Choć w Abu Zabi jako pierwszy linię mety przeciął Max Verstappen, to nie on świętował najważniejszy sukces sezonu. Trzecie miejsce Lando Norrisa wystarczyło, by po raz pierwszy w karierze zapewnić sobie tytuł mistrza świata. Brytyjczyk przez cały wyścig jechał pod ogromną presją, wiedząc, że najdrobniejszy błąd mógł odsunąć od niego upragnioną koronę.
Trzech kandydatów do tytułu przed finałem sezonu
Po raz pierwszy od ponad dekady ostatni wyścig roku rozpoczynał się z realną szansą aż trzech kierowców na mistrzostwo. Verstappen wystartował z pole position i potrzebował, by Norris uplasował się poza pierwszą trójką. Z kolei Oscar Piastri, mający matematyczne szanse na triumf, liczył na korzystny układ sił i własne mocne tempo.
Agresywny początek i odważny manewr Piastriego
Start przyniósł natychmiastowe emocje. Verstappen obronił prowadzenie, natomiast Piastri już na pierwszym okrążeniu zaskoczył zespołowego partnera, wyprzedzając go zdecydowanym atakiem. Australijczyk jechał na twardszej mieszance opon, co otwierało przed McLarenem zupełnie inną strategię niż u pozostałych pretendentów do tytułu.
Za Norrisem zaczął z kolei naciskać Charles Leclerc, utrzymując się w zasięgu DRS. Chociaż kierowca Ferrari prezentował świetne tempo, nie zdołał znaleźć sposobu na skuteczne wyprzedzanie.
Kontrowersje z udziałem Tsunody i nerwy w McLarenie
Aby wspomóc Verstappena, Red Bull postawił na taktyczną zagrywkę — Yuki Tsunoda miał utrudnić życie Norrisowi. Japończyk jechał niezwykle agresywnie, kilkukrotnie zmieniając linię jazdy na hamowaniu, co zmusiło Norrisa do manewru poza torem. Po analizie sędziowie uznali, że winę ponosi kierowca Red Bulla, nakładając karę czasową na Tsunodę, co pozwoliło McLarenowi odetchnąć.
Strategiczne decyzje McLarena i kluczowe pit-stopy
Piastri długo pozostawał na torze, co miało dać zespołowi szansę na skorzystanie z ewentualnej neutralizacji. Ta jednak nie nadeszła. Gdy Verstappen dzięki świeższym oponom wyprzedził Australijczyka, McLaren wezwał go na zmianę ogumienia. Później Piastri próbował odrabiać dystans do lidera, lecz przewaga Holendra była zbyt duża.
Norris swój pierwszy pit-stop odbył na 16. okrążeniu, spadając na dziewiąte miejsce. Wiedział jednak, że musi błyskawicznie odzyskiwać pozycje. Bez zawahania przebił się przez środek stawki, mijając m.in. Antonellego, Sainza, Strolla i Lawsona. Gdy dogonił Tsunodę, ponownie znalazł się w strefie dającej mu mistrzostwo.
Ostatnia faza: Norris kontroluje sytuację
Po kilku okrążeniach Brytyjczyk wrócił na trzecią lokatę, co w praktyce zamykało Verstappenowi drogę do tytułu. Leclerc, jadący jako czwarty, tracił zbyt wiele, by realnie zagrozić walce o najwyższy laur.
Druga zmiana opon u Norrisa nie zaburzyła układu sił. Verstappen znajdował się na czele, za nim jechał Piastri, a Norris utrzymywał tempo gwarantujące mu mistrzowską pozycję. Wyścig układał się spokojnie aż do samego końca.
Historyczny finał i zmiana warty
Na mecie Verstappen mógł cieszyć się zwycięstwem w Grand Prix Abu Zabi, lecz najważniejsze trofeum powędrowało do kierowcy McLarena. Norris zakończył sezon z dorobkiem 423 punktów — o dwa więcej niż Holender. Piastri, kończąc wyścig na drugim miejscu, potwierdził znakomitą formę zespołu z Woking.
Triumf Norrisa to ukoronowanie niezwykle równego i dojrzałego sezonu McLarena, który wcześniej zabezpieczył także mistrzostwo konstruktorów. Dla Brytyjczyka to pierwszy, a dla wielu obserwatorów — dopiero początek drogi po kolejne tytuły.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY