzut karny

W dziewiątej minucie Milan Škriniar upadł w szesnastce po kontakcie z Lukášem Sadílkiem. Sędzia po analizie sytuacji przy monitorze VAR wskazał na jedenasty metr, a zawodnika Górnika ukarał żółtą kartką. Anderson Talisca pewnie wykorzystał rzut karny i sprawił, że Fenerbahçe prowadziło w dwumeczu już 2:0.

Chwilę później spotkanie zostało przerwane z powodu zadymienia stadionu. Po wznowieniu gry gospodarze próbowali odpowiedzieć, choć musieli uważać na szybkie ataki rywali. Najbliżej wyrównania był Erik Janža, którego mocne uderzenie z rzutu wolnego znakomicie obronił Mert Günok.

Górnik wyrównał przed przerwą

Zabrzanie z każdą minutą grali coraz odważniej. Dobrą okazję po strzale z dystansu miał Erik Prekop, ale ponownie świetnie interweniował bramkarz Fenerbahçe. Gospodarze zostali nagrodzeni dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Po uderzeniu Yvana Ikii Dimiego piłka odbiła się jeszcze od Prekopa, a do bezpańskiej futbolówki najszybciej dopadł Michal Sáček. Czech przytomnym strzałem po ziemi pokonał Günoka i doprowadził do remisu 1:1. Górnik odzyskał nadzieję, ponieważ do wyrównania stanu dwumeczu potrzebował już tylko jednego gola.

Po przerwie zabrakło skuteczności

W drugiej połowie Fenerbahçe próbowało uspokoić spotkanie poprzez dłuższe utrzymywanie się przy piłce. Górnik nadal szukał swoich okazji, a trener gospodarzy wprowadził między innymi Maksyma Chłania, Sondre Lisetha oraz Petera Federico. Zmiany dodały zabrzanom energii w ofensywie, lecz nie przyniosły drugiego trafienia.

Najgroźniejszą próbę oddał Chłań, który mocno uderzył zza pola karnego. Günok po raz kolejny popisał się jednak bardzo dobrą interwencją. Szansę miał również Federico, ale jego strzał w środek bramki nie sprawił większych problemów golkiperowi gości.

Fenerbahçe obroniło przewagę

W końcówce gospodarze coraz odważniej przesuwali się pod pole karne rywala, pozostawiając jednocześnie więcej miejsca na kontrataki. Fenerbahçe korzystało ze swojego doświadczenia, spowalniało tempo i skutecznie ograniczało liczbę groźnych sytuacji pod własną bramką.

Górnik walczył do ostatniego gwizdka, ale nie zdołał zdobyć gola, który doprowadziłby do dogrywki. Remis 1:1 oznaczał, że turecki zespół zwyciężył w całej rywalizacji 2:1 i awansował do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, w której zmierzy się ze Sturmem Graz.

Europejska przygoda Górnika trwa

Odpadnięcie z kwalifikacji Ligi Mistrzów nie kończy występów zabrzan w europejskich pucharach. Górnik będzie kontynuował rywalizację na niższym szczeblu i nadal zachowuje szansę na awans do fazy ligowej jednego z rozgrywanych przez UEFA turniejów.

Choć wicemistrzowie Polski nie dokonali historycznego awansu, przeciwko znacznie bogatszemu rywalowi zaprezentowali się przyzwoicie. O wyniku dwumeczu zdecydowały pojedyncze sytuacje, w tym rzut karny z początku rewanżu oraz niewykorzystane okazje gospodarzy. Zabrzanom zabrakło niewiele, ale ostatecznie to Fenerbahçe pozostało w walce o Ligę Mistrzów.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY