AKTUALNOśCI

Maja Chwalińska napisała list do władz Wimbledonu!

Maja Chwalińska jeszcze w tym tygodniu dowie się, czy rozpocznie Wimbledon od głównej drabinki, czy będzie musiała walczyć w kwalifikacjach. Polka liczy na dziką kartę, a jej szanse wcale nie muszą być symboliczne. W grze są nie tylko wyniki, ale też sposób, w jaki zwróciła się do organizatorów.

Maja Chwalińska czeka na decyzję Wimbledonu

Organizatorzy Wimbledonu mają wkrótce ogłosić listę zawodniczek, które otrzymają dzikie karty do turnieju głównego. Wśród tenisistek czekających na rozstrzygnięcie jest Maja Chwalińska.

Jeśli Polka nie dostanie zaproszenia, rozpocznie rywalizację od kwalifikacji. Taki scenariusz nadal jest możliwy, bo konkurencja o miejsce w głównej drabince jest duża, a londyński turniej ma własne zasady przyznawania dzikich kart.

Ile dzikich kart rozdaje Wimbledon?

W singlu kobiet Wimbledon przyznaje osiem zaproszeń. Najczęściej większość z nich trafia do brytyjskich zawodniczek, zwłaszcza tych najwyżej notowanych w rankingu.

Dla tenisistek spoza Wielkiej Brytanii zostaje zwykle niewiele miejsc. To odróżnia Wimbledon od innych turniejów wielkoszlemowych, w których częściej działa system wymiany zaproszeń między federacjami. W Londynie ostateczne zdanie należy do organizatorów.

List Chwalińskiej może mieć znaczenie

Atutem Polki może być sposób, w jaki zabiegała o dziką kartę. Chwalińska miała osobiście napisać do organizatorów, prosząc o możliwość występu od razu w turnieju głównym. Oficjalne działania w jej sprawie podjął także Polski Związek Tenisowy.

Według osób znających kulisy takich decyzji Brytyjczycy zwracają uwagę nie tylko na ranking i wyniki, lecz także na postawę zawodniczki. Skromna, nienachalna prośba i samodzielna inicjatywa mogą działać na korzyść Chwalińskiej.

Wyniki z Paryża wzmacniają kandydaturę Polki

Chwalińska ma też argument sportowy. Ostatnio świetnie zaprezentowała się w Paryżu, gdzie po serii dziewięciu zwycięstw dotarła do finału. Taki wynik pokazuje, że znajduje się w dobrej formie i może być ciekawą postacią głównej drabinki.

Decyzja należy jednak wyłącznie do organizatorów Wimbledonu. Polka nie jest bez szans, ale musi czekać na oficjalny komunikat. Jeśli zaproszenie nie nadejdzie, pozostanie jej droga przez kwalifikacje.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY