Vinicius od lat jest jedną z twarzy Realu Madryt, ale jego przyszłość przestała być oczywista. Rozmowy o nowej umowie nie przynoszą przełomu, oczekiwania finansowe zawodnika są bardzo wysokie, a sytuację uważnie śledzi Manchester City. Przed El Clasico temat możliwego transferu Brazylijczyka tylko podgrzewa atmosferę wokół „Królewskich”.
Vinicius i Real Madryt utknęli w negocjacjach
Vinicius trafił do Realu Madryt w 2018 roku z Flamengo i przez lata wyrósł na jednego z najważniejszych piłkarzy klubu. W koszulce „Królewskich” rozegrał 372 mecze, zdobył 127 bramek i zanotował 100 asyst. Takie liczby sprawiają, że trudno mówić o nim wyłącznie jako o efektownym skrzydłowym. Brazylijczyk stał się zawodnikiem, który przez wiele sezonów realnie decydował o sile ofensywnej drużyny.
Problem w tym, że jego obecny kontrakt obowiązuje tylko do połowy przyszłego roku. Negocjacje w sprawie przedłużenia umowy znalazły się w martwym punkcie, a najważniejszą przeszkodą mają być pieniądze. Według hiszpańskich mediów Vinicius oczekuje pensji na poziomie 30 milionów euro netto rocznie. Real Madryt nie zamierza spełniać takich warunków, a żadna ze stron nie wykazuje gotowości do ustępstw.
Manchester City widzi okazję na rynku
Sytuacja w Madrycie nie umknęła uwadze Manchesteru City. Według Graeme’a Baileya z portalu Teamtalk mistrzowie Anglii monitorują położenie Viniciusa i byliby gotowi ruszyć po niego, jeśli Brazylijczyk zdecyduje się opuścić Santiago Bernabéu. Jeszcze niedawno taki scenariusz wydawał się niemal nierealny, ale brak porozumienia kontraktowego zmienia perspektywę.
Na razie nie wiadomo, ile Manchester City mógłby zaoferować za skrzydłowego Realu Madryt. Portal Transfermarkt wycenia go na 150 milionów euro, więc mowa o transferze z najwyższej półki. Dla „Królewskich” sprzedaż tak ważnego zawodnika byłaby decyzją ogromnego kalibru, ale im bliżej końca kontraktu, tym większa presja na klub, by uniknąć osłabienia pozycji negocjacyjnej.
Czy Vinicius pasowałby do zespołu Pepa Guardioli?
Manchester City ma już mocną ofensywę, ale piłkarz o profilu Viniciusa mógłby zmienić układ sił w drużynie Pepa Guardioli. Obecnie podstawowym lewoskrzydłowym jest Jeremy Doku, a w ataku ważne role odgrywają również Erling Haaland, Antoine Semenyo i Rayan Cherki. Brazylijczyk wniósłby jednak coś wyjątkowego: szybkość, bezpośredniość, doświadczenie w największych meczach i umiejętność rozstrzygania spotkań indywidualną akcją.
Dla City byłby to ruch nie tylko sportowy, lecz także wizerunkowy. Sprowadzenie gwiazdy Realu Madryt do Premier League należałoby do najgłośniejszych transferów roku. Z perspektywy Viniciusa przeprowadzka do Anglii oznaczałaby wejście do ligi o ogromnej intensywności i medialnej sile, ale też konieczność opuszczenia klubu, w którym zbudował pozycję jednego z symboli współczesnego Realu.
El Clasico z dodatkowym tłem
Cały temat wybrzmiewa szczególnie mocno przed El Clasico. Real Madryt zmierzy się z FC Barceloną w niedzielę o godzinie 21:00, a transmisję przeprowadzi Eleven Sports 1. Studio z Barcelony rozpocznie się o 19:30. W takich okolicznościach każde doniesienie dotyczące przyszłości największych gwiazd „Królewskich” nabiera dodatkowej wagi.
Vinicius wciąż może zostać w Madrycie, ale impas kontraktowy sprawia, że klub nie ma komfortu. Jeżeli rozmowy nie ruszą z miejsca, zainteresowanie Manchesteru City może przerodzić się w konkretną ofertę. A wtedy Real Madryt stanie przed jednym z najtrudniejszych pytań ostatnich lat: zapłacić Brazylijczykowi fortunę, sprzedać go za ogromne pieniądze czy ryzykować przeciąganie sprawy do ostatnich miesięcy kontraktu.