Juventus może wkrótce stanąć przed problemem, który mocno skomplikuje jego letnie plany. W Turynie od dawna widzą w Randalu Kolo Muanim piłkarza zdolnego wzmocnić atak, ale teraz sytuacja robi się znacznie trudniejsza. Do walki o Francuza włączył się Liverpool, a to oznacza, że włoski klub nie będzie mógł przeciągać decyzji.
Napastnik od dłuższego czasu znajduje się wysoko na liście życzeń Juventusu. W klubie uznawano go wcześniej za zawodnika pasującego do założeń Igora Tudora, a obecnie ma on odpowiadać także wymaganiom Luciano Spallettiego. Chodzi o profil oparty na sile, ruchliwości i zdolności do gry w różnych strefach ataku, czyli cechach szczególnie cenionych przy budowie nowoczesnej ofensywy.
To nie jest temat, który pojawił się nagle. W Turynie już wcześniej podejmowano próby sprowadzenia Kolo Muaniego, jednak każda z nich kończyła się niepowodzeniem. Najpierw problemem były oczekiwania Paris Saint-Germain, później przeszkodą okazała się sytuacja związana z wypożyczeniem i brak zgody na wcześniejsze rozwiązanie dotychczasowych ustaleń.
Juventus widzi w Kolo Muanim ważne wzmocnienie ataku
Teraz warunki mają wyglądać korzystniej niż wcześniej. Juventus jest podobno gotów zbliżyć się do kwoty oczekiwanej przez Paris Saint-Germain, a także udźwignąć wynagrodzenie zawodnika w ramach obecnej struktury płacowej. To stawia klub w pozycji, z której można przejść od zainteresowania do realnych działań.
Ważne jest też nastawienie piłkarza. Z informacji pojawiających się wokół sprawy wynika, że Kolo Muani nadal patrzy na Turyn przychylnie. Taki element często odgrywa dużą rolę przy negocjacjach, zwłaszcza gdy na stole pojawiają się różne kierunki i podobny poziom sportowej atrakcyjności.
Liverpool może pokrzyżować plany Starej Damy
Sytuacja zmienia się jednak diametralnie przez wejście Liverpoolu do gry. Angielski klub ma postrzegać Francuza jako jednego z kandydatów do przebudowy ofensywy po odejściu Mohameda Salaha. To sprawia, że Juventus może stracić przewagę, jeśli nie przyspieszy rozmów i nie przejdzie szybko do konkretów.
Atutem Kolo Muaniego w oczach Liverpoolu ma być wszechstronność. To piłkarz, który nie musi funkcjonować wyłącznie jako klasyczny środkowy napastnik. Potrafi odnaleźć się także szerzej, daje większą elastyczność w ustawieniu i może pełnić różne role w zależności od potrzeb zespołu. Dla klubu szukającego nowych rozwiązań w ataku to argument o dużym znaczeniu.
Liga Mistrzów może odegrać kluczową rolę
W całej układance bardzo istotna pozostaje kwestia gry w Lidze Mistrzów. Liverpool jest dziś w położeniu, które daje mu pod tym względem znacznie większy spokój. Juventus nie ma takiego komfortu, bo jego sytuacja w walce o miejsce w czołówce może rozstrzygać się do samego końca sezonu.
Dla zawodnika tej klasy to czynnik, którego nie da się zlekceważyć. Przy wyborze nowego klubu liczą się nie tylko pieniądze i długość kontraktu, ale też perspektywa gry na najwyższym poziomie. Jeśli Juventus nie zapewni sobie odpowiedniego statusu sportowego, może mieć trudniej w rywalizacji z angielskim gigantem.
W kończących się rozgrywkach Randal Kolo Muani zanotował pięć bramek i cztery asysty w 36 spotkaniach. Te liczby nie robią wielkiego wrażenia, ale zainteresowanie wokół niego nie słabnie. Kluby patrzą szerzej niż tylko na statystyki, a jego profil nadal uchodzi za bardzo atrakcyjny. Właśnie dlatego najbliższe tygodnie mogą przesądzić, czy Juventus zdoła wykorzystać swoją szansę, czy też zostanie zepchnięty na dalszy plan przez konkurenta z Premier League.